czwartek, 14 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Pogoń chce popsuć Legii święto

Piłka nożna. Pogoń chce popsuć Legii święto

Piłka nożna. Pogoń chce popsuć Legii święto
Data publikacji: 2016-05-12 22:38
Ostatnia aktualizacja: 2016-05-12 22:38
Wywietleń: 441 133357

Pogoń Szczecin porażką z Zagłębiem Lubin (1:3) poniesioną w ubiegłą niedzielę pogrzebała swoje szanse na start w europejskich pucharach. Trener i zawodnicy zapowiadają jednak, że w ostatniej kolejce "nie pomogą" Legii w zdobyciu mistrzostwa Polski.

Pogoń z Legią zagra na stadionie przy ul. Łazienkowskiej w ostatniej kolejce. Jeśli warszawianie w tym meczu zdobędą mniej punktów niż Piast Gliwice w spotkaniu z Zagłębiem Lubin, to tytuł mistrzowski trafi na Śląsk.

- Jeśli ktokolwiek będzie winny temu, że Legia nie będzie mistrzem, to tym winnym może być tylko i wyłącznie sama Legia. - stwierdził Czesław Michniewicz, szkoleniowiec Pogoni.

Frączczak bez sentymentów

Adam Frączczak, jeden z najwszechstronniejszych piłkarzy w kadrze Michniewicza ma za sobą ponadroczną przygodę z Legią.

- Było to dawno i sentymentu już nie ma żadnego. Na pewno nogi odstawiać nie będziemy. Jedziemy do Warszawy powalczyć o jak najlepszy wynik, a jeśli zdarzyłoby się, że zepsujemy Legii i jej kibicom święto, to już ich problem - nie nasz. - powiedział obrońca granatowo-bordowych.

Michniewicz pytany o to jak zmobilizuje zespół, który gra o "pietruszkę" w meczu przeciwko drużynie grającej o wszystko zapewnia, że nie będzie to trudne.

- Mamy podrażnioną ambicję. W siedem minut meczu z Zagłębiem straciliśmy dorobek całego sezonu. Bądź co bądź był to nasz dobry sezon i chcemy go zakończyć w dobrym stylu. - uważa szkoleniowiec.

- Jesteśmy zawodowcami. Ma dla nas znaczenie, czy zajmiemy miejsce piąte czy szóste, wygramy czy przegramy mecz. To są konkretne pieniądze. Jedziemy więc po jak najlepszy wynik do Warszawy. - dodał Frączczak.

Do Warszawy w pełnym składzie

Trener "Portowców" zapewnia, że nie jedzie do Warszawy z defensywnym nastawieniem. W wygranym w środę meczu z Cracovią (3:2) nikt z zagrożonych pauzą zawodników nie dostał kartki i szkoleniowiec będzie dysponował pełnym składem.

- Potrafimy strzelać bramki. Ale musimy pamiętać o tym, że w Warszawie Pogoń nie wygrała może 20, a może 30 lat. Ostatnio Cracovia i Piast przegrały tam po 4:0, więc musimy uważnie zagrać z tyłu, bo na Legii o korzystny wynik jest bardzo ciężko. Nie kibicuję ani Legii, ani Piastowi. Kibicuję swojej drużynie i naszym celem nie jest przeszkodzenie Legii w mistrzostwie, a pokazanie jak najlepszej piłki w swoim wykonaniu. - zakończył Michniewicz. (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje