poniedziałek, 14 października 2019.
Strona główna > Na Luzie > Dzieckiem jest się… do setki!

Dzieckiem jest się… do setki!

Dzieckiem jest się… do setki!
Data publikacji: 2019-06-01 09:46
Ostatnia aktualizacja: 2019-06-02 07:49
Wywietleń: 867 394284

Pierwszego dnia czerwca na bok odsuńmy rzeczy i sprawy, które tak bardzo na co dzień nas zajmują. Odpocznijmy od polityki, odsapnijmy od trosk w pracy, odłóżmy pilne plany i poświęćmy czas wyłącznie naszym ukochanym dzieciom. Niech poczują (i czują zawsze!) naszą uwagę, obecność, zainteresowanie. O to, jak się miewają najmłodsi i co o nas, dorosłych, myślą, zapytaliśmy: Malwinę, Martynę, Borysa, Wojtka, dwie Laury, dwie Zuzie i Hanię z przedszkola „Hejnałek” przy ul. Farnej w Szczecinie. Komu się wydaje, że jest już dorosły, powinien koniecznie przeczytać!

– Czy fajnie jest być dzieckiem?

– O tak, można bardzo miło spędzać czas.

– Można być zabranym przez rodziców na jakąś fajną imprezkę. Pójść do kina z mamą i tatą albo jakąś starszą siostrą.

– Można się ciągle bawić, oraz pojechać do Majalandu. To takie wesołe miasteczko, są kolejki, karuzela, zjeżdżalnie, wspinaczki.

– Przede wszystkim to mniejsi mają swoje prawa przed dorosłymi.

– A jak ktoś chce dostać jakąś zabawkę i rodzice nie chcą się zgodzić, to na Dzień Dziecka i tak muszą ją kupić. Więc nie ma się co denerwować.

– Lepiej być chłopcem czy dziewczynką?

– Dzieeeeeewczyyyyyyyynką!!!

– Chłopcem, no bo wtedy jest się silnym!

– A co, jeśli dziewczyny są silniejsze niż chłopcy, bo dużo ćwiczą na siłowni? To się zdarza.

– Ja też ćwiczę. Dżudo.

– Chłopak może nosić spodnie, a dziewczyna musi sukienki.

– Dziewczyny mają zawsze pierwszeństwooooo!!!

– A ja i tak nie ustąpię!

– Na przykład taki dzień dziewczyn to się bardziej obsługuje niż dzień chłopców.

– Dziewczyny są fajniejsze, robią ciągle jakieś ciekawe rzeczy. A chłopaki tylko siedzą przed grami i telewizorem. Chociaż ja za nimi to bym poszła w świat…

– Możemy nosić spinki i się malować, a oni nie.

– A my możemy mieć fajne auta!

– A właśnie, że nie! Jak ja dorosnę, to sobie kupię takie przepiękne auto podróżowe w przepięknym lakierowym kolorze.

– Pewnie w różowym, jak znam życie…

– Wcale że nie, bo w czerwonym!

– Zdradźcie, co dzieci kochają najbardziej?

– Rodziców!

– Komputer.

– Plażę.

– Imprezy!

– Wesołe miasteczko.

– Rozrabianie!

– Ja kocham się przebierać w różne ładne stroje.

– Ja to kocham wszystko!

– A czego nie lubią?

– Warzyw!

– Surowej marchewy!

– Nienawidzę, gdy się kłócimy. No i nie lubię ryby. Jem wyłącznie rybne paluszki.

– Ile trzeba mieć lat, żeby być naprawdę dorosłym?

– 38.

– 49.

– 18.

– 33.

– Dzieckiem jest się gdzieś tak do pięćdziesięciu, no dobra, do osiemdziesięciu.

– 85.

– A Martyny prababcia ma prawie sto. To ona już chyba jest dorosła?

– Jak ci dorośli was traktują?

– Są naprawdę przemili.

– Opiekują się nami.

– Chociaż często się wściekają. Na przykład jak chcę sobie kupić hulajnogę, a nie jest to Dzień Dziecka, to by się zaraz wściekli.

– Nie pozwalają nam długo wieczorami siedzieć.

– Nie mogę przez nich całymi dniami grać na konsoli.

– Nie pozwalają ciągle chodzić do McDonalda.

– Więc, gdybyście przez jeden dzień mogli być dorośli, to…?

– Ja chodziłabym po górach i zwiedziła calusieńki świat.

– Oglądałabym film o północy.

– Ja bym się przeleciał samolotem.

– Ja bym siedziała w pracy.

– A ja została modelką.

– O, to ja też, ja też!!!

– Kupiłabym sobie coś ładnego, takiego dorosłego. Na przykład suknię balową… I poszłabym na dorosły bal.

– Kto jest dla was najlepszy na całym świecie?

– Maaaaaaaamaaaaaa i taaaaaataaaaa!!!

– Babcia.

– Cała rodzina.

– Rodzeństwo!

– Pani Ewelinka.

– Bracia i siostry.

– A co jest w życiu najważniejsze?

– Najważniejsza to jest właśnie rodzina.

– Jezus i Bóg.

– Rodzeństwo.

– Dla mnie ważne, żeby być mądrym.

– I zdrowym.

– Dla mnie najważniejsze jest mieć nareszcie jakieś własne życie.

– Wyobraźcie sobie, że przez jeden dzień macie wielką supermoc. Jest to…

– Niewidzialność!

– Przenikanie przez innych.

– Być bardzo mądrym i zawsze wesołym.

– A ja bym wykorzystała supermoc miłości i taką do ratowania życia.

– Najrozsądniej to jest zaczarować rodziców, by w sklepie kupowali nam zawsze to, czego chcemy.

– Czego można życzyć dzieciom z okazji ich święta?

– Zaaaaaabaaaaaaweeeeek!!!

– Trzeba ukochać i zabrać takie dziecko do kina. A tam koniecznie kupić mu popcorn.

– I życzyć wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka, żeby było zdrowe.

– Zabrać na wycieczkę do wioski wikingów. My tam jedziemy!

– To się jedzie chyba aż ze sto kilometrów!

– Autokarem.

– I będą kiełbaski.

– Ale będzie fajnie!!!

– W takim razie buziaki i szerokiej drogi!

Rozmawiała Anna GNIAZDOWSKA

Dzieckiem jest się… do setki!

Komentarze

A po 100-tce...
Przezywa sie 2-ga "mlodosc" i mozna juz byc troche "na holu"... ?/! I na koniec: Brawo maluchy !!!
2019-06-02 00:42:25

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Chcą prawdziwej szkoły

Nekrologi

Sonda

Czy fotopułapki przy pojemnikach na śmieci to dobry sposób na wyegzekwowanie segregowania odpadów?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie