poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Nauka > Trzeba pomóc finansowo studentom

Trzeba pomóc finansowo studentom

Trzeba pomóc finansowo studentom
Data publikacji: 2016-07-01 11:21
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-23 18:50
Wywietleń: 2733 141542

Rozmowa z prof. Włodzimierzem Kiernożyckim, ustępującym rektorem Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie 

– Z czego jest pan najbardziej dumny po dwóch kadencjach na stanowisku rektora ZUT?

– W sumie to rektorem jestem od 2005 roku, wtedy jeszcze na Politechnice Szczecińskiej, a więc tych kadencji było więcej. ZUT powstał w 2009 roku. Ten okres po 2009 roku obfitował w największą liczbę zdarzeń, nastąpiło najwięcej zmian. Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem było utworzenie na Pomorzu Zachodnim uniwersytetu o szczególnym znaczeniu, łączącego nauki przyrodnicze oraz nauki techniczne, wyzwalającego współpracę na styku tych obszarów wiedzy. Jeśli chodzi o aktywność patentową, to zajmujemy od kilku lat drugie-trzecie miejsce w skali kraju – po Uniwersytecie Wrocławskim i Akademii Górniczo-Hutniczej.

– Czy podczas fuzji uczelni wszystko zrobiono tak jak trzeba?

– Połączenie oceniam pozytywnie. Staraliśmy się, aby nie wywołało ono zbytnich perturbacji w funkcjonowaniu uczelni. Zachowaliśmy wszystkie wydziały obu szkół wyższych. Największe zmiany zaszły oczywiście w administracji, bo nie można jej było zdublować – rozwiązanie tej sprawy wymagało dużej pracy zarządczej. Ale ostatecznie udało się nam osiągnąć cel.

– I nic panu nie spędza snu z powiek? W tym roku w rankingu „Perspektyw” ZUT spadł z miejsca 34. na 39…

– W kwantyfikacji punktowej rankingu zajmujemy dobre miejsca w kategoriach: innowacyjność, potencjał naukowy oraz efektywność naukowa. Gorzej jest z prestiżem i umiędzynarodowieniem studiów. Jeśli chodzi o ocenianie prestiżu, to istotne znaczenie ma liczba wypromowanych absolwentów, a tych ZUT wciąż ma stosunkowo niewielu. Z pewnością punktacja będzie tu rosła w miarę dalszego rozwoju uczelni. Nasi absolwenci znajdują pracę bez problemów i są nieźle wynagradzani. Prestiż wynika także z oceny potencjału otoczenia gospodarczego siedziby uczelni. A w rozwój tego potencjału w Szczecinie trzeba włożyć jeszcze pewien wysiłek. Oceny ZUT w rankingu się zmieniają, ale zawsze jesteśmy pomiędzy trzydziestym którymś a czterdziestym miejscem, a więc nie jest źle.

– Nie da się poprawić notowań?

– Da się. Weźmy umiędzynarodowienie uczelni. Jest nam trudniej niż uczelniom ze ściany wschodniej. Jesteśmy blisko Berlina, gdzie też funkcjonują uczelnie techniczne. Nasi studenci to przede wszystkim studenci z naszego województwa. Musimy sięgać głębiej, bo tutaj w zasadzie potencjał się wyczerpał. Musimy patrzeć na stronę wschodnią. W ostatnim czasie rozpoczęliśmy dużą kampanię pozyskiwania studentów z Białorusi i Ukrainy. Nie liczymy na cuda – liczymy, że będzie się to dobrze rozwijało.

– Jaka liczba studentów zagranicznych usatysfakcjonowałaby ZUT?

– Mamy ok. 12 tysięcy studentów. Gdyby 10 proc. z nich to byli studenci zagraniczni, bylibyśmy usatysfakcjonowani. Jest to oczywiście liczba trudna do osiągnięcia.

– Odwieczne pytanie: jak wygląda współpraca z otoczeniem gospodarczym?

– Te kontakty się rozwijają, biznes jest zainteresowany współpracą – ale nie zawsze jest zainteresowany, żeby łożyć na to własne środki. Przedsiębiorcy wymagają szybkiego zwrotu kosztów, co jest trudne, choć nie niemożliwe. W poprzednim roku otrzymaliśmy Perłę Biznesu za rewitalizację fabryki papieru Skolwin wspólnie ze spółką Apis. Z naszej strony ze spółką Apis współpracowało Centrum Bioimmobilizacji i Innowacyjnych Materiałów Opakowaniowych kierowane przez prof. Artura Bartkowiaka. Druga firma, z którą dobrze się współpracowało, to Pigment ze Szczecina. Chodziło o wdrożenie farb fotokatalitycznych, czyli farb samooczyszczających się, antybakteryjnych, które mogą być stosowane w szpitalach i w zakładach przetwórstwa spożywczego. Surowcem do tych farb są produkty z Polic.

– Inne osiągnięcia naukowe?

– Oprócz Centrum Bioimmobilizacji w strukturze uczelni znajduje się Centrum Naukowo-Dydaktyczne Nanotechnologii kierowane przez prof. Mirosławę El Frey. To pierwsze centrum skupia doktorantów z różnych wydziałów – tych z dawnej Akademii Rolniczej i tych z dawnej Politechniki Szczecińskiej. Utrzymują się sami, zdobywając granty na duże projekty. Centrum Nanotechnologii skupia najbardziej zaawansowane katedry – i znowu, zarówno z części przyrodniczej, jak i części technicznej. I tu także pracownicy potrafią aplikować o duże granty, które trudno otrzymać. Za taką pełną działalność – obejmującą wszystkie etapy od nauki do wdrożenia – prof. El Frey otrzymała zachodniopomorskiego Nobla. Drugim laureatem ZUT był prof. Arkadiusz Nędzarek z Wydziału Nauk o Żywności i Rybactwa, który zajmuje się rozprzestrzenianiem zanieczyszczeń na powierzchni wód.

– Co z tego wszystkiego wynika dla studentów? Dlaczego młody człowiek ma wybrać studiowanie właśnie na ZUT?

– Liczy się przede wszystkim jakość kształcenia. To ona może przyciągnąć studentów. Jest ona wyrażana przez jakość kadry – a ta się rozwija i prowadzi badania. Mamy tutaj duże sukcesy. Po drugie – jakość kształcenia zależy także od infrastruktury, dydaktycznej i badawczej. Studentów przyciągną dobrze wyposażone laboratoria z nowoczesną aparaturą – a takie mamy.

– Jak ZUT radzi sobie z niżem demograficznym?

– Odnotowujemy lekki spadek liczby studentów. Przy połączeniu w 2009 roku mieliśmy 15 tysięcy studentów, teraz mamy ok. 12 tysięcy. Są uczelnie, gdzie ten spadek był znacznie większy.

– ZUT-owi dobrze współpracuje się z miastem?

– Tak. Przykładem jest inicjatywa Akademicki Szczecin, na którą miasto przeznacza niemałe środki. Pozwala ona koordynować promocję naszego ośrodka uniwersyteckiego. Kilka dni temu prezydent Piotr Krzystek zaprosił rektorów i rektorów elektów szczecińskich uczelni na rozmowę o dalszym zacieśnianiu tej współpracy.

– I co zostało tam ustalone?

– Znalezienie recepty nie jest takie proste! Dlatego uczelnie mają czas do września, aby przygotować strategię działań w tym zakresie.

Ale pan rektor na pewno ma jakąś intuicję…

– Trzeba pomóc finansowo studentom  nie tylko poprzez stypendia, ale także poprzez zniżki w zakresie kultury, transportu miejskiego. Musimy sprawić, aby dla młodych ludzi, którzy uzyskują maturę  w Choszcznie czy w innych mniejszych miastach regionu, pobyt w Szczecinie nie wiązał się z dużym wydatkiem finansowym. Potrzebne są tańsze akademiki, tańsze zakwaterowanie. Ważne jest też wyrównanie oczekiwań uczelni z umiejętnościami nabytymi przez tych studentów w szkołach średnich. Wszystkie uczelnie deklarują wprowadzenie kursów uzupełniających, dodatkowych zajęć – w naszym przypadku m.in. zajęć z matematyki i fizyki. Wszystko po to, aby jak najwięcej studentów przetrwało te pierwsze trudne semestry studiów.

– Porozmawiajmy o przyszłości. W jakim kierunku powinien podążać ZUT?

– Musimy postawić na dalszą symbiozę nauk technicznych z naukami przyrodniczymi. To jest przyszłość naszego dwudziestego pierwszego wieku. Powinniśmy wyjść z ciasnych ram wydziałów – które mają tendencję do hermetyzowania się – i widzieć uczelnię jako całość. Konieczna jest wizja studiów międzywydziałowych. Ważne jest także wykraczanie poza ramy jednego uniwersytetu. Współpracujemy z Pomorskim Uniwersytetem Medycznym – owocem będą wspólne studia w zakresie farmaceutyki. Potrzebna jest także dalsza współpraca uczelni z otoczeniem gospodarczym w zakresie dydaktyki, czyli kształcenie na zamówienie. W ramach naszych 47 kierunków możemy wykształcić fachowców w dowolnej specjalności. Kształcimy na przykład dla Grupy Azoty w zakresie technologii olefin. Ci absolwenci na pewno znajdą pracę. Ta specjalność cieszy się wielkim zainteresowaniem.

– Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Alan SASINOWSKI 

 

Komentarze

Quistorp
Brak komentarzy? To też wielka mowa! Mowa jest srebrem. Milczenie złotem. Co wy wiecie o zabij,,,, O! Pardon!, o kształceniu. Nie chce mi się z Wami gadać. Mawiał bohater klasyki polskiego kina akcji. Boguś Linda. Ja pasjonuję się socjologią. Córka kolegi , przerwała studia na tym kierunku. Głupia była? Takie będą rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie. Brakuje dopowiedzenia do tego znanego powiedzenia. Takie będzie chowanie, jakie chowańców selekcjonowane! Starożytna bajka grecka mówi o ośle który ubrał się w skórę lwa. Wszyscy go szanowali i czuli respekt. Do momentu! Aż się odezwał i zaryczał , wszyscy przebranego za lwa osła olali i poszli dalej. Zdjąć te skóry napuszonego lwa. Młodzież odszuka swoje lwy nauki.
2016-07-04 21:53:55

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje