poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Nauka > Przekonują, że uśmiech leczy

Przekonują, że uśmiech leczy

Przekonują, że uśmiech leczy
Data publikacji: 2017-01-13 13:16
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-23 18:51
Wywietleń: 1577 200719

W kolorowych strojach, makijażach i czerwonych noskach przypominają postaci wyjęte z kart bajek. Szczecińscy „doktorzy clowni” prowadzą niezwykłą terapię – terapię śmiechem. W dziecięcych szpitalach i placówkach specjalnych „leczą smutek”, czerpiąc z iluzji, żonglerki, magicznych sztuczek i psychologicznej wiedzy. Dzięki wolontariuszom Fundacji „Dr Clown” mali pacjenci mogą zapomnieć o bólu i chorobie oraz przenieść się w świat magii, radości i spontanicznej zabawy. A coraz więcej osób dowiaduje się, że śmiech to najlepsze lekarstwo.

Jeden z oddziałów dziecięcych w szpitalu SPS Zdroje przy ul. Mącznej w Szczecinie. Kolorowo ubrana grupa, przypominająca postacie z bajek, odwiedza małych pacjentów. Jaś skarży się, że tęskni za ukochanym pupilem. „Powiedz nam, co to za zwierzątko, a wyczarujemy ci podobne z balonika, żeby dotrzymało ci towarzystwa, zanim wrócisz do domu” – mówi jedna z postaci, nie zważając na ostrzegawcze znaki mamy. „Lotopałanka” – odpowiada Jaś. – To była nasza pierwsza balonowa latająca wiewiórka – wspomina ze śmiechem Małgorzata Gola, pełnomocniczka Fundacji „Dr Clown” w Szczecinie, a zarazem „doktor clown” o pseudonimie Dr Hokus-Pokus. Koordynuje działalność kilkunastu wolontariuszy Fundacji „Dr Clown”, którzy prowadzą terapię śmiechem i zabawą (geloterapię) w szczecińskich szpitalach i placówkach specjalnych.

Doktor, który został clownem

Fundacja „Dr Clown” działa od 1999, a w Szczecinie – od 2010 roku. Powstała zainspirowana działalnością Patcha Adamsa, amerykańskiego lekarza, guru i prekursora terapii śmiechem. W przebraniu clowna rozweselał on i dbał o kondycję psychofizyczną swoich pacjentów, wspierając konwencjonalną medycynę. Tym samym zajmują się polscy „doktorzy clowni”. Szczeciński zespół wolontariuszy, głównie studentów psychologii i terapii zajęciowej, przeszkolony w dziedzinie klaunady i psychopedagogiki, „leczy śmiechem”. Gdy przekraczają próg szpitala, przeobrażają się w „doktorów clownów”, każdy o niepowtarzalnej tożsamości, stroju i pseudonimie: Dr Ciapciak, Dr Kokardka, Dr Bum Bum, Dr Kropka, Dr Tęcza i inni. Bawiąc, likwidują stresy i napięcia spowodowane trudną sytuacją chorych malców. Stosują animacje, zabawy, magiczne sztuczki i klaunadę, prowadzą warsztaty, muzykoterapię i choreoterapię. W  2015 roku odwiedzili w Szczecinie blisko 800 pacjentów. W całym kraju – blisko 59 tysięcy podopiecznych.

„Zaśmiej stresa”, czyli dlaczego uśmiech leczy

Idea terapii śmiechem opiera się na wiedzy o jego dobroczynnych właściwościach. Śmiech wzmacnia odporność, przyspiesza zdrowienie i rekonwalescencję, dotlenia, poprawia krążenie i jest największym sprzymierzeńcem w walce ze stresem, co ma kluczowe znaczenie dla zdrowienia i dobrego funkcjonowania. Dlatego szczecińscy „doktorzy clowni” prowadzą akcje edukacyjne, by upowszechniać wiedzę o tym, że… śmiech to zdrowie. W ramach projektu Smile-X szkolą studentów medycyny zrzeszonych w IFMSA z podstaw śmiechoterapii. – Podkreślamy, jak ważne jest podmiotowe traktowanie pacjentów przez lekarzy i że śmiech też leczy – wyjaśnia Małgorzata Gola. W ramach kampanii dot. higieny psychicznej RESTart (realizowanej wspólnie z wydziałem humanistycznym US i z Akademią Sztuki w Szczecinie) prowadzą wykłady i warsztaty z zakresu radzenia sobie ze stresem, terapii śmiechem i jogi śmiechu.

– Osobiście jestem fanką „zaśmiewania stresa”. Śmiech jest świetną metodą antystresową! Rozładowuje napięcie, wyzwala endorfiny, poprawia odporność, a na dodatek jest bardzo zaraźliwy! Dzięki temu rozładowujemy nie tylko swój stres, ale i napięcie innych wokół nas – zachęca pełnomocniczka Fundacji „Dr Clown”.

W szpitalu w podskokach, z książką za uśmiech

Terapia śmiechem Fundacji „Dr Clown” w Szczecinie to też szereg innych akcji, np. „Książka za uśmiech”, w ramach której przekazali małym pacjentom książki o wartości ponad 20 tysięcy złotych, „Hop-Gra”, czyli naklejana na podłogi szpitali kolorowa gra w klasy, która ma odwrócić uwagę dzieci od choroby, akcja LEGO, w ramach której Fundacja przekazała 2,5 miliona klocków LEGO 312 polskim szpitalom, m.in. w takich miejscowościach, jak: Barlinek, Białogard, Drawsko Pomorskie, Gryfice, Kamień Pomorski, Kołobrzeg, Koszalin, Połczyn-Zdrój, Sławno, Stargard, Szczecin i Szczecinek. Szczecińskich „doktorów clownów” można spotkać podczas wielu innych imprez i inicjatyw, jak Festiwal Baniek czy Dzień Niebieskiego Latawca. Nic dziwnego, że doceniono ich, typując do czołowej dziesiątki najbardziej nietuzinkowych, aktywnych i kreatywnych organizacji pozarządowych w Szczecinie w plebiscycie „KTO? NGO! Pozarządowy Szczecin”.

Skąd działacze Fundacji biorą środki na swoją działalność – akcesoria, upominki, prezenty? – Działamy dzięki wszystkim naszym przyjaciołom, sponsorom i darczyńcom, którzy wspierają nas, przekazując datki i dary lub 1 proc. swojego podatku. To dzięki ich życzliwości i wielkim sercom przekonujemy i udowadniamy, że uśmiech leczy – wyjaśnia Małgorzata Gola.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje