środa, 13 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nozna. W Pogoni wiele do poprawy

Piłka nozna. W Pogoni wiele do poprawy

Piłka nozna. W Pogoni wiele do poprawy
Data publikacji: 2017-09-28 19:48
Ostatnia aktualizacja: 2017-09-29 10:42
Wywietleń: 726 294134

Piłkarze Pogoni Szczecin ostatni raz wygrali w ekstraklasie na własnym stadionie 4 czerwca, jeszcze w poprzednim sezonie. W 11. kolejce podejmą Koronę Kielce, która fatalnie spisuje się na wyjazdach.

- Czas przełamać niemoc - powiedział trener Maciej Skorża.

Pogoń ma najgorszy w lidze bilans meczów na własnym boisku. W pięciu dotychczas rozegranych zdobyła dwa punkty za bezbramkowe remisy z Lechem Poznań i Lechią Gdańsk.

Od 19 sierpnia zespół Macieja Skorży nie wygrał meczu ligowego, a do tego odpadł z rozgrywek Pucharu Polski z pierwszoligową Bytovią. Nic dziwnego, że po ostatniej porażce z Górnikiem Zabrze (1:2) w poprzednią sobotę i spadku zespołu na 13. miejsce w tabeli, nastroje w Szczecinie są paskudne.

- Mówiąc że ostatnie dni to trudny okres to tak jakby nic nie powiedzieć. Ten czas, który wspólnie przeżywamy to próba naszych umiejętności, wiedzy, ale przede wszystkim charakterów. – przyznał trener Skorża.

Z kolei obrońca zespołu ze Szczecina Ricardo Nunes zapewnia, że negatywna atmosfera nie przenosi się do szatni.

- Atmosfera na zewnątrz dobra nie jest i zdajemy sobie z tego sprawę. Jednak między nami atmosfera jest bardzo dobra. W mojej opinii w czterech meczach: z Jagiellonią, Lechią, Lechem i Górnikiem graliśmy lepiej od rywali, ale mimo tego nie udało się wygrać tych spotkań. To jest najbardziej irytujące – przyznał reprezentant RPA.

W ostatnim spotkaniu z Górnikiem Pogoń przez ponad 70 proc. czasu gry była w posiadaniu piłki. Oddała więcej strzałów na bramkę rywali. Mimo to poniosła porażkę.

- W polu karnym zachowujemy się jak karabin bez celownika. Brakuje nam precyzji i spokoju. Nie chcę piłkarzom szukać usprawiedliwienia, ale gdy napięcie narasta, trudno o cierpliwość i brak presji. Gdy ta presja z nas zejdzie, będziemy zespołem grającym ładnie dla oka, a do tego skutecznym – przekonany jest Skorża.

W sobotę Pogoń podejmie na własnym boisku Koronę Kielce, która wprawdzie zdobyła 14 pkt., ale aż 12 z nich to efekt czterech wygranych na własnym boisku. Poza domem kielczanie grają równie fatalnie jak Pogoń u siebie. Zdobyli zaledwie dwa punkty za remisy z Legią i Arką. Przegrali nawet w Gliwicach (jako jedyny zespół).

- To czas, by przełamać niemoc i zacząć osiągać wyniki na miarę naszych umiejętności i oczekiwań kibiców. Nastawiamy drużynę na to, by bez względu na wysiłek jaki będą musieli włożyć, muszą wygrać ten mecz – zapewnił Skorża.

Nunes docenia rywala.

- Z mojego doświadczenia, każdy mecz z Koroną był trudny. To agresywnie grający zespół niezależnie od tego czy posiada piłkę, czy nie. Rozumiemy swoją sytuację i krytykę jaka nas spotyka. Jednak nie możemy się oglądać za siebie. Trzeba patrzeć do przodu, bo inaczej się nie zacznie wygrywać – stwierdził.

Mecz Pogoni z Koroną odbędzie się w sobotę 30 września o godz. 18 na stadionie im. Floriana Krygiera w Szczecinie. (pap)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Lech
To nie jest żadna duma Szczecina . Szkoda kasy na pogoń Szczecin ,pognać to całe towarzystwo . DNO.!!!
2017-09-29 09:12:35

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje