poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > W KURIERZE: Procedury ze śmiercią w tle

W KURIERZE: Procedury ze śmiercią w tle

W KURIERZE: Procedury ze śmiercią w tle
Data publikacji: 2016-01-12 08:34
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:33
Wywietleń: 1978 94774

To był teren prywatny - twierdzą: Bartosz Rodecki ze Szczecińskiego Ratownictwa Weterynaryjnego oraz Andrzej Kus, rzecznik Zakładu Usług Komunalnych. I tym tłumaczą, dlaczego pies konał na mrozie nie doczekawszy się pomocy od służby do tego powołanej. Nie zgadzamy się z tą oceną sytuacji - ripostują: straż miejska oraz Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.

Ostatnio opisaliśmy „śmiertelny grzech zaniechania" - tragiczny przypadek suni Figi, stróżującej terenu OKS Hutnik przy ul. Nehringa. Ledwie kilka dni po śmierci kierownika tegoż Klubu, jej formalnego opiekuna. Skonała w mroźną noc, nie doczekawszy pomocy. Mimo że o jej złym stanie świadek niezwłocznie zaalarmowała straż miejską, a ta - Szczecińskie Ratownictwo Weterynaryjne (SRW).

- Nie zadziałała komunikacja. Zabrakło informacji zwrotnej ze strony pana Rodeckiego, że interwencji nie podejmie. Przyjął zgłoszenie, więc byliśmy przekonani, że sprawa pomocy suni przy ul. Nehringa jest w toku - komentuje Joanna Wojtach ze Straży Miejskiej w Szczecinie. - Gdyby zasygnalizował, że potrzebuje naszego lub policji wsparcia, albo że nie podejmie interwencji... Była to kolejna noc siarczystych mrozów. Nasze patrole przeszukiwały miejskie tereny w poszukiwaniu i na pomoc bezdomnym. Nie byłoby problemu, aby jeden z nich zajechał na ul. Nehringa.

Figa konała na terenie placówki sportowo-rekreacyjnej, której właścicielem (od lipca 2006 r.) jest Gmina Miasto Szczecin, a administratorem - Miejski Ośrodek Sportu Rekreacji i Rehabilitacji. Fakt ten potwierdza straż miejska oraz szczeciński oddział TOZ. Według ZUK oraz SRW to był jednak... teren prywatny. ©℗

Arleta Nalewajko

Więcej czytaj we wtorkowym „Kurierze Szczecińskim" i e-wydaniu z dnia 12 stycznia 2016 roku

Fot. TOZ (Facebook)

 

Komentarze

asia
Pytanko: kto miesza w "zeznaniach" - gazeta, TOZ, p. Ola, SM??? Cały czas tylko ich stanowiska się zmieniają? Nawet TOZ w archiwum interwencji zmienił treść tego co umieścił na samym poczatku... taki psikus. Reasumując tylko ich stanowiska co chwilę sięzmieniają, reszta jakoś logicznie uzasadnia swoje działania.
2016-01-13 15:06:04
.....
Do tej sprawy nie potrzeba aż takich służb jak w np. animal police w stanach, wystarczyło aby ktoś podjechał na miejsce po zgłoszeniu pani Oli, a i sama pani Ola powinna nie odpuścić i dzwonić do skutku gdzie tylko się dało i kategorycznie żądać interwencji, od tego są służby miejskie i policja, łaski nie robią. Nie negował bym też pani Oli że sama nic nie zrobiła, nie wiemy czy piesek był agresywny i czy mogła się pani Ola bezpiecznie dostać do niego na bądź co bądź ogrodzony teren. Reasumując winne są służby miejskie jak i pani zgłaszająca której zabrakło determinacji aby uratować życie....wstydźcie się
2016-01-13 13:32:19
Aga
Pani Nalewajko to już chyba za mocno z panią Winter w przyjacielskie stosunki weszła, że przestała być obiektywna w opisach. Naogladały sie Animal Planet i myślą, że nasze służby maja takie same prawa jak te działające w Ameryce. A pani Ola to teraz największą pokrzywdzoną zgrywa, interesuje mnie jak i kiedy zobaczyła tego psabo jak doniesienia medialne wskazują godzina zgloszenia była późna, to pani Ola w dzien zauważyła tego psa i co? Tak olała jego los a wieczorem ruszona wyrzutami sumienia dała zgloszenie na SM? Czy może wtargneła na teren zamkniety, bezprawnie, obczaiła sytuację i nie wezwała policji bo bała się o swoją dupę, że oberwie od policji? Najlepiej więc było pojechać do cieplutkiego domku "zalana łzami", a później obwiniać kogo się tylko da :) Brawo pani Olu :)
2016-01-13 12:21:25
po co?
A no po to umieszczać takie zdjęcie aby winny urzędas z sm zuk i srw, bo do teraz nie wiemy który dal ciała, mógł popatrzeć i pomyśleć co zrobił...(o ile myśli, bo po całej akcji służb miejskich bardzo w to wątpię)
2016-01-12 20:46:02
bp
po co umieszczać takie zdjęcia? może to zdjęcie uzmysłowi wreszcie, że zwierzęta w naszym mieście cierpią!!!!!!
2016-01-12 18:51:33
Niv
Po co taki zdjęcia umiszczacie masakra
2016-01-12 13:25:23
Ja
Jak jest zagrożone źycie, to znaczy źe ma umierać na terenie prywatnym ? Brak słów!! Bydło nie ludzie, prokuratura powinna wszcząć postępowanie w tej sprawie i postawić zarzuty właścicielowi psa.
2016-01-12 12:12:43
many
Biedny piesek, tak bardzo chciał życ, tak bardzo prosił o pomoc... :(((
2016-01-12 12:04:41
Czego oczekujecie od SM.
To nieroby i niekompetentne lenie, kryte przez samego Krzystka. Nieudolne cabany grzejące tyłki w samochodach. Zabrali im fotoradary więc dupę od ciepłego fotela ciężko oderwać a wykonanie telefonu na polcję przekracza ich zdolności manualne. W tej sytuacji myślenie także zawiodło a ilość szarych komórek spadła do zera ( zapewne z powodu mrozu ) Powiadomili TOZ, ratownictwo i łap nawet nie umyli. TFU....dziadostwo
2016-01-12 10:52:45
Panie Brednik ZUK
Nie wstyd Panu tak się ośmieszać? Chcesz Pan zrobić idiotów z mieszkańców, którzy Pana utrzymują? Skutek jest odwrotny, Panie Brednik, Waść się kompromitujesz!
2016-01-12 10:09:23
palkar
Dziadostwo, bezduszność, po co stworzono Ratownictwo? Ciepłe posadki,
2016-01-12 09:34:41
Foto
Czyżby Kurier stawał się brukowcem, publikując takie sensacyjne zdjęcie.
2016-01-12 09:20:51
ale kręcenie....
Coś tu jest nie tak, na stronie onetu jest artykuł o tej chorej sytuacji, z którego jasno wynika że sm wiedziała o tym że srw nie przyjedzie. Cyt. (z onetu) : „Rzecznik ZUK-u odpiera zarzuty. - 4 stycznia, około godziny 22.51 pracownicy Szczecińskiego Ratownictwa Weterynaryjnego zostali poinformowani, że na terenie prywatnym znajduje się pies, który może wymagać pomocy. Od razu poinformowali strażnika, że nie mają prawa podjąć w takim przypadku interwencji – tłumaczy. - Jedynie policja może wejść na teren prywatny, a TOZ wraz z patrolem odebrać zwierzaka – dodaje.” Po środku tego bagna informacyjnego ze strony instytucji miejskich (najdelikatniejsze określenie jakie mi przychodzi do głowy) i krycia własnych tyłków przez urzędników najbardziej szkoda tylko biednego niewinnego niczemu stworzenia. Mam nadzieję że osoby winne czytają te fora i dociera do ich sumienia....
2016-01-12 09:04:09
nie wierzę ...
To naprawdę chore miasto, to naprawdę chory kraj.
2016-01-12 08:33:05

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje