wtorek, 22 sierpnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Listkowski wraca do rywalizacji na skrzydle

Piłka nożna. Listkowski wraca do rywalizacji na skrzydle

Piłka nożna. Listkowski wraca do rywalizacji na skrzydle
Data publikacji: 2016-07-26 17:29
Ostatnia aktualizacja: 2016-07-27 10:18
Wywietleń: 1153 145932

18-LETNI Marcin Listkowski otrzymał powołanie do reprezentacji Polski juniorów, która w dniach 8-11 sierpnia rozegra w Japonii trzy mecze towarzyskie, w tym jeden oficjalny międzypaństwowy z Koreą Południową.

Dla każdego młodego piłkarza powołanie do reprezentacji to nobilitacja. W przypadku Listkowskiego może jednak oznaczać, że będzie jeszcze dalej od pierwszej drużyny niż obecnie. Przypomnijmy, że utalentowany napastnik w dwóch pierwszych meczach nie znalazł się nawet w meczowej osiemnastce.

Wyjazd reprezentacji do Japonii nie jest zaplanowany w terminie UEFA. Teoretycznie Pogoń mogłaby odmówić wyjazdu swojego piłkarza. Tak chce postąpić Lech Poznań w przypadku dwóch swoich piłkarzy coraz częściej grających w pierwszej drużynie: Gumnego i Jóźwiaka.

– Uznaliśmy w klubie, że taki wyjazd może Marcinowi pomóc – mówi Kazimierz Moskal, trener Pogoni Szczecin. – Marcin ma trudny okres, później rozpoczął przygotowania, bo wcześniej rozgrywał mecze w półfinałach i finałach mistrzostw Polski juniorów. Wyjazd ze swoimi rówieśnikami do Japonii i możliwość rozegrania trzech spotkań z wymagającymi rywalami, to może być dla niego pozytywny impuls.

Nie zagra w trzech meczach

Listkowski zatem nie będzie brany pod uwagę przez Kazimierza Moskala w dwóch ligowych meczach: z Zagłębiem Lubin (7 sierpnia) i Termaliką Nieciecza (13 sierpnia). Nie zagra też w spotkaniu z Włókniarzem Kalisz w ramach Pucharu Polski (10 sierpnia) i gdyby nie wyjazd z reprezentacją Polski do Japonii, to szczególnie w tym pojedynku mógłby się zaprezentować i przekonać do siebie szkoleniowca.

– Marcin jest cały czas brany pod uwagę przy ustalaniu składu – mówi Kazimierz Moskal. – W jego wieku najważniejsze, żeby grał, a w Japonii tych szans dostanie sporo.

Dwa ligowe mecze pokazały, że nie wszyscy piłkarze Pogoni są w wysokiej formie. Trener Moskal ma dość mały wybór przy obsadzie skrzydłowych. Jest duże prawdopodobieństwo, że wróci na tę pozycję Adam Frączczak. Na razie zawodzi Spas Delev. To mogłaby być szansa dla Marcina Listkowskiego, który jednak zadeklarował, że lepiej czuje się jako napastnik.

– Nie wykluczam sytuacji, że Marcin już przed najbliższym meczem ze Śląskiem mógłby być brany pod uwagę jako skrzydłowy – ocenia Kazimierz Moskal.

Będzie kolejne powołanie

Wyjazd Listkowskiego do Japonii to nie będzie w tej rundzie jedyne powołanie, jakiego może się spodziewać piłkarz Pogoni. W październiku juniorska reprezentacja Polski zagra w turnieju eliminacyjnym do mistrzostw Europy.

Rywalami podopiecznych trenera Rafała Janasa będą: Słowacja, Macedonia i Irlandia Północna. Mecze odbędą się w terminie UEFA i zawodnicy będą mieli obowiązek stawienia się na zgrupowaniu.

– Jestem w kontakcie z trenerem Janasem – mówi K. Moskal. – Przecież to nie o to chodzi, żeby sobie wzajemnie utrudniać pracę. Musimy współpracować w obopólnym interesie i przede wszystkim dla dobra piłkarza.

Listkowski w reprezentacji Rafała Janasa jest najbardziej doświadczonym piłkarzem. Żaden inny gracz nie rozegrał tak wielu spotkań w ekstraklasie, Listkowski był wiodącą postacią w reprezentacji juniorów już w poprzednim sezonie, kiedy rywalizował z piłkarzami o rok starszymi. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

z poziomu murawy
Czy to nie kuriozum-? Chcą go do kadry i umieją docenić jego możliwości,a w Pogoni z uporem maniaka wiecznie twierdzą,że albo jest bez formy,albo słabo fizycznie przygotowany,albo po kontuzji..itd itd-wiecznie coś wymyślają by tylko ten chłopak nie grał.Jak już go wpuszczą to z bożej łaski w doliczonym czasie gry na 2 minuty.To są jakiejś jaja.
2016-07-27 10:10:36

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi

Zofia Biedka

kondolencje

Henryk Piłat