sobota, 18 listopada 2017.
Strona główna > Gospodarka > Fałszywe ogłoszenia o pracę służą do zbierania danych

Fałszywe ogłoszenia o pracę służą do zbierania danych

Fałszywe ogłoszenia o pracę służą do zbierania danych
Data publikacji: 2016-12-29 12:54
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-18 19:34
Wywietleń: 1569 191173

Dane dotyczące tożsamości osób zbierane są w internecie często za pośrednictwem fałszywych ogłoszeń o pracy, które nie wzbudzają żadnych podejrzeń – mówi pełnomocnik do spraw utworzenia biura ds. cyberprzestępczości Komendy Głównej Policji podkom. Dominik Rozdziałowski.

Dane dotyczące tożsamości osób zbierane w sieci można podzielić na dwie grupy. Pierwsza grupa to dane osobowe, które można wykorzystać w celach biznesowych, głównie z różnych portali społecznościowych. Takie dane najczęściej zbierane są legalnie i wykorzystywane przez różne firmy.

– Brytyjczycy oszacowali, że roczna wartość danych umieszczanych w internecie przez jednego człowieka, którą można by sprzedać korporacjom i firmom, wynosi ok. 8 tys. funtów. To są dane przez nas umieszczane – dobrowolnie – w sieci – powiedział Rozdziałowski.

Druga grupa danych osobowych, to te zbierane w celach przestępczych.

– Najcenniejsze dla przestępców są dane pełne, takie, które można wykorzystać, żeby stworzyć nasz cały wirtualny profil. Dzięki temu można go potem użyć do popełnienia przestępstwa – podkreślił podkom. Rozdziałowski. Jak wyjaśnił, najpopularniejszą metodą zbierania tego typu danych są np. fałszywe ogłoszenia o pracy, niewzbudzające żadnych podejrzeń.

– Wystarczy wysłać CV. Sprawcy na stronie ogłoszenia odsyłają do specjalnego gotowego już formularza CV, w którym trzeba podać wszystkie dane, w tym m.in. numer PESEL, numer dowodu osobistego, dane rodziców – wskazał Rozdziałowski. Takie dane są niezwykle cenne, bo mogą pozwolić na założenie przez internet konta w dowolnym banku. Naszą czujność powinno budzić, gdy potencjalny pracodawca zwraca się do osoby, która złożyła CV, aby celem weryfikacji dokonała przelewu w wysokości jakiejkolwiek, nawet symbolicznej kwoty z posiadanego przez siebie konta na rachunek ogłoszeniodawcy, rzekomo w celu potwierdzenia prawdziwości przedstawionych danych w CV.

Rozdziałowski powiedział, że w rzeczywistości okazuje się, iż numer konta, na który ma zostać zrobiony przelew został założony przez przestępcę na podstawie przesłanych danych z CV.

– Może to uwiarygodnić i zweryfikować naszą tożsamość z punktu widzenia banku. Przestępca dzięki temu może teraz bez przeszkód otwierać kolejne konta, otrzymać kartę kredytową, starać się o kredyty itp. – podkreślił podkomisarz.

W niektórych ogłoszeniach po przesłaniu CV ogłoszeniodawca prosi o przesłanie np. skanów prawa jazdy, uprawnień, dowodu osobistego, a przesłanie takich danych może ułatwić przestępcom wyprodukowanie fałszywych dokumentów. W fałszywych ogłoszeniach o pracę większość danych jest prawdziwa.

– To są prawdziwe miejsca, identyczna nazwa firmy, adres. Za to kontakt mejlowy niewiele się różni od prawdziwego. Np. w adresie mejlowym zamiast małych liter używa się dużych liter – to są często drobiazgi, na które nie zwracamy uwagi – wyjaśnił. – Dlatego dobrym sposobem uniknięcia przekazania danych osobom niepowołanym, jest zadzwonienie do instytucji, której dotyczy dane ogłoszenie i sprawdzenie, czy rzeczywiście poszukiwani są pracownicy, czy konieczne jest przekazanie drogą elektroniczną numeru PESEL, numeru dowodu osobistego czy skanów dokumentów. Może takie dane będą potrzebne, ale dopiero w przypadku rozmowy kwalifikacyjnej. 

(pap)

Fot. Robert Stachnik (arch.)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi