piątek, 15 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Spór o pomniki, czyli o nas

Spór o pomniki, czyli o nas

Spór o pomniki, czyli o nas
Data publikacji: 2016-10-29 15:05
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:59
Wywietleń: 204 166979

O szczecińskich pomnikach, ze szczególnym uwzględnieniem Pomnika Wdzięczności dla Armii Radzieckiej, debatowali w Centrum Dialogu "Przełomy", oddziale Muzeum Narodowego, dr Wojciech Lizak oraz Przemysław Głowa. Nie zabrakło wyrazistych głosów z sali. Dyskusję zorganizował Szczeciński Klub Narodowy.

- Temat Pomnika Wdzięczności rozpala emocje od wielu lat - zagaił Bartłomiej Ilcewicz z Porozumenia Środowisk Patriotycznych. - Dlatego to, co dalej będzie z tym miejscem po usunięciu obiektu zaplanowanym na przyszły rok, powinno być związane z tym, co myślą szczecinianie.

Dr Wojciech Lizak umieścił dyskusję w szerszym kontekście. Powiedział, że pomniki odzwierciedlają stan świadomości i pamięci mieszkańców. Zwrócił uwagę, że obiekty związane z polską historią są w Szczecinie zlokalizowane głównie w obszarach zamkniętych - jak kościoły czy Cmentarz Centralny. Są to miejsca pamięci sprywatyzowanej a nie publicznej. Nic więc dziwnego, że strona rosyjska protestowała przeciwko przeniesieniu tam Pomnika Wdzięczności.

- Zamiasta Pomnika Wdzięczności powinienen stanąć pomnik upamiętniający wypędzonych zza Buga - konkludował dr Lizak. - Nawet niekoniecznie tam, jeśli tam ma być otwarta przestrzeń. Pomnik wypędzonych mógłby stanąć w miejscu, gdzie była Sedina.

Przemysław Głowa stwierdził za to, że obiekt na placu Żołnierza Polskiego jest pożyteczny w tym sensie, że pozwala lepiej objaśnić naszą złożoną historię, A nawet gdyby miał zostać zlikwidowany, powinny pozostać tam tablice dokładnie opisujące jego dzieje oraz dzieje poprzedniego stojącego tam obiektu - upamiętniającego Wilhelma I.

Andrzej Karut postulował postawienie pomnika Stanisława Nadratowskiego, żołnierza, który odmówił w Grudniu '70 strzelania do demonstrantów, i został za to zabity.

- Teraz wiemy, że zabiło go Wojsko Polskie - powiedział. - To był najbardziej bohaterski żołnierz.

Z kolei wedle Michała Tuczyka z Partii Zmiana Pomnik Wdzięczności powinien pozostać - tyle że zwieńczony orłem. Jak głosi oświadczenie partii: "Mylenie działań frontowych z późniejszym działaniem NKWD czy UB jak to czynią niektórzy historycy jest błędem i kastrowaniem umysłów zwłaszcza młodego pokolenia".©℗

Więcej o tej debacie w najbliższym wydaniu magazynowym "Kuriera"

Alan Sasinowski

Na zdj.: O pomnikach dyskutowali m.in. (od lewej) dr Wojciech Lizak, Bartłomiej Ilcewicz oraz Przemysław Głowa.

 

Komentarze

dzisna
Ale pomnik brzydoty, kiczu i tandety -Frygii nie przeszkadza? Wszystko pod prezesa Jareczka, Jarusia, wazeliny nie trzeba. Dzielnie walczą z pomnikiem szkoda, że nie o stocznię!
2016-10-30 21:56:31
Jakób
Pan Tulczyk ma rację - ten pomnik jest poświęcony Armii Czerwonej walczącej na tych terenach w 1945 roku a nie działaczom NKWD czy UB. Niech ci co tak chcą się pozbyć pomnika pójdą tam i sobie dokładnie go pooglądają. Można też dokładny opis znaleźć w książce "Pomniki, akcenty rzeźbiarskie, tablice pamiątkowe Szczecina" wydaną w 2012 przez Muzeum Narodowe w Szczecinie (str.43). Poza znakiem sierpa i młota są tam motywy żaglowca, lauru, zboża, kotwicy i co ciekawe : orzełka. Są tam nazwy miast i daty ich zdobywania przez Armię Czerwoną: Tolkmicko, Gdańsk, Ustka, Szczecin. Są też wymienione takie miasta jak: Lenino, Gdynia, Kołobrzeg. W ich zdobyciu brały udział także oddziały 1 Armii Wojska Polskiego. Tak więc ten obiekt jest pomnikiem wdzięczności także dla żołnierza polskiego. Należałoby to jednak bardziej wyeksponować. ... W stolicy Austrii na Schwarzenbergplatz jest Heldendenkmal der Roten Armee czyli Pomnik Wdzięczności dla Armii Czerwonej. Nikomu to jakoś nie przeszkadza, tak samo jak nie przeszkadzają podobne pomniki w Berlinie i Frankfurcie nad Odrą. ... Niszcząc takie pomniki nie zmienimy historii. Niektórzy nawet nie chcą przyjmować do wiadomości, że w Szczecinie urodziły się dwie caryce. Tylko to ich stanowisko nie ma żadnego wpływu na historię. Niszczenie takich pomników przypomina działania talibów afgańskich, którzy pociskami artyleryjskimi zniszczyli pomniki Buddy.
2016-10-30 21:02:27
Jarun
Pan Lizak powinien oddać świadectwo ukończenia szkoły średniej, bo nie zna historii. W Związku Radzieckim nikogo nie wyganiano - wprost przeciwnie, nie wypuszczano z Kraju Rad. To wstyd, że doktor Lizak nie zna historii. Proponuję douczyć się i potem zabierać głos. Oczywiście w tym miejscu powinien stanąć pomnik największego patrioty "Żelaznego Antka". Ostatecznie to on, z kotem Alikiem i prezesem, przegonili hitlerowców (a nie gen.Batow) i...i tak dalej. Zresztą co pomysł - to głupszy. Typowe.
2016-10-30 18:36:02
komentarz
bydło
2016-10-30 14:54:41
Dla zlapania rownowagi...
Tak na Komunistyczne jak i PO-stkomunistyczne PO-mniki, zmuszano znaczna wiekszosc Narodu patrzec przez prawie 70 lat tj. 1945-2015 minus 2 lata ! To teraz tak Komunisci jak i PO-stkomunisci niech sobie rowniez PO-patrza na obecnie stawiane Pomniki przez kolejne 68 lat ! A dopiero pozniej ewentualnie PO-nownie sie spotkamy i dalej sobie "PO-gadamy"...!!
2016-10-30 00:15:03
Jak ten pomnik
zostanie zniszczony, to szykujcie Szczecinaki walizki; Wasze miejsce jest za Bugiem, u strategicznych sojuszników, albo gdzieś na Ścianie Wschodniej, są tam ponoć opuszczone wsie...w sam raz dla tchórzy i głupców...
2016-10-29 21:33:50
NIEDZWIEDZ
co zostawić , żarty natychmiast z tym betonem tam gdzie niemiec ich załatwił. PANIE MIŚ II O CZYM PAN MÓWI DYKTATURA A PAN ROBI CO CHCE, KOMPLETNIE ZAGUBIONY JEGOMOŚCIU,
2016-10-29 21:22:13
rolo
Dokładnie przelewanie krwi zwykłych żołnierzy (bo dla nich jest ten pomnik) nie ma nic wspólnego z brudną polityką. Niech ci krzykacze pseudo patrioci - najpierw niech oddadzą wszystko to co zdobyli, dostali przed 1989 r. skoro tak się wam z poprzedniego ustroju nic nie podoba. Żeby nie ten PRL to nie mielibyście wykształcenia, mieszkania i emerytury nawet tej najniższej. A teraz drzecie się nie wiadomo dlaczego.
2016-10-29 19:49:58
Quistorp
Do W. Sz. Pana Redaktora. To była do lutego 1946 roku Armia Czerwona. Pomysły jak na dr. historii, odnośnie obchodzenia się z pomnikami przeszłości niczym nie różnią się od obchodzenia się z pomnikami starożytności w Syrii przez fundamentalistów z "isis". Jak poczulibyście się panowie "Patrioci"-inaczej, "narodowcy"-inaczej, gdyby pomnik polskiego wyzwoliciela w Berlinie ( A JEST TAM TAKI!!!) Niemcy rozbili, i wywieźli na gruzowisko? To był przełom historyczny. Szczególnie dla nas dzisiejszych Szczecinian, dziedziców tej ziemi. (TEJ! ZIEMI!). Pomnik Cara Rosji stoi do dziś w Finlandii w Helskinkach. O pomnikach A. Mickiewicza we Lwowie i na cmentarzach Lwowa i Wilna nie wspomnę. Wszelkie fobie rodzą się z niewiedzy. W Armii Czerwonej , gdzie było wcielonych kiladziesiąt narodowości z ZSRR, byli też Polacy!!! Mimo powołanej Armii Andersa i Armii Berlinga. Pokory , Pokory. Jeszcze raz Pokory. Szczególnie wobec tych co polegli. Nie z miłości do wojaczki, tylko z konieczności, jaka tworzyli "Wielcy ówczesnego świata". Wtedy Was panowie "Patrioci"-inaczej, "narodowcy"-inaczej przy stołach negocjacyjnych nie było. Jak mawiają starożytni bracia Czesi. To se ne wrati.
2016-10-29 19:32:22
Miś II
Zostawić pomnik na miejscu - niech będzie ostrzeżeniem przed zewnętrzną i wewnętrzną dyktaturą polityczną !
2016-10-29 18:25:24

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską