czwartek, 26 kwietnia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Z Lechem bez Fojuta, ale z Matrasem

Piłka nożna. Z Lechem bez Fojuta, ale z Matrasem

Piłka nożna. Z Lechem bez Fojuta, ale z Matrasem
Data publikacji: 2016-04-21 17:17
Ostatnia aktualizacja: 2016-04-23 07:54
Wywietleń: 1050 129267

Bez Jarosława Fojuta, Sebastiana Murawskiego, ale z Mateuszem Matrasem zagra Pogoń w sobotnim meczu z Lechem Poznań.

Temu pierwszemu odnowiła się kontuzja pleców jeszcze w spotkaniu z Lechią Gdańsk, Murawski ma złamane żebra – to jeszcze stary uraz, ale dopiero niedawno zdiagnozowany, natomiast Matras jest już praktycznie gotowy po przymusowej pauzie w Gdańsku.

- Wygląda na to, że zagramy w miarę w optymalnym składzie – zapewniał w czwartek Czesław Michniewicz. - Na środku obrony po raz drugi w obecnym sezonie zagrają w parze: Czerwiński i Rudol.

Pechowy Fojut

Fojut może mówić o sporym pechu. Początek rundy miał nieudany. Popełniał błędy, grał niepewnie i w niczym nie przypominał obrońcy z jesieni, kiedy należał do najlepszych w polskiej ekstraklasie na swojej pozycji.

Potem pauzował za żółte kartki, następnie przyplątał mu się wirus, a w kolejnym spotkaniu odezwała się stara kontuzja pleców. Gdy wrócił na boisko, to znów przypominał tego Fojuta z rundy jesiennej – pewnego w swoich działaniach i wzbudzającego zaufanie u partnerów z zespołu.

- W przerwie meczu z Lechią mieliśmy inny plan – kontynuuje Czesław Michniewicz. - Chcieliśmy, żeby Zwoliński zastąpił Piotrowskiego. Kuba ma dopiero 18 lat, rozgrywał swój trzeci mecz, a grał przeciwko niedawnej gwieździe Juventusu Turyn.

Wojtkowiak zamknął mecz

To właśnie Piotrowski nie upilnował w polu karnym Wojtkowiaka, który zdobył dla Lechii drugą bramkę i praktycznie, jak to się mówi w żargonie piłkarskim, zamknął mecz.

- Między Pogonią, a Lechią jest taka różnica, że u nas zmiennikami są: Piotrowski, Kort i Listkowski, a w Lechii: Wojtkowiak, Łukasik, czy Peszko. U nas juniorzy i wychowankowie, a w Lechii byli reprezentanci. W meczach o stawkę, pod koniec sezonu to ma niebagatelne znaczenie.

Wbrew pozorom w Pogoni wcale nie panują minorowe nastroje. W bojowym nastroju jest też 23-letni Łukasz Zwoliński, który w tym roku jeszcze nie zdobył bramki.

- W tym roku jeszcze gola nie strzeliłem, ale wiem, jak się strzela bramki przeciwko Lechowi, bo już tego dokonałem – powiedział w czwartek Łukasz Zwoliński. - Przypominam sobie odprawę przed naszym inauguracyjnym spotkaniem z Lechem w Poznaniu. Też wtedy niewielu dawało nam szanse, a mimo to wygraliśmy i to w Poznaniu.

- Ja przypominam sobie nasz mecz w Szczecinie – wtrąca Czesław Michniewicz. - Przegraliśmy 0:2, ale w każdej ze statystyk mieliśmy przewagę. To świadczy tylko o tym, że ocena poczynań bardzo często zależy od końcowego wyniku, a nie od tego, co się w meczu zrobiło dobrze, a co źle. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Andrzej
Każdy ma swoją napinkę, czym jest napinka Pogoni na Lecha w porównaniu napinki Lecha na Legię, niczym...
2016-04-23 07:14:55
Duma Pomorza i napinka na Lecha
Podobno na Lecha vel Kolejorza , szykuje się ful na trybunach--oczywiście jak deszcz nie będzie kapał na łby "kibiców" z 12stki :)) "kibice" Dumy Pomorza napinajcie się na Lecha Poznań :)) Jak się odpowiednio napiecie znaczy napinkę zrobicie to wam 4 trybunę walną , ba może nawet nowy stadion lajsną :)) ha ha ha ha ha ha :))
2016-04-21 21:39:08

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
5
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Fontanna przy deptaku trysnęła kolorami
Zakwitły szczecińskie magnolie
Potańcówka w filharmonii z paprykarzem i oranżadą
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy