środa, 17 stycznia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Dramat Michała Koja

Piłka nożna. Dramat Michała Koja

Piłka nożna. Dramat Michała Koja
Data publikacji: 2016-09-28 15:11
Wywietleń: 915 156938

23-letni obrońca Ruchu Chorzów Michał Koj nie zagra już do końca roku. Piłkarza czeka prawdopodobnie operacja po tym, jak doznał pęknięcia czaszki. Stało się to w trakcie meczu rozgrywanego 16 września pomiędzy Ruchem Chorzów, a Termaliką Nieciecza.

Piłkarz zderzył się głowami z jednym z piłkarzy drużyny przeciwnej, dograł mecz do końca, a wstępna diagnoza była taka, że to wstrząśnienie mózgu. W tygodniu następującym po meczu piłkarz źle się czuł, miał nudności, bóle głowy.

Kolejna diagnoza była taka, że piłkarz ma krwiaka na mózgu i pękniętą czaszkę. Prawdopodobnie będzie potrzebna operacja, a występy na boiskach ekstraklasy przynajmniej w tym roku są wykluczone.

Koj pochodzi z Rudy Śląskiej, będąc juniorem wyjechał do szkółki piłkarskiej w Panathinaikosie Ateny. Kryzys w Grecji sprawił, że finansowe problemy dotknęły również te najbogatsze kluby w Grecji. Panathinaikos mocno ograniczył wydatki na Akademię i Koj musiał wracać do Polski.

Trafił do Pogoni Szczecin i tam w zespole rezerw przygotowywany był do gry w ekstraklasie. Doczekał się tego za kadencji trenera Dariusza Wdowczyka. Trzy lata temu zadebiutował w wygranym meczu 3:2 z Jagiellonią w Białymstoku, a w swoim debiucie zdobył bramkę, ale … samobójczą. Miał wtedy 20 lat, a blok obronny tworzył ze starszym o rok Wojciechem Gollą.

W Pogoni zagrał w sumie w zaledwie sześciu meczach ekstraklasy. Przegrał rywalizację o miejsce na środku obrony z innym młodymi piłkarzami wychowanymi w Akademii: Sebastianem Rudolem i Sebastianem Murawskim.

Odszedł do Ruchu Chorzów i niespodziewanie stał się pierwszoplanowa postacią jednego z najbardziej legendarnych klubów w Polsce. Koj w poprzednim sezonie był jednym ze skuteczniejszych obrońców w polskie ekstraklasie. Zdobył aż cztery gole.

W Ruchu włącznie z obecnym sezonem zagrał w sumie w 35 spotkaniach, a jego pozycja w drużynie była niepodważalna. Obecnie czeka go dość długa, przymusowa przerwa.

W Ruchu jest dość spora kolonia piłkarzy grających wcześniej w szczecinskich klubach. Jeszcze w poprzednim sezonie zawodnikami Pogoni byli: Miłosz Przybecki i Michał Walski. Ze szczecińskiego Salosu wywodzi się natomiast młodzieżowy reprezentant Polski Patryk Lipski.

Najsłynniejszym piłkarzem pozyskanym z Salosu jest jednak Filip Starzyński, któy w poprzednim roku został wytransferowany z Ruchu do belgijskiego Lokeren, a po pół roku wrócił do polskiej ekstraklasy i występuje obecnie w Zagłębiu Lubin. (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy