sobota, 16 grudnia 2017.
Strona główna > Na Luzie > Pociąg do miłości

Pociąg do miłości

Pociąg do miłości
Data publikacji: 2017-02-14 07:28
Ostatnia aktualizacja: 2017-02-14 23:32
Wywietleń: 634 214868

Podróż pociągiem to znacznie więcej niż zwykły przejazd między jednym a drugim miejscem. Podczas jazdy można poznać współpasażerów i zawrzeć nowe znajomości. Niektóre z nich mogą się okazać na całe życie. Z okazji Święta Zakochanych PKP Intercity przedstawia historie par, które kolej zawiozła wprost przed ołtarz.
Miłość od pierwszego wejrzenia nie została wymyślona na potrzeby romantycznych literackich czy filmowych opowieści. Mogli się o tym przekonać choćby aktor Cezary Pazura i jego żona, Edyta. Para poznała się podczas podróży pociągiem, w wagonie WARS, a znajomość przerodziła się w małżeństwo. Dzisiaj oboje są rodzicami dwójki dzieci.
Poproszę bilet do kontroli
Pani Ania, kierownik pociągu w PKP IC, poznała swojego męża będąc w pracy. Tego dnia pełniła służbę jako konduktor, 
a jej przyszły wybranek podróżował prywatnie do Warszawy. Oboje pracowali w drużynach konduktorskich, stąd pierwsza rozmowa dotyczyła kolei. Jak wspomina kobieta, wrażenia ze spotkania nie były pozytywne. Jednak życie spłatało obojgu figla. Po kilku latach, w Dniu Kolejarza, para poznała się bliżej i tak się zaczęła dłuższa znajomość. Po trzech latach stanęła przed ołtarzem. Dzisiaj są rodzicami dwójki dzieci. W pociągach spotykają się przeważnie służbowo. - Gdy pracujemy razem, każde z nas dokładnie wie, co ma robić, możemy na sobie polegać. Choć czasami bywa zabawnie, bo przypominamy sobie pierwsze spotkanie – dodaje pani kierownik.
Przez pół Polski pociągiem
Choć Katarzyna i Paweł nie poznali się na pokładzie pociągu, to kolej odegrała w ich życiu znaczącą rolę. Gdy się w sobie zakochali, każde z nich rozpoczynało karierę akademicką w innym mieście – ona w Krakowie, on w Gdańsku. Mimo dzielących ich setek kilometrów, postanowili się spotykać. Najpierw co dwa tygodnie, a później co tydzień, pokonywali na przemian trasę Kraków-Gdańsk-Kraków pociągami PKP Intercity, które z powodu modernizacji torów kursowały wtedy objazdem. - Nie zraziło mnie to jednak – wspomina Kasia. - Pamiętam, jak pierwszy raz czekałam o 6 rano na dworcu w Krakowie z kubkiem gorącej kawy dla Pawła. Następnym razem to on czekał na mnie w Gdańsku z czerwoną różą.
Przez ponad pół roku para jeździła do siebie pociągami, pokonując każdorazowo ponad 600 km w jedną stronę. Podczas planowania jednego ze spotkań, postanowiła obrać za cel podróży miejsce w połowie drogi, czyli Warszawę. Na tej randce Paweł się oświadczył. Obecnie małżonkowie mieszkają w Pruszczu Gdańskim. Cały czas podróżują pociągami po Polsce. - Pociągi mają dla nas sentymentalną wartość – wyznaje Katarzyna. - Każda podróż przywołuje emocje związane z początkiem znajomości. Nie raz podróżowałam z kwiatami od Pawła z jednego końca Polski na drugi.

Fot. Marcin Iwan

Komentarze

Pechowy Konduktor,
A ja znam takiego Konduktora, ktory przez ta prace i te dlugie podroze... placi teraz co miesiac - na kilkoro dzieci !!
2017-02-14 23:28:37
Adam,
A w razie czego, po 9 miesiacach... Intercity tez po-oplaca dalsze Alimenty ??
2017-02-14 23:21:54

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską