środa, 25 kwietnia 2018.
Strona główna > Sport > Boks. Udany rewanż Zimnocha

Boks. Udany rewanż Zimnocha

Boks. Udany rewanż Zimnocha
Data publikacji: 2017-02-26 08:15
Ostatnia aktualizacja: 2017-02-26 13:47
Wywietleń: 232 219091

W sobotniej gali zawodowego boksu, która odbyła się w Azoty Arenie, w walce wieczoru nasz rodak Krzysztof Zimnocha wygrał z Amerykaninem Mikem Mollo, rewanżując mu się za porażkę sprzed roku. Wcześniej swoje walki wygrali szczecinianie, Tomasz Król i Paweł Stępień, a remis zanotowała reprezentantka grodu Gryfa Sylwia Kusiak.

Gala rozpoczęła się od pojedynku reprezentanta Olimpu Szczecin Tomasza Króla, który po zaciętym i emocjonującym pojedynku decyzją sędziów 2:1 pokonał Kamila Młodzińskiego. Z zadowoleniem oglądał więc kolejne pojedynki, choć ślady walki miał wypisane na twarzy.

Jako drugi w ringu stawił się Paweł Stępień, który już w pierwszej rundzie seriami ciosów zasypał Ukraińca Artema Redko i sędzia był zmuszony przerwać ten nierówny pojedynek, który oficjalnie zakończył się technicznym nokautem.

- Miałem ostatnio trudne dni, bo zmarł mój tata, ale teraz dostałem zastrzyk pozytywnej energii - powiedział po walce P. Stępień, którego dodatkowo uhonorowano za pomoc niepełnosprawnym dzieciom. - Marzę o tym, by zostać mistrzem świata i mam nadzieję, że uczyniłem kolejny krok w dobrym kierunku.

Zmieniony harmonogram

Tak szybkie zakończenie drugiej walki spowodowało, że nieco zmienił się harmonogram imprezy. Postanowiono do ringu zaprosić medalistki mistrzostw Europy w boksie olimpijskim, które według pierwotnych założeń miały walczyć dopiero w dalszej części gali.

Wicemistrzyni Europy ze Skorpiona Szczecin Sylwia Kusiak, po 3-rundowym wyrównanym starciu, zremisowała z brązową medalistką ME, Białorusinką Wiktorią Kedikovą. W czasie walki szczeciniance częściej i głośniej niż oficjalny sekundant, podpowiadał siedzący w pierwszym rzędzie publiczności jej klubowy trener Marcin Stankiewicz. Czy w ringowym tumulcie zawodniczka mogła słyszeć jego uwagi? Postanowiliśmy zapytać ją o to po walce.

- Słyszałem każde słowo klubowego trenera i starałam się realizować jego wskazania - powiedziała S. Kusiak. - Rywalkę miałam jednak bardzo trudną i oceniam, że walka mogłaby być lepsza. Nie zawsze jednak wszystko wychodzi. Myślę jednak, że lepiej iż stoczyłam nierozstrzygnięty pojedynek z silną przeciwniczką, niż gdybym wyraźnie wygrała, ale ze słabszą rywalką, jaką mi wcześniej proponowano...

Syrowatka nokautuje

W czwartej walce Michał Syrowatka przez techniczny nokaut pokonał młodziutkiego Filipińczyka Elmo Traya, a w kolejnym pojedynku Kamil Szeremeta pokonał na punkty Argentyńczyka Jose Antonio Villalobosa, któremu nie przyniosły sukcesu niekonwencjonalne zwody.

Z powodu walk kończonych przed czasem, na ostatni pojedynek trzeba było sporo czekać. Licznie przybyli kibice (chociaż nie wypełnili hali w komplecie), wykorzystywali ten czas robiąc sobie pamiątkowe fotki z obecnym na gali aktualnym mistrzem świata Krzysztofem Włodarczykiem i byłym czempionem, który zamierza odzyskać tytuł - Krzysztofem Głowackim. Oblegany był też znany trener i działacz bokserski Andrzej Gmitruk.

Wreszcie nadszedł czas decydującego starcia. W blaskach czerwonych i niebieskich świateł oraz białych, punktowych reflektorów, w stronę ringu z flagami swoich krajów podążyli główni aktorzy sobotniego widowiska.

Na początku przeważał Polak, który w drugiej rundzie wyprowadził mocny lewy sierpowy i Amerykanin znalazł się na deskach, a przed nokautem uratował go gong kończący to starcie. W kolejnej rundzie Zimnoch bombardował Mollo seriami ciosów.

 

Nokaut w 7 rundzie

Nieoczekiwanie jednak, w czwartej oraz piątej rundzie Amerykanin przetrwał kryzys i zaczął się odgryzać, a w jednej z akcji zapędził zawodnika z Białegostoku do narożnika i omal go nie znokautował. Szóste starcie znowu jednak stało pod znakiem seryjnych ataków Zimnocha, a rywala uratował gong, choć być może kilka ciosów padło nawet po nim. W hali było tak głośno, że naprawdę trudno to było ocenić. Do kolejnego starcia reprezentant USA już nie wyszedł i ogłoszono nokaut techniczny w VII rundzie.

- Nie wytrzymał mięsień mojego lewego ramienia i ręka przestała mnie słuchać, a w tej sytuacji dalsza walka nie miała sensu, więc mój sekundant Sam Colonna poddał walkę - powiedział po bitwie Mike Mollo.

Mimo wcześniejszych antagonizmów (wzajemne niepochlebne wypowiedzi, a podczas piątkowego ważenia w Centrum Handlowym Galaxy nawet bójka, którą przerwali ochroniarze), po walce obaj pięściarze wyściskali się serdecznie i prawili sobie po angielsku komplementy.

- Zeszło ze mnie powietrze i już jestem spokojny, a najważniejsze, że naprawdę bardzo ciężkie przygotowania przyniosły zamierzony efekt - mówił po wszystkim K. Zimnoch. - Miałem plan, by dać się przeciwnikowi wystrzelać i dopiero potem sfinalizować walkę, więc nie kończyłem na siłę starcia po nokdaunie w drugiej rundzie. Zbyt długi atak mógłby się nie powieść i akcja mogłaby się obrócić na moją niekorzyść, a poza tym pokrzywdzona byłaby wspaniała szczecińska publiczność, bo obejrzałaby jedynie kilka minut walki wieczoru. Teraz pora na kolejne wyzwania i nie wykluczam, że będzie to pojedynek z Arturem Szpilką, ale wszystko w rękach promotorów. Moim głównym celem jest jednak przede wszystkim doprowadzenie do walki o tytuł mistrza świata. ©℗ (mij)

Komentarze

mo
Polski pięściarz stanął przed wielką szansą na pokazanie, że poprzedni wynik był wypadkiem przy pracy, a wczorajsza walka była jego jedyną szansą na zmycie poprzedniego wyniku. Udało się i tak miało być.
2017-02-26 12:51:35

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
9
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Fontanna przy deptaku trysnęła kolorami
Zakwitły szczecińskie magnolie
Potańcówka w filharmonii z paprykarzem i oranżadą
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy