niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. W Podgoricy bez Krychowiaka

Piłka nożna. W Podgoricy bez Krychowiaka

Piłka nożna. W Podgoricy bez Krychowiaka
Data publikacji: 2017-03-26 10:27
Ostatnia aktualizacja: 2017-03-26 10:27
Wywietleń: 1176 227315

Jeżeli piłkarska reprezentacja Polski pokona w niedzielny wieczór na stadionie w Podgoricy drużynę Czarnogóry, to drogę na turniej finałowy mistrzostw świata w Rosji będzie miała otwartą. Podopieczni trenera Nawałki są w spotkaniu z Czarnogórą zdecydowanym faworytem (początek meczu w niedzielę, g. 20.45).

Po finałowym turnieju mistrzostw Europy polski zespół zyskał mocną, międzynarodową renomę, a także pewność siebie i przeświadczenie o własnej wartości. Poczucie siły, a także bezkarności omal nie zakończyło się fatalnie. Polscy piłkarze podczas jednego ze zgrupowań zapomnieli po co znaleźli się w jednym miejscu i nie przystąpili do meczu z Armenią odpowiednio wypoczęci.

Omal nie zakończyło się to porażką. Wygraną w ostatnich sekundach zapewnił Lewandowski. Również on był ojcem zwycięstwa w kolejnym spotkaniu z Rumunią, do którego polski zespół przystąpił mocno skruszony po ujawnieniu alkoholowej afery, ale też na nowo zmobilizowany.

Inna drużyna

W Bukareszcie zobaczyliśmy drużynę, jakiej nie widzieliśmy wcześniej w spotkaniach wyjazdowych. Gospodarze mieli duży problem z wymianą podań nawet na własnej połowie boiska. Jeżeli polski zespół zagra w Podgoricy tak samo zmotywowany, to o wygraną powinniśmy być spokojni. Suma umiejętności graczy dwóch drużyn przemawia zdecydowanie na korzyść polskiej drużyny.

Nieco zamieszania wywołała kontuzja Krychowiaka. Wychowanek Orła Mrzeżyno, a następnie przez krótki okres gracz Stali Szczecin wyjechał ze zgrupowania zaledwie po jednym treningu. Pozornie jednak ubytek Krychowiaka może nie być w obecnej sytuacji osłabieniem dla drużyny.

27-letni pomocnik znajduje się w bardzo trudnym okresie swojej kariery. Nie gra w Paris St. Germain, tworzone są legendy o jego dość konfliktowym charakterze i problemach z tego powodu w klubie. Mistrz Francji wydał nawet zakaz polskiemu piłkarzowi wypowiadania się publicznie o sytuacji klubowej.

Nie ten sam Krychowiak

Krychowiak już w Bukareszcie należał do najsłabszych piłkarzy w drużynie. Raził powolnością, brakiem zwrotności, nadrabiał doświadczeniem, charyzmą, ale na pewno nie był to ten sam piłkarz, którego widzieliśmy w poprzednich eliminacjach i w finałowym turnieju mistrzostw Europy, który zapewnił piłkarzowi lukratywny kontrakt do drużyny mistrza Francji.

Trener Nawałka na pewno ma przygotowany plan zastępczy, ale trzeba mieć też świadomość, że w porównaniu z finałowym turniejem mistrzostw Europy nie będzie mógł skorzystać na pewno z Krychowiaka, a także prawdopodobnie pozostawi na ławce rezerwowych innego asa z tamtego turnieju – Milika. 23-letni napastnik Napoli dopiero wraca do formy po kontuzji, która wyeliminowała go z gry w meczu z Rumunią. Wtedy polski zespół spisał się znakomicie, a nadzieje, że tak samo może być w Podgoricy, są w pełni uzasadnione.

Można się spodziewać, że trener Nawałka nie będzie eksperymentował i ponownie do bramki wstawi Fabińskiego, choć lepsze od niego recenzje po meczach ligowych zbiera Szczęsny. W bloku obronnym nie powinno być niespodzianek żadnych. Formacja: Piszczek, Glik, Pazdan, Jędrzejczyk gwarantuje odpowiedni poziom, który w porównaniu z poprzednim rokiem nawet jest wyższy. Piszczek i Glik to ćwierćfinaliści tegorocznej Ligi Mistrzów i przynajmniej jeden z nich na pewno awansuje do półfinału (kluby Piszczka i Glika zmierzą się ze sobą w ćwierćfinale).

Druga linia powinna być skonstruowana w ten sam sposób jak w Bukareszcie z tą różnicą, że Krychowiaka zastąpi Mączyński. Spośród wszystkich rezerwowych wydaje się piłkarzem najbardziej doświadczonym i godnym zaufania. Pozycja Lewandowskiego jest oczywiście niepodważalna. ©℗ 

Wojciech PARADA

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską