czwartek, 17 sierpnia 2017.
Strona główna > Nauka > Przekonują, że uśmiech leczy

Przekonują, że uśmiech leczy

Przekonują, że uśmiech leczy
Data publikacji: 2017-01-13 13:16
Ostatnia aktualizacja: 2017-01-13 13:16
Wywietleń: 1370 200719

W kolorowych strojach, makijażach i czerwonych noskach przypominają postaci wyjęte z kart bajek. Szczecińscy „doktorzy clowni” prowadzą niezwykłą terapię – terapię śmiechem. W dziecięcych szpitalach i placówkach specjalnych „leczą smutek”, czerpiąc z iluzji, żonglerki, magicznych sztuczek i psychologicznej wiedzy. Dzięki wolontariuszom Fundacji „Dr Clown” mali pacjenci mogą zapomnieć o bólu i chorobie oraz przenieść się w świat magii, radości i spontanicznej zabawy. A coraz więcej osób dowiaduje się, że śmiech to najlepsze lekarstwo.

Jeden z oddziałów dziecięcych w szpitalu SPS Zdroje przy ul. Mącznej w Szczecinie. Kolorowo ubrana grupa, przypominająca postacie z bajek, odwiedza małych pacjentów. Jaś skarży się, że tęskni za ukochanym pupilem. „Powiedz nam, co to za zwierzątko, a wyczarujemy ci podobne z balonika, żeby dotrzymało ci towarzystwa, zanim wrócisz do domu” – mówi jedna z postaci, nie zważając na ostrzegawcze znaki mamy. „Lotopałanka” – odpowiada Jaś. – To była nasza pierwsza balonowa latająca wiewiórka – wspomina ze śmiechem Małgorzata Gola, pełnomocniczka Fundacji „Dr Clown” w Szczecinie, a zarazem „doktor clown” o pseudonimie Dr Hokus-Pokus. Koordynuje działalność kilkunastu wolontariuszy Fundacji „Dr Clown”, którzy prowadzą terapię śmiechem i zabawą (geloterapię) w szczecińskich szpitalach i placówkach specjalnych.

Doktor, który został clownem

Fundacja „Dr Clown” działa od 1999, a w Szczecinie – od 2010 roku. Powstała zainspirowana działalnością Patcha Adamsa, amerykańskiego lekarza, guru i prekursora terapii śmiechem. W przebraniu clowna rozweselał on i dbał o kondycję psychofizyczną swoich pacjentów, wspierając konwencjonalną medycynę. Tym samym zajmują się polscy „doktorzy clowni”. Szczeciński zespół wolontariuszy, głównie studentów psychologii i terapii zajęciowej, przeszkolony w dziedzinie klaunady i psychopedagogiki, „leczy śmiechem”. Gdy przekraczają próg szpitala, przeobrażają się w „doktorów clownów”, każdy o niepowtarzalnej tożsamości, stroju i pseudonimie: Dr Ciapciak, Dr Kokardka, Dr Bum Bum, Dr Kropka, Dr Tęcza i inni. Bawiąc, likwidują stresy i napięcia spowodowane trudną sytuacją chorych malców. Stosują animacje, zabawy, magiczne sztuczki i klaunadę, prowadzą warsztaty, muzykoterapię i choreoterapię. W  2015 roku odwiedzili w Szczecinie blisko 800 pacjentów. W całym kraju – blisko 59 tysięcy podopiecznych.

„Zaśmiej stresa”, czyli dlaczego uśmiech leczy

Idea terapii śmiechem opiera się na wiedzy o jego dobroczynnych właściwościach. Śmiech wzmacnia odporność, przyspiesza zdrowienie i rekonwalescencję, dotlenia, poprawia krążenie i jest największym sprzymierzeńcem w walce ze stresem, co ma kluczowe znaczenie dla zdrowienia i dobrego funkcjonowania. Dlatego szczecińscy „doktorzy clowni” prowadzą akcje edukacyjne, by upowszechniać wiedzę o tym, że… śmiech to zdrowie. W ramach projektu Smile-X szkolą studentów medycyny zrzeszonych w IFMSA z podstaw śmiechoterapii. – Podkreślamy, jak ważne jest podmiotowe traktowanie pacjentów przez lekarzy i że śmiech też leczy – wyjaśnia Małgorzata Gola. W ramach kampanii dot. higieny psychicznej RESTart (realizowanej wspólnie z wydziałem humanistycznym US i z Akademią Sztuki w Szczecinie) prowadzą wykłady i warsztaty z zakresu radzenia sobie ze stresem, terapii śmiechem i jogi śmiechu.

– Osobiście jestem fanką „zaśmiewania stresa”. Śmiech jest świetną metodą antystresową! Rozładowuje napięcie, wyzwala endorfiny, poprawia odporność, a na dodatek jest bardzo zaraźliwy! Dzięki temu rozładowujemy nie tylko swój stres, ale i napięcie innych wokół nas – zachęca pełnomocniczka Fundacji „Dr Clown”.

W szpitalu w podskokach, z książką za uśmiech

Terapia śmiechem Fundacji „Dr Clown” w Szczecinie to też szereg innych akcji, np. „Książka za uśmiech”, w ramach której przekazali małym pacjentom książki o wartości ponad 20 tysięcy złotych, „Hop-Gra”, czyli naklejana na podłogi szpitali kolorowa gra w klasy, która ma odwrócić uwagę dzieci od choroby, akcja LEGO, w ramach której Fundacja przekazała 2,5 miliona klocków LEGO 312 polskim szpitalom, m.in. w takich miejscowościach, jak: Barlinek, Białogard, Drawsko Pomorskie, Gryfice, Kamień Pomorski, Kołobrzeg, Koszalin, Połczyn-Zdrój, Sławno, Stargard, Szczecin i Szczecinek. Szczecińskich „doktorów clownów” można spotkać podczas wielu innych imprez i inicjatyw, jak Festiwal Baniek czy Dzień Niebieskiego Latawca. Nic dziwnego, że doceniono ich, typując do czołowej dziesiątki najbardziej nietuzinkowych, aktywnych i kreatywnych organizacji pozarządowych w Szczecinie w plebiscycie „KTO? NGO! Pozarządowy Szczecin”.

Skąd działacze Fundacji biorą środki na swoją działalność – akcesoria, upominki, prezenty? – Działamy dzięki wszystkim naszym przyjaciołom, sponsorom i darczyńcom, którzy wspierają nas, przekazując datki i dary lub 1 proc. swojego podatku. To dzięki ich życzliwości i wielkim sercom przekonujemy i udowadniamy, że uśmiech leczy – wyjaśnia Małgorzata Gola.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi