sobota, 19 sierpnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Z bronią do jubilera

Z bronią do jubilera

Z bronią do jubilera
Data publikacji: 2016-01-11 05:05
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:33
Wywietleń: 1381 93564

Pięciu mężczyzn odpowiedzialnych jest za napad na salon jubilerski w hipermarkecie „Tesco” w Stargardzie, do którego doszło w kwietniu 2014 r. Trzech z nich odpowie również za usiłowanie rozboju na właścicielu innego stargardzkiego zakładu złotniczego w lutym ub.r. Do Sądu Okręgowego  w Szczecinie wpłynął już akt oskarżenia.

Z ustaleń prokuratorskiego śledztwa wynika, że 16 kwietnia 2014 r. oskarżeni przyjechali samochodem przed hipermarket „Tesco” w Stargardzie i udali się do znajdującego się w środku salonu jubilerskiego. Grożąc pracownikom sklepu bronią palną, napastnicy zażądali wydania biżuterii. Zabrali pierścionki, łańcuszki i inne przedmioty ze złota oraz innych metali szlachetnych o wartości prawie 236 tys. zł. Po dokonaniu napadu, złodzieje odjechali w ustalone wcześniej miejsce, gdzie spalili samochód. Auto to jeden z rabusiów zakupił dzień przed zdarzeniem.

– Z ustaleń śledztwa wynika także, że jeden z oskarżonych chwilę przed napadem telefonicznie zgłosił w Komendzie Powiatowej Policji w Gryfinie, że na drodze krajowej numer 10, w okolicach Suchania, doszło do wypadku – mówi Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. – Mężczyznom chodziło o to, aby skierować policyjny patrol poza teren Stargardu. W toku postępowania ustalono również, że sprawcy podczas napadu używali broni długiej i pistoletu. Broni jednak nie odzyskano. W jednym ze stargardzkich lombardów natrafiono tylko na dwa pochodzące z kradzieży pierścionki. Do popełnienia zarzucanemu mu czynu przyznał się tylko jeden z oskarżonych mężczyzn. Pozostali nie przyznają się do winy.

M. Wojciechowicz dodaje, że usiłowania rozboju na właścicielu innego stargardzkiego zakładu złotniczego, do którego doszło 26 lutego ub.r., dokonało trzech mężczyzn. I w tym przypadku podjechali pod salon jubilerski samochodem. Do środka weszli zamaskowani, mieli przy sobie broń palną. Jubiler miał wówczas towar (złota i srebrna biżuteria) o łącznej wartości 815 tys. zł. Rabusiom nie udało się nic ukraść, z uwagi na interwencję policjantów. Dwaj oskarżeni zostali zatrzymani od razu po nieudanym skoku, a trzeci – kolejnego dnia. M. Wojciechowicz tłumaczy też, że podczas napadu sprawcy używali pistoletu TT kaliber 7,62. Dwóch oskarżonych przyznało się do popełnienia zarzucanego im czynu. A mężczyzna, u którego znaleziono wspomniany wcześniej pistolet wraz z ośmioma nabojami, będzie dodatkowo odpowiadał za posiadanie broni palnej bez zezwolenia. Czynu tego dopuścił się warunkach powrotu do przestępstwa. Wszystkim oskarżonym grozi co najmniej trzyletni pobyt za kratkami. ©℗

(gra)

Komentarze

Po 3-ce jeszcze nie zmadrzeja...?
A moze by tak przed ta 3-ka dopisac jeszcze 1-ke, by wyszla bardziej odpowiednia i wlasciwsza cyfra tj. 13-ka ! !
2016-01-11 13:54:25
Złodziejstwo
Co? Dopiero po prawie 2 latach coś się ruszyło? Przecież takich to powinno się na miejscu eliminować ze społeczeństwa.
2016-01-11 07:52:29

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi