czwartek, 24 sierpnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Pobiegli dla zwierząt

Pobiegli dla zwierząt

Pobiegli dla zwierząt
Data publikacji: 2017-04-09 15:36
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-10 00:25
Wywietleń: 2443 237104
Puchate szare futro niespełna 30 centymetrów nad ziemią: z rozmerdanym ogonem i w podskokach, czyli nieustannych próbach wdrapania się na kolana opiekuna. Taka jest Szczota, lgnące do człowieka żywe srebro - schroniskowy nr 240/17. W niedzielę wraz z 20 innymi rezydentami szczecińskiego przytuliska ruszyła w bieg na "4 łapy i 2 nogi". Dla siebie i kompanów w niedoli, jak ona porzuconych i bezdomnych "naszych braci mniejszych", o nową szansę od losu.
- Kiedy z Wojtkiem Kępką wpadliśmy na pomysł organizowania takich biegów, zależało nam, aby stworzyć ludziom szansę na spotkanie ze schroniskowymi zwierzakami. Dać im czas na przekonanie się, że to nie bestie szczekające zza krat, tylko przyjacielskie, pogodne z natury, lgnące do człowieka i zabiegające o jego uwagę istoty - wspomina Urszula Mackiewicz ze szczecińskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. - To też świetna okazja na socjalizację tych zwierząt, na naukę przebywania w tłumie ludzi i stadzie innych zwierząt. A dla wszystkich, okazja do poruszania się na świeżym powietrzu, do wybiegania i wyhasania.
Co dla schroniskowych psów szczególnie ważne. Bo - jak ludzie - zajadają stres, wpadają w depresję, tracą kondycję i zdrowie, gdyż tyją. Rude siostry, czyli Prysia i Saba (145 i 146/17), jeszcze nie mają problemu z nadwagą. Wprawdzie trafiły do placówki przy al. Wojska Polskiego 247 przed dwoma miesiącami, ale... wciąż przeżywają żałobę. Jeszcze niedawno były kochane i hołubione lecz po śmierci opiekuna nie znalazł się nikt z rodziny, kto od losu bezdomności zechciałby je uratować. Są bardzo zżyte, więc ich adopcja jest możliwa tylko w pakiecie. Dlatego trudno dla nich znaleźć nowy dom.
W niedzielny bieg rude siostry ruszyły pod opieką Marleny i Rafała Czarneckich, którzy zawodowo są związani z Medikliniką.
- Dużo pracujemy. Nie mamy sumienia skazać jakiegokolwiek psa na nieustające czekanie na nasz powrót, na tęsknotę - mówią. - Pomagamy więc, jak możemy. Między innymi biorąc udział w tego rodzaju charytatywnych biegach. Świetnie spędzamy czas. Poznajemy ciekawych ludzi. Natomiast po powrocie wrzucamy w sieć fotki psiaków, które biegły z nami i wszystkich innych, które jak one potrzebują lepszego życia, nowych domów. Wszystkim polecamy taką aktywność.
Wszystkim uczestnikom taki bieg wiele daje. Jednak nie każdy ze schroniskowych psów może wziąć w nim udział. Niektóre są po zabiegach, w trakcie leczenia, kwarantanny, gdy inne... to seniorzy, co nie podołaliby nawet dystansowi 5 km. Dlatego tylko 20 z nich ruszyło w bieg "4 łapy i 2 nogi".
Bieg to dobry pretekst na drodze do pomagania. Jak każdy inny, który stwarza realną szansę schroniskowym zwierzakom - na lepszy los, nowy dom i rodzinę. Czekają: al. Wojska Polskiego 247, tel. +48 91 487-02-81. Może właśnie czekają na Ciebie?
Arleta NALEWAJKO
Fot. Ryszard PAKIESER
Pobiegli dla zwierząt Pobiegli dla zwierząt Pobiegli dla zwierząt Pobiegli dla zwierząt

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi