piątek, 24 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Z rezerw II Bundesligi do Pogoni?

Piłka nożna. Z rezerw II Bundesligi do Pogoni?

Piłka nożna. Z rezerw II Bundesligi do Pogoni?
Data publikacji: 2017-05-18 11:37
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-18 14:52
Wywietleń: 229 259041

26-letni Tomasz Hołota może w nowym sezonie wzmocnić drużynę Pogoni Szczecin. Tak wynika z informacji podanych przez piłkarski portal Weszlo.com. Hołota jest defensywnym pomocnikiem i miałby zastąpić w drużynie odchodzącego do Lechii Gdańsk Mateusza Matrasa.

Jeżeli transfer doszedłby do skutku, to oznaczałoby, że klub nie wiąże dużych planów ze sprowadzonym zimą tego roku 22-letnim Mate Cincadze. Gruzin nie dostaje w ostatnim czasie szans na grę w ekstraklasie, a pozostawienie w drużynie Murawskiego i szukanie kolejnego defensywnego piłkarza środkowej formacji może sugerować, że Cincadze nie jest poważną kandydaturą na zajęcie miejsca w wyjściowym składzie w przyszłym sezonie.

Hołota jest piłkarzem solidnym, ale gry kreatywnej absolutnie od niego oczekiwać nie należy. W wieku 17 lat debiutował w I lidze w barwach GKS Katowice i występował w tym klubie przez cztery sezony. Później trafił do Polonii Warszawa, tej bardzo silnej tworzonej przez Józefa Wojciechowskiego, a następnie przez trzy sezony był podstawowym zawodnikiem Śląska Wrocław.

Ostatni sezon spędził w Arminii Bielefeld, gdzie nie zdołał przebić się do wyjściowego składu. Przegrał rywalizację w klubie II Bundesligi, a wcześniej wygrywał ją w dwóch topowych klubach polskiej ekstraklasy. Hołota w ubiegłym roku podpisał dwuletnią umowę, ale klub zgodził się rozwiązać z piłkarzem umowę.

W roku 2013 prezentował się w drużynie Śląska na tyle dobrze, że otrzymał powołanie do reprezentacji Polski na towarzyskie mecze ze Słowacją i Irlandią. W kadrze trenera Nawałki nie zdołał jednak zadebiutować. Niespełna trzy lata temu był to zatem piłkarz wartościowy i czołowy w kraju na pozycji defensywnego pomocnika.

Powołanie do reprezentacji Polski zawsze jest dużą dla piłkarza nobilitacją, jednak trzeba wiedzieć, że na tamte mecze powołania otrzymali też tacy piłkarze, jak: Marcin Kowalczyk. Tomasz Brzyski, Rafał Kosznik, Adam Marciniak, Piotr Ćwielong i Dawid Nowak i żaden z nich raczej nie byłby z euforią witany dziś w szczecińskim klubie.

Hołota w tegorocznych meczach Arminii zagrał raptem dwa razy i spędził na boisku łącznie 14 minut. Na koncie ma jedynie mecze w drugiej drużynie II-ligowca z Niemiec, który rozpaczliwie broni się przed spadkiem. Może się zatem okazać, że po okresie przygotowawczym wróci do formy sprzed trzech lat, a może się też okazać, że powtórzy się syndrom Ciftciego.

Dziś Tomasza Hołotę kojarzymy z solidnych występów w Śląsku i powołania do reprezentacji, ale było to dwa, lub trzy lata temu. W ostatnich miesiącach był to gracz głębokich rezerw klubu z II Bundesligi, który na jedną kolejkę przed zakończeniem sezonu znajduje się jedną pozycję nad strefą spadkową z takim samym dorobkiem, jak klub bezpośrednio ją wyprzedzający i jest poważnie zagrożony spadkiem do trzeciej ligi niemieckiej. (par)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny