środa, 13 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Dlaczego piłują przy stawie?

Dlaczego piłują przy stawie?

Dlaczego piłują przy stawie?
Data publikacji: 2016-10-27 12:23
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:59
Wywietleń: 1160 166797

Od września na osiedlu Słonecznym trwa rewitalizacja terenu przy Rubinowym Stawie. Dlaczego na miejscu wycinane są stare drzewa?

Teren Rubinowego Stawu zlokalizowanego przy ul. Jasnej w Szczecinie przechodzi generalny remont. Prace zmierzające do zagospodarowania okolic stawu rozpoczęły się kilka tygodni temu.

- Obecnie trwa wycinka starych topól, których stan zagrażał życiu i zdrowiu przechodniów. Zostaną ścięte zupełnie, a pniaki wyfrezowane. W ich miejsce posadzone zostaną nowe drzewa, również topole, ale innego, lepszego gatunku - mówi Roman Błażejewicz z firmy Agro Serwis.

Jak się dowiedzieliśmy w Zakładzie Usług Komunalnych - zleceniodawcy prac, drzew przeznaczonych do wycinki jest więcej niż stwierdził wykonawca. Łącznie zniknie 17 drzew i 17 krzewów. - Obwód znacznej większości z tych drzew nie przekraczał dwudziestu centymetrów. Poza tym ich stan zdrowotny był bardzo zły, były słabe gatunkowo - tłumaczy Andrzej Kus, rzecznik ZUK. Wśród wyciętych drzew są nie tylko topole, ale i lipy, klony, wierzby, derenie, głogi. Dodatkowym argumentem przemawiającym za ich usunięciem był fakt, że gdyby zostały, mogłyby uszkodzić tworzoną wkrótce infrastrukturę - nowe alejki, ścieżki itp. - Ta inwestycja została przemyślana i skonsultowana z ogrodnikiem - przekonuje Kus. Dodaje także, że w zamian powstaną nowe nasadzenia: dziewięć sosen czarnych, trzy dęby "monumenty", miłorzęby, dąb czerwony, klon pospolity, kalina wonna, jaśminowce, derenie białe.  Będą miały one do 2,5 m i około 18-22 cm obwodu w pieniu. 

Następnie wykonane będą prace ziemne, rozbierane istniejące nawierzchnie i obrzeża, które mogą kolidować z dalszymi robotami. Teren zostanie też oczyszczony z gruzu, a potem zagospodarowany na nowo. Zrobione będą podbudowy, przygotowane utwardzone alejki z elementów betonowych i bitumicznych. Przy nowych ścieżkach ustawione zostaną elementy małej architektury, takie jak ławki czy kosze na śmieci. Teren na nowo obsiany zostanie trawą. Stare i zniszczone ogrodzenie będzie rozebrane, zastąpi je systemowe. Inwestycję wyceniono na 686 tysięcy złotych. Zgodnie z kontraktem, wykonawca ma dziewięćdziesiąt dni (od czasu wejścia na plac budowy) na zakończenie działań, czyli do przełomu roku. ©℗

(szymw)

fot. Szymon WASILEWSKI

Trwają prace rewitalizacyjne przy Rubinowym Stawie na osiedlu Słonecznym.

 

 

Komentarze

@TZ od addam
Popieram w 100 % opinię TZ. Ręce opadają i nóż się w kieszeni otwiera jak na naszych oczach dokonywane jest takie barbarzyństwo. Czas już naprawdę pogonić odpowiedzialnych urzędników na betonowe pustynie lub przegnać ich dydaktycznie w słońcu Sahary ,żeby docenili cień. Sam widziałem i robiłem zdjęcia drzew w dniu 23.10.2016 , że drzewa są całkiem zdrowe. Oczywiście wszystko jest zgodne z prawem i zgodę na wycinkę wydał Marszałek Województwa i to on i jego ludzie mają krew tych drzew na rękach.
2016-10-28 13:51:38
Rewitalizacja po szczecinsku
Najpierw wycinamy drzewa, potem sadzimy nowe. Nowe się nie przyjmują to trudno - zostawiamy gołe pole
2016-10-28 08:57:29
TZ.
Panowie, cytowani w artykule, kłamią! A leniwy dziennikarz, którego narzędziem pracy jest telefon - uwierzył. Te stare drzewa, które się wycina na Słonecznym, nie były ani chore, ani wątłe. Wystarczy popatrzeć na przekroje pni - są całkiem zdrowe. Nie ma ani jednego spróchniałego czy pustego w środku. Nie łamały się nawet w czasie silnych wiatrów. Co najmniej połowa to nie były drzewka o średnicy pni 20 cm, lecz znacznie grubsze, dochodzące nawet do 1 metra. Liczyły po kilkadziesiąt lat, tworzyły lokalny klimat i nastrój. Większość mieszkańców Słonecznego żałuje starych drzew. Wystarczy posłuchać rozmów ludzi, którzy codziennie przyglądają się wycince. Nikt z nimi niczego nie konsultował, nikt ich nie pytał czy chcą wymiany drzewostanu. Prace rozpoczęto nagle i przeprowadzono w szybkim tempie, nie informując w żaden sposób mieszkańców. A w końcu to jest ich osiedle, czyż nie?!!! Magistracki urzędnik (oby jak najkrócej nim był) pan Kus tu nie mieszka. To jest kolejna arogancka decyzja władz miejskich z rzędu takich, jak przebudowa alei kwiatowej czy planowana przebudowa alei Wojska Polskiego. Władza wie lepiej jak ma być - chamstwo ma się dostosować! Ta inwestycja w ogóle jest niepotrzebna. Otoczenie Stawu Rubinowego razem z istniejącym metalowym solidnym ogrodzeniem było jeszcze w bardzo dobrym stanie. Można było, owszem, dosadzić kilkanaście nowych drzew - tych nigdy nie jest za dużo - można było wyciąć krzaki, ale po co było wycinać duże, zdrowe drzewa? Żadne z nich nie powinno pójść pod piłę! Teraz otoczenie Stawu Rubinowego kompletnie ogołocono z zieleni wysokiej. Zostaną posadzone małe drzewka, które dopiero za kilkadziesiąt lat dadzą cień. Miasto wyrzuca w błoto kolejne prawie 700 tysięcy złotych, i po co? Doprawdy, trudno na to pytanie odpowiedzieć.
2016-10-27 22:09:51

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje