sobota, 24 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Pogoń tylko zremisowała (FILMY)

Piłka nożna. Pogoń tylko zremisowała (FILMY)

Piłka nożna. Pogoń tylko zremisowała (FILMY)
Data publikacji: 2015-08-08 18:58
Ostatnia aktualizacja: 2015-08-09 13:25
Wywietleń: 1076 8833

Pogoń bezbramkowo zremisowała z Górnikiem Łęczna. Nie poradziła sobie ze zmasowaną defensywą gości, była w akcjach ofensywnych za mało konkretna.

Niewiele brakowało, a pryed przerwą prowadziłaby. Sędzia Złotek uznał gola zdobytego przez Murayamę, ale wcześniej nie zauważył, że Japończyk ewidentnie dotknął piłkę ręką. W porę się jednak opamiętał i gola ostatecznie nie uznał.

Pogoń grała w składzie: Kudła - Frączczak, Czerwiński, Fojut, Nunes - Murawski, Matras - Przybecki (58, Danielak), Akahoshi (88, Okuszko), Murayama (58, Lewandowski) - Zwoliński.

Pogoń przeważała, ale sytuacji nie stwarzała. W słupek trafiali: Akahoshi przed przerwą i Zwoliński po zmianie stron. Górnik ograniczył się do obrony i cel swój osiągnął. Nie stracił gola i wywalczył punkt.

Portowcy rozpoczęli mecz z nowymi skrzydłowymi. Po kontuzji na boisko powrócił Akahoshi, natomiast zabrakło Małeckiego, który nabawił się urazu na piątkowym treningu.

Później okazało się, że nie były to zbyt fortunne decyzje. Przybecki i Murayama należeli do najsłabszych ogniw w Pogoni, a ten drugi dodatkowo skompromitował się sytuacją, w której chciał oszukać i pomagał sobie ręką.

Po meczu powiedzieli:

Jurij Szatałow (trener Górnika Łęczna): - Zespół nieźle popracował w defensywie oraz w środkowej linii, ale znacznie gorzej wyglądaliśmy dziś w ofensywie i kontrach. Nie ma co ukrywać, że Pogoń ma bardzo dobrą obronę i trudno się było nam przedrzeć przy zagraniach, dośrodkowaniach oraz w grze jeden na jednego. W sumie zaprezentowaliśmy się bez zębów, bez konkretnej sytuacji. Pogoń miała trzy okazje, ale nie potrafiła ich wykorzystać. Cieszymy się więc z tego remisu.

Czesław Michniewicz (trener Pogoni Szczecin): - Zabrakło nam grubości słupka, by wygrać dzisiejsze spotkanie. Niestety, znów obijamy słupki, poprzeczki, a piłka nie wpada do bramki. Tak było też ze Śląskiem. Było kilka dobrych momentów, a to co mieliśmy powinniśmy zakończyć choć jedną bramką. Nie udało się i teraz bardziej nas martwi brak zwycięstwa niż cieszy fakt, że nie przegraliśmy kolejnego meczu. Górnik nie pozwolił nam na kontry, które potrafimy wyprowadzić, ale i za mało było życia skrzydłowych. My wiemy, że jeśli chcemy grać w grupie mistrzowskiej to takie spotkania musimy wygrywać; brakowało nam jednak dziś precyzji. Górnik bronił całym zespołem, więc ciężko było coś zmontować. Nie jestem zadowolony z kreowania gry w środkowej formacji. Ten mecz źle rozpoczęliśmy już w piątek, gdy kontuzję odniósł Patryk Małecki. Musiał zagrać Takafumi Akahoshi, co wcześniej nie było planowane. Szacunek, że wytrwał, był ruchliwy, ale nie była to taka forma, jakiej oczekujemy. 

Zobacz i posłuchaj, co powiedzieli trenerzy obu drużyn: Jurij Szatałow i Czesław Michniewicz:

 

Zobacz i posłuchaj, co po spotkaniu powiedzieli piłkarze Pogoni Szczecin: Mateusz Matras i Jakub Czerwiński:

Komentarze

kibic
Panie trenerze! Czas się chyba zacząć pakować i do domu!
2015-08-09 10:36:15

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-2
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy