czwartek, 19 lipca 2018.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Ad acta

Ad acta

Wywietleń: 1570

Dzisiejszy felieton dedykuję sympatycznej grupie słuchaczy moich wykładów poświęconych językowi urzędowemu. Spędziliśmy wspólnie kilka godzin, dyskutując o poprawności tekstów urzędowych. I wszystko szło dobrze aż do chwili, gdy – omawiając zasady skracania wyrazów – doszliśmy do skrótu tytułowego wyrażenia. Gdy powiedziałam słuchaczom, że aa jest jedynym poprawnym skrótem łacińskiego sformułowania ad acta, czyli ‘sprawa załatwiona, odłożona do akt’, na ich twarzach pojawiło się niedowierzanie. Jak to aa? Bez kropki? Bez ukośnika? Po prostu aa, a nie aa. albo a.a., albo – najlepiej - a/a?

Rozumiem zaskoczenie moich słuchaczy, bo rzeczywiście wyrażenie ad acta skraca się nietypowo. Nadrzędna zasada sformułowana jest bowiem tak: skracając wyrażenie wielowyrazowe, łączymy pierwsze litery wszystkich członów i stawiamy po nich kropkę. Przykłady: itd. (i tak dalej), cdn. (ciąg dalszy nastąpi), pt. (pod tytułem), np. (na przykład), jw. (jak wyżej), ds. (do spraw.), ww. (wyżej wymieniony).

Od tej zasady jest jednak sporo odstępstw. Jeśli w nazwie wielowyrazowej któryś człon rozpoczyna się od samogłoski, to kropkę stawiamy po skrócie każdego wyrazu: b.u. (bez uwag), c.o. (centralne ogrzewanie), p.o. (pełniący obowiązki), o.o. (ograniczona odpowiedzialność), m.in. (między innymi).

W skrótach obcych nazw wielowyrazowych zasadniczo stawiamy kropkę po każdym wyrazie: a.c. (łac. anno currente – w roku bieżącym), e.i. (łac. eo ipso – tym samym, dlatego), o.c., op.cit. (łac. opus citatum, opere citato – dzieło cytowane, w cytowanym dziele). Od tej reguły też jest kilka odstępstw. W skrócie łacińskiego wyrażenia ac, tj. a capite ‘od głowy, od początku wiersza’ nie stawiamy kropki. Ani w skrócie aa ‘ad acta, do akt’.

Nie ma co ukrywać, pisownia skrótów nie jest w pełni konsekwentna. Dowodzą tego nie tylko powyższe przykłady, lecz także skrót często stosowanego łacińskiego wyrażenia postscriptum ‘dopisek do listu bądź artykułu, umieszczony na końcu, po podpisie autora’. Nie dość, że pisze się go bez kropek, to jeszcze wielkimi literami: PS (choć niektóre słowniki języka polskiego podają też wariant P.S.). I cóż możemy powiedzieć oprócz tego, że nas taka niekonsekwencja denerwuje? Ano nic, bo choć pisownię określają reguły normy, to wielką siłę mają też i tradycja, i zwyczaj językowy. Tradycyjnie wyrażenie ad acta zapisuje się jako aa, a wyrażenie postscriptum jako PS, mimo że inne łacińskie wyrażenie pleno titulo (z zachowaniem należnych tytułów) w skrócie się pisze P.T.

I co tu robić? To proste – trzeba się zaopatrzyć w słowniki, nieustannie mieć wątpliwości i sprawdzać, sprawdzać, sprawdzać. A może jakiś słownik ortograficzny znajdzie się pod świąteczną choinką?

Tego życzę wszystkim P.T. Czytelnikom „Językowej corridy”. Wesołych świąt!
Ewa Kołodziejek

Komentarze

Przecinek
Pani Ewo, P.T., dziękuję za życzenia i odwzajemniam się jak najserdeczniej. PS - wszystkiego najlepszego z racji imienin.
2017-12-24 11:27:17
Jarun
Pani Ewo-wszystkiego najlepszego, zdrówka i pomyślności życzy skromny internauta :-*
2017-12-24 10:39:30

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu