czwartek, 26 kwietnia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka ręczna. Sandra wciąż bez punktu

Piłka ręczna. Sandra wciąż bez punktu

Piłka ręczna. Sandra wciąż bez punktu
Data publikacji: 2016-09-13 20:50
Ostatnia aktualizacja: 2016-09-14 11:28
Wywietleń: 719 154923

SANDRA SPA POGOŃ Szczecin – AZOTY Puławy 23:33 (10:17)

POGOŃ: Tatar – Krysiak 5, Bruna 5, Zydroń 4, Kniazieu 3, Krupa 2, Grzegorek 1, Wąsowski 1, Zaremba 1, Jedziniak 1, Fedańczak.

Po fatalnej inauguracji sezonu w Legionowie i porażce 25:35 z KPR piłkarze ręczni Sandra SPA Pogoń nie popisali się także w debiucie przed własną publicznością.

W meczu z brązowym medalistą poprzednich rozgrywek Azotami znów przegrali różnicą 10 bramek. Po dwóch kolejkach zreformowanej PGNiG Superligi szczecinianie nie mają jeszcze w dorobku punktu, a stracili już 68 bramek!

Początek meczu wyglądał jeszcze w wykonaniu Pogoni optymistycznie. W bramce świetnie spisywał się Tatar, który odbił kilka groźnych rzutów rywali, a reprezentacyjnego rozgrywającego Krajowskiego zatrzymywał nawet w sytuacjach sam na sam.

Przez pierwszy kwadrans skutecznością imponowali też szczecińscy skrzydłowi, zwłaszcza Krysiak. Dobrymi asystami i celnymi strzałami popisywał się też Bruna. To pozwalało szczecinianom dotrzymywać kroku faworyzowanym rywalom przez 21 minut.

Od tego momentu rozpoczął się fatalny okres gry podopiecznych trenera Zydronia. Seria strat w ataku, nieudanych dograń do obrotowych i zabójczych kontr Azotów pozwoliła rywalom uzyskać wyraźną przewagę. Przez 9 minut Pogoń nie zdobyła bramki, tracąc ich sześć.

Zaraz po przerwie niemoc strzelecką drużyny przerwał Krysiak, ale nie zmieniło to obrazu gry. Szczecinianie trafiali wprawdzie częściej niż w ostatnich minutach pierwszej połowy, ale odpowiedź Azotów była zawsze błyskawiczna.

Goście wykorzystywali błędy szczecinian i z łatwością zdobywali kolejne bramki. W końcówce spotkanie zupełnie straciło na atrakcyjności. Goście pewni zwycięstwa nie forsowali gry i wprowadzili na parkiet graczy rezerwowych. Pogoń walczyła ambitnie, ale wyraźnie brakowało jej w końcówce sił.

– Musimy zdecydowanie poprawić obronę. Nie możemy też marnować 100-procentowych okazji, jakimi są rzuty karne – podsumował mecz szczecinianin Mateusz Zaremba. ©℗ (woj)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Czytelnik Łukasz
Widać częściej bywają w tym spa niż trenują. Czas zmienić sponsora?
2016-09-14 11:17:47

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
6
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Fontanna przy deptaku trysnęła kolorami
Zakwitły szczecińskie magnolie
Potańcówka w filharmonii z paprykarzem i oranżadą
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy