wtorek, 19 stycznia 2021r.

Krzysztof Materna: Dymny – zapomniany geniusz

Data publikacji: 2019-11-09 09:45
Ostatnia aktualizacja: 2020-11-12 22:14
Krzysztof Materna: Dymny – zapomniany geniusz
 

Rozmowa z Krzysztofem Materną, reżyserem spektaklu „Dymny" w szczecińskim Teatrze Polskim 

- Przez wiele lat w Szczecinie odbywały się „Dymnalia" inspirowane twórczością Wiesława Dymnego. Czy dlatego właśnie szczeciński teatr wybrał pan na wystawienie spektaklu o krakowskim artyście?

- Inicjatorem tego przedsięwzięcia był profesor Hausner, który jest organizatorem kongresu Open Eyes Economy Summit. Co roku towarzyszy tej imprezie wielkie wydarzenie artystyczne, związane z Krakowem. Stąd profesor zwrócił się do mnie, bym zrobił spektakl pod tytułem „Dymny". Dla mnie jest to pewien rodzaj klamry życiowej, ponieważ ja się wychowałem w Krakowie z Dymnym. Razem z Markiem Pacułą nosiliśmy za Dymnym flaszkę. Dymny odprowadzał mnie też, kiedy jechałem do karnej jednostki w Trzebiatowie, a wcześniej ostrzygł mnie na zero. To była osoba, którą ja się fascynowałem, kiedy byłem jeszcze w szkole teatralnej w Krakowie. Dotąd schedą artystyczną po Dymnym bardzo dobrze się opiekowali Marek Pacuła w Krakowie i Adam Opatowicz w Szczecinie, kultywując kontakt z Piwnicą pod Baranami

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 84% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 08-11-2019

 

Rozmawiała: Monika Gapińska
Fot. Ryszard Pakieser

Komentarze

kr0tko
2019-11-10 14:20:58
Alkoholik lansuje alkoholika.Na korzysc Dymnego -nie byl kodziarzem.
Jan
2019-11-09 14:24:18
Szczyci sie tym ,ze za Dymnym nosil flaszke. Ladna mi kultura !I rzeczywiscie ,ten dymny z Krakowa byl geniusz alkoholowy .Na szczescie ZAPOMNIANY.I niech tak pozostanie.Amen.

Dodaj komentarz

HEJT STOP


Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ