poniedziałek, 19 lutego 2018.
Strona główna > Akcje Kuriera > Grupa Azoty > Dobry rok Stefany

Dobry rok Stefany

Dobry rok Stefany
Data publikacji: 2016-12-30 10:50
Ostatnia aktualizacja: 2016-12-30 11:39
Wywietleń: 865 192286

Rozmowa ze Stefaną Veljković, siatkarką Chemika Police i srebrną medalistką olimpijską z Rio

– To był dla Ciebie bardzo udany rok. Jak się czułaś po zdobyciu srebrnego medalu olimpijskiego?

– Tego nie da się opisać. To była ogromna radość, wielkie szczęście i zarazem niespodzianka. Emocje, jakie towarzyszyły zdobyciu srebra przez reprezentację Serbii w siatkówce, były po prostu niesamowite.

– Waszym zmaganiom kibicował Novak Djoković, czy to Was dodatkowo dopingowało?

– W walce o złoty medal olimpijski byłyśmy tak zmotywowane, że na dobrą sprawę nie dostrzegałyśmy tego, kto nam kibicuje. Swoją drogą, osobiście znam Djokovića i bardzo go cenię. Jest znakomitym tenisistą o bardzo mocnej psychice, a jednocześnie człowiekiem o ogromnym poczuciu humoru. Nie ma w nim nic z gwiazdorstwa.

– Ty też nie należysz do ponuraków. Niektórzy twierdzą, że Twoje poczucie humoru w niczym nie odbiega od tego, jakim dysponuje Novak.

– Miło mi to słyszeć.

– Czy jesteś w Serbii znaną osobą?

– Na pewno nie tak jak Djoković, ale jestem rozpoznawalna. Gdy idę ulicą, spotykam się z licznymi wyrazami sympatii ze strony zupełnie obcych mi osób.

– Jak to jest, że niespełna ośmiomilionowy naród osiąga tak znaczące sukcesy w wielu dyscyplinach sportu.

– Taka jest po prostu nasza mentalność. Serbia – choć mała – jest silna. Jesteśmy nieustępliwi i konsekwentni w dążeniu do celu.

– W plebiscycie „Kuriera Szczecińskiego” zostałaś najlepszym obcokrajowym sportowcem regionu. W porównaniu z sukcesem olimpijskim to wyróżnienie zdecydowanie mniejszej rangi…

– Ale dla mnie równie cenne i bardzo się z niego cieszę.

– Przejdźmy na grunt prywatny. Jakiej muzyki najchętniej słuchasz?

– Po prostu lubię dobrą muzykę. Słucham najnowszych utworów, ale równie chętnie sięgam po płyty Deep Purple czy Rolling Stones. Lubię także rockowe zespoły serbskie.

– Twoje ulubione dania?

– Nie jestem wybredna, jem prawie wszystko.

– Masz wielu wielbicieli, którzy cenią cię zarówno za dobrą grę, jak i za urodę. Czy mają oni u Ciebie jakieś szanse?

– Niestety, moje serce jest już zajęte. Mam chłopaka i pragnę poinformować, że nie jest on koszykarzem, jak sądzą niektórzy niewtajemniczeni.

– Jakie są Twoje plany na nadchodzący rok?

– Nie mam specjalnych planów. Najważniejsze jest zdrowie i dobre samopoczucie psychiczne.

– Gdzie spędzasz sylwestra?

– W Szczecinie – wśród znajomych, przyjedzie też moja siostra z Serbii.

(pr)

Fot. Grupa Azoty Police

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-1
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy