piątek, 22 września 2017.
Strona główna > Wiadomości > Z mikrorozrusznikiem do domu

Z mikrorozrusznikiem do domu

Z mikrorozrusznikiem do domu
Data publikacji: 2016-08-23 20:57
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:53
Wywietleń: 1274 149522

Pani Jawiga (76 lat) weszła do pracowni kardioangiograficznej kilka minut po godz. 14. Godzinę później miała już wszczepiony nowy stymulator serca. – Mam nadzieję, że dzięki niemu będę jeszcze długo żyła w zdrowiu – powiedziała przed operacją. W środę (24 sierpnia) pacjentka prawdopodobnie wyjdzie do domu.

We wtorek, 23 sierpnia w szpitalu na szczecińskich Pomorzanach przeprowadzono dwa zabiegi – dwóm szczeciniankom (druga pacjentka, pani Weronika ma 86 lat) wszczepiono najmniejsze na świecie rozruszniki serca. Te mikrostymulatory ważą około jednego grama i są wielkości kapsułki witaminowej - są 10 razy mniejsze od urządzeń stosowanych do tej pory. Przyjmuje się, że będą stymulować serca przez 10-14 lat (bez konieczności wymiany żadnej jego części!).

Głównym wskazaniem do wszczepienia mikrostymulatora jest potrzeba stymulacji jednej komory serca. W trakcie zabiegu pacjent nie jest usypiany – znieczula się go miejscowo w pachwinie. Chory jest przytomny i pozostaje w kontakcie z lekarzem.

Nakłucie robi się w prawej żyle udowej. Przez grubą jak ołówek rurkę wkłada się cewnik z umieszczonym na końcu mikrostymulatorem. Po wszczepieniu urządzenie się programuje – m.in. częstotliwość podawania sygnałów i stymulacji serca, napięcie stymulacji oraz możliwość szybszej stymulacji przy zwiększonym wysiłku pacjenta (tzw. czujnik aktywności). Po zabiegu pozostaje tylko mała blizna.

Obie przeprowadzone we wtorek operacje się udały.

– Jestem zadowolony – powiedział tuż po zakończeniu pierwszego zabiegu prof. Jarosław Kaźmierczak.

Jako że była to pierwsza tego typu operacja w Zachodniopomorskiem przyglądał się jej tzw. proctor – lekarz nadzorujący mający już doświadczenie w pracy z takim mikrostymulatorem.

Do tej pory (od stycznia 2016 r.) w Polsce wszczepiono ponad 40 rozruszników MICRA TPS. Takie operacje wykonuje się w Zabrzu, Poznaniu, Warszawie, Rzeszowie i, od wczoraj, w Szczecinie. Kolejne zabiegi w klinice przy al. Powstańców Wielkopolskich odbędą się już za kilka dni. Szpital na razie kupił 10 takich urządzeń. Koszt jednego mikrostymulatora sięga 30 tys. zł.

Leszek Wójcik

 

Na zdjęciu: Pierwszą na Pomorzu Zachodnim operację wszczepienia najmniejszego na świecie mikrostymulatora serca wykonał prof. Jarosław Kaźmierczak z kliniki Kardiologii szpitala PUM w Szczecinie.

Fot. Dariusz Gorajski

 

Komentarze

SOCHA MIETEK
BRAWO
2016-08-24 10:02:50

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi