czwartek, 18 stycznia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Salos rządzi w reprezentacji

Piłka nożna. Salos rządzi w reprezentacji

Piłka nożna. Salos rządzi w reprezentacji
Data publikacji: 2016-03-26 21:13
Ostatnia aktualizacja: 2016-05-28 22:39
Wywietleń: 316 126037

W sobotnich meczach dwóch najważniejszych polskich reprezentacji: pierwszej i młodzieżowej role dyrygentów i głównych reżyserów poczynań drużyny pełnili piłkarze wywodzący się z Salosu Szczecin: Filip Starzyński i Patryk Lipski.

Obaj przeszli bardzo podobną drogę. W Salosie błysnęli, jak jeszcze Pogoń nie była na tyle prężnym klubem, by móc konkurować z tymi grającymi w ekstraklasie. To dlatego Starzyński i Lipski przenieśli się do dalekiego Chorzowa i z tamtejszego Ruchu wypłynęli na szersze wody.

Miniona sobota przebiegała pod znakiem meczów reprezentacji w różnych kategoriach wiekowych. Młodzieżówka pokonała 3:0 Białoruś, a Lipski nie był jedynym byłym piłkarzem Salosu, jaki otrzymał powołanie do tej reprezentacji. Dostali je też aktualni gracze Pogoni Szczecin: Sebastian Rudol i Hubert Matynia.

Ten pierwszy zagrał przez 25 minut, a ten drugi całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych. Rudol i Matynia są o rok młodsi od Lipskiego i aż o cztery od Starzyńskiego. Ich było już łatwiej przekonać do pozostania w Szczecinie i przenosin do Pogoni, choć Rudol do ostatniej chwili wahał się, bo miał konkretną propozycję z Legii Warszawa.

Matynia natomiast do Pogoni trafił trochę okrężną drogą, w wieku juniora wcale nie uchodził za wybitny talent, a do poziomu piłkarza ekstraklasy i reprezentanta kadry młodzieżowej doszedł głównie pracą i cierpliwością.

Wymienieni, to nie jedyni reprezentacyjni gracze wywodzący się z Salosu. Na turniej eliminacyjny mistrzostw Europy juniorów do lat 19 dowołany został Patryk Adamczuk – syn Dariusza, wychowanka Pogoni, byłego reprezentanta Polski, a obecnie prezesa Akademii Piłkarskiej w Pogoni.

Adamczuk junior podobnie, jak Rudol trafił do Pogoni z Salosu. W pierwszych dwóch eliminacyjnych meczach turnieju rozgrywanego w Holandii nie grał, ale w trzecim, decydującym o awansie ma szansę wystąpić. Za żółte kartki nie zagra bowiem etatowy prawy obrońca Gumny, a Adamczuk jest jego naturalnym zmiennikiem. ©℗ (par)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
2
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy