niedziela, 19 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Ci, którzy odeszli - Joachim Gacka

Ci, którzy odeszli - Joachim Gacka

Ci, którzy odeszli - Joachim Gacka
Data publikacji: 2017-11-01 17:17
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-02 19:58
Wywietleń: 828 299196

1 listopada to dzień Wszystkich Świętych. Tego dnia wspominamy tych, których nie ma już wśród nas. W roku 2017 odeszło kilku wybitnych szczecińskich sportowców. Jednym z nich był Joachim Gacka.

W latach 60. ubiegłego wieku był wiodącą postacią w drużynie Pogoni Szczecin. W latach 1962-70 rozegrał 204 mecze w barwach Pogoni w ekstraklasie i na jej zapleczu, zdobył 20 goli. Zmarł w wieku 81 lat.

Był klasycznym rozgrywającym, mózgiem zespołu, dyrygentem. W latach 60. takim piłkarzem był Gacka, w latach 70. Zenon Kasztelan, w latach 80. Adam Kensy, w latach 90. Piotr Mandrysz, w najnowszej historii Paweł Drumlak i Takafumi Akahoshi. Takich piłkarzy pamięta się zawsze szczególnie, bo mają realny wpływ na poczynania zespołu.

Joachim Gacka rozpoczynał swoją karierę w Polonii Bytom, która była klubem typowo lwowskim, w latach 50. i 60. jednym z najlepszych w kraju i w Europie, gdzie grali głównie rodowici lwowiacy, mający kibiców wywodzących się z tamtych stron. To był zespół znakomity technicznie, absolutnie wyróżniający się pod tym względem na tle całej ligi.

Gacka nie potrafił przebić się do drużyny pełnej gwiazd. Do Szczecina trafił w roku 1962. Miał już 26 lat, był piłkarzem doświadczonym. Sprowadził go trener Zygmunt Czyżewski - też rodowity lwowiak, obaj mieli znakomity kontakt, spotkali się w Śląsku Wrocław, w których Gacka odbywał służbę wojskową.

Gacka przez osiem lat kierował grą drużyny, dwa razy uzyskał z nią awans do ekstraklasy, raz z niej spadł. Pogoń miała szczęście, że tej klasy piłkarz pojawił się w Szczecinie. Poza silnymi klubami śląskimi i warszawskimi mógł trafić do każdej polskiej drużyny i byłby w niej wybijającą się postacią.

– Jak Achim podawał piłkę, to można było być pewnym, że w zależności od sytuacji dostanie ona jeszcze na murawie poślizgu lub w odpowiednim tempie zwolni – mówi Andrzej Rynkiewicz, którego Gacka w drugiej połowie lat 60. wprowadzał do drużyny. – Jego podania miały charakterystyczną rotację, był sprytny, inteligentny, świetny piłkarz.

Joachim Gacka trafił do Pogoni w roku 1962, kiedy ta pod trenerskim okiem innego lwowiaka Zygmunta Czyżewskiego szturmowała ekstraklasę. To właśnie Czyżewski ściągnął do Pogoni piłkarza, którego prowadził podczas swojej trenerskiej pracy w Śląsku.

Gacka wkomponował się znakomicie. Już w swoim pierwszym sezonie był najskuteczniejszym graczem, zdobył 10 goli i przyczynił się do awansu do ekstraklasy. Bardzo szybko odpłacił się trenerowi Czyżewskiemu za zaufanie, miał pewne miejsce również u kolejnych trenerów w Pogoni: Mariana Suchogórskiego i Stefana Żywotki.

– Grał skutecznie i widowiskowo – mówi Teodor Jabłonowski, kolega z drużyny. – Cały czas rozwijał się talent Mariana Kielca, był już w drużynie Jerzy Krzystolik. To była przez następne lata trójka ofensywnych piłkarzy, która zajmowała się strzelaniem goli i asystami.

– Gdyby prowadzone były w tamtym czasie klasyfikacje asyst, to Achim miałby duże szanse na jedną z czołowych lokat po każdym sezonie – wtrąca A. Rynkiewicz.

Gacka nie trafił do Pogoni bezpośrednio z Polonii, ale ze Śląska Wrocław, w którym odbywał służbę wojskową. Z wrocławską drużyną nie udało mu się wywalczyć awansu do ekstraklasy. Z Pogonią już tego dokonał i przez osiem kolejnych sezonów należał do najważniejszych postaci w drużynie.

Pogoń w roku 1962 wywalczyła awans do ekstraklasy mając głównego konkurenta w Szombierkach, a dla piłkarzy wywodzących się z Polonii to był rywal szczególny. Spory i waśnie pomiędzy Polonią a mającymi wiele niemieckich korzeni Szombierkami w czasach, kiedy wojna była wszystkim świeżo w pamięci, były silne i dość intensywne.

– Te znajomości z kolegami z Bytomia Achim utrzymywał przez wiele sezonów – kontynuuje A. Rynkiewicz. – Pamiętam, gdy zbliżały się mecze z Polonią, to Achim zawsze odżywał, cieszył się perspektywą tych spotkań.

Gacka zakończył karierę w Pogoni w roku 1970 mając 34 lata. ©℗  Wojciech PARADA

Komentarze

SPOCZYWAJ W POKOJU
i
2017-11-02 19:34:38

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi