sobota, 04 kwietnia 2020.
Strona główna > Blogi > Artur D. Liskowacki > Palec w miodzie najtęższych umysłów

Palec w miodzie najtęższych umysłów

Wywietleń: 540

Z daleka widać lepiej. To znaczy: czasami nie widać wcale. Bo niektóre rzeczy dopiero z dala przybierają odpowiedni dla siebie wymiar i znikają w ogóle.

Po powrocie z owej dali następuje za to szok, bo małe rzeczy zaczynają rosnąć, a wraz z nimi mali ludzie ze swymi małymi gestami i wielkimi słowami.

Giganci bliskiej perspektywy.

* * *

Oglądałem telewizję 3000 kilometrów stąd, na zachód – a w niej: żadnego tamtejszego polityka (że o naszych nie wspomnę). Ba! również żadnego dziennikarza czy innego eksperta od spraw politycznych, a w związku z tym – żadnej telewizyjnej pyskówki, która rozjątrzałaby miejscowych, dzieląc ich na lepszych i gorszych, a przy okazji nasycając wzajemną nienawiścią.

W tamtejszej telewizji mnóstwo za to piłki nożnej na licznych kanałach. I to na jej temat spierają się z pasją eksperci.

Kierowca tuk-tuka – elektrycznego pojazdu wiozącego mnie przez miasto – opowiada mi o tym z uśmiechem. Trochę ironicznym i pobłażliwym, ale pełnym zrozumienia. Mówi: 85 procent obywateli interesuje się tu wyłącznie futbolem, polityką nie więcej niż 15.

* * *

Czy to dobre proporcje? Zapewne tak, pod warunkiem jednak, że możliwe. A możliwe są tylko wtedy, gdy polityka nie zajmuje się obywatelami.

U nas, niestety, robi to na okrągło. Wchodzi nam do domów, do szkół, łóżek, do ust.

* * *

A co się dzieje, kiedy zaś włazi nam do ust coraz bardziej, coraz głębiej? To właśnie, co się dzieje, gdy wetkniemy sobie do gardła palec.

* * *

Czy to nie znamienne, że patrząc stąd w stronę przeciwną niż opisana wyżej, widać, że rozpolitykowanie publiczne i medialne – będące zresztą w istocie namiastką prawdziwej polityki i jej wulgarną karykaturą – narasta wprost proporcjonalnie do tego, jak maleje wartość prawdziwej demokracji. Patrz: Rosja.

Nie ma chyba telewizji na świecie, w której nie gadałoby się tak wiele i tak namiętnie, a zarazem tak agresywnie, brutalnie i z naruszeniem wszystkich kulturowych norm – jak rosyjska.

Demokracja w wersji kabaretowej na ponuro.

Zbliżamy się szybko w tę stronę.

* * *

Kazimierz Rudzki, znakomity aktor i mistrz celnego słowa (lata 60. i 70. ubiegłego wieku), coraz bardziej zapominany wzorzec kultury – nie tylko scenicznej – szerszej widowni przypominany już tylko jako ojciec Pawła z serialu „Wojna domowa” (tytuł to dziś à  propos) w reżyserii zmarłego niedawno Jerzego Gruzy – był w swoim czasie konferansjerem kabaretów.

I właśnie w tej roli mawiał, trawestując znane powiedzenie o rzeczywistości, która nas otacza, że „otacza nas ona coraz bardziej”. Trudno nie odnieść wrażenia, że i dziś byłaby to kwestia boleśnie aktualna.

* * *

Gesty i słowa, styczeń 2020 w obrazkach i cytatach.

Prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie Maciej Nawacki manifestacyjnie drze kartkę z projektem uchwały kolegów z olsztyńskich sądów – czyniąc to z uśmiechem satrapy – posłanka Joanna Lichocka pokazuje sejmowej opozycji środkowy palec – by potem tłumaczyć swój gest cynicznie, że poprawiała tym palcem włosy – wiceminister Janusz Kowalski – z racji imienia i nazwiska mogący uchodzić za typowego Polaka – komentuje wyrok Sądu Najwyższego słowami: „mam w nosie tych 60 sędziów” – a minister magister Zbigniew Ziobro o ekspertach prawnych Komisji Weneckiej mówi tak: „mędrcy i pyszałkowie, którzy przyjeżdżają do nas z nadęciem…”

* * *

…i jeszcze marszałek Sejmu Elżbiety Witek w Telewizji Trwam: „Bez Jarosława Kaczyńskiego nic by się nie zadziało. On jest inspiratorem, on jest kreatorem (…) wokół którego skupiają się najtęższe umysły intelektualne”.

Jakie dokładnie? Patrz wyżej. I dodaj do tych „najtęższych” inne równie tęgie: Jaki (nomen omen), Suski, Sasin, Wójcik, Błaszczak, Kuchciński, Tarczyński… itd., itp.

* * *

A sam Jarosław jako „kreator i inspirator”?

Kuszące. Z tymi tytułami mógłby przecież stanąć obok Paco Rabanne'a, Yves'a Saint Laurenta, Giorgio Armaniego, Calvina Kleina, Christiana Diora…

Ale najbardziej by mu pewnie pasował Hugo. Boss!

* * *

Wracając jeszcze do palca posłanki Lichockiej.

Przykład zachowania, o którym powiedzieć, że było żenujące, to powiedzieć więcej niż mało, stał się zaraz – co zrozumiałe – polityczną bronią opozycji oraz – co również zrozumiałe, ale w kontekście całej sprawy (dwa miliardy na TVP zamiast na onkologię) przykre dodatkowo – obiektem różnych wesołych żarcików.

Tymczasem nikogo – naprawdę nikogo – nie poruszyło to, co przecież tak jawnie wstydliwe.

Ten wulgarny gest wykonała przecież kobieta. Ze środowiska, które tak ponoć szanuje tradycyjną rolę kobiet i która sama znana była z tego, że ową rolę ceni znacznie bardziej niż model współczesnej wyzwolonej kobiety.

Można by więc rzec, że Lichocka pokazała fucka samej sobie.

* * *

Sławomir Świerzyński, lider zespołu Bayer Full – ten od dzieła „Majteczki w kropeczki” i „Wszyscy Polacy to jedna rodzina”, na co dzień homofob („homoseksualizm to początek pedofilii”) – przeżywa wzmożenie opiniotwórcze.

Pożary w Australii uznał niedawno za Australii sprawę własną i wyolbrzymioną przez „ekologistów” i przekonywał, by nie dramatyzować, bo tamtejsza „natura poradzi sobie sama”, teraz włączył się w kampanię prezydenta Dudy.

„Jemu miód kapie z ust po prostu” – rzekł z zachwytem w TVP Info – „On ma pyłek kwiatowy w ustach”. Oj, dobra to zmiana, co z idoli disco polo czyni wieszczy i trybunów ludu.

* * *

Ciekawie się to zresztą komponuje z inną subtelną wypowiedzą bayeranta – skierowaną jakiś czas temu do wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja. Dotyczącą niby to awarii stołecznej oczyszczalni ścieków, ale w istocie faktu, że Rabiej jest gejem: „Kto grzebie w cudzej d… temu g… wypływa”.

Gdybym miał tu przejść… hmm… płynnie do riposty, rzekłbym krótko: No właśnie!

* * *

Ale jeśli Andrzejowi Dudzie z ust kapie miód, to już niestety nie wiem co i skąd kapie Sławomirowi Świerzyńskiemu.

Że jednak równie słodkiej wazeliny nie produkowali chyba nawet za Stalina (i tylko żartem puszczano tajne wierszyki: „Nasz kochany Józef Stalin – usta słodsze ma od malin”), to może by tak zacząć tym czymś dosładzać małpki, które suweren spija z rozkoszą wielką i rosnącą? Dzięki czemu – w nagrodę oczywiście – spadnie nań większy podatek prozdrowotny i Polska znów nam urośnie w siłę.

ADL

Komentarze

@Krzysiek
bo Lichocka naruszyła monopol Adama Michnika na pokazywanie MF ;::; @do poniższego troll, nie troll ale na pewno na bakier z logiką... zarzucać komuś anonimowość podpisując się Quistorp... DFP...
2020-02-21 20:35:23
Krzysiek
Ciekawe,że opozycja może lżyć katolików, rząd, prezydenta a jeden palec tak boli również autora ADL
2020-02-21 13:20:30
do poniższego
- daj sobie "na wstrzymanie" z Q, zacznie łaciną lub o "perełkach". Ten typ zawsze wstawia swoje pi..y "między wódkę i zakąskę", nawet boli go du.a iż Kaczyński głaszcze kota. Zamiast krótko i węzłowato wypisuje pierdoły. Nie karm trolla!
2020-02-21 10:09:44
@Quistorp
"godnego miłowania anonima"... i kto to mówi? jesteś naprawdę pocieszny... co tam Quistorp - nie żałuj sobie, powiedz że jesteś Juliusz Napoleon Cezar... To napisałem ja, Racibor I
2020-02-20 21:00:41
Quistorp
do...W.Sz, i godnego miłowania anonima "od dawna powtarzam".[A propos Stalina, niech redaktor ADL przypomni co o Stalinie pisała wybitna noblistka Szymborska...]....Przytoczę krążący od ok 70 lat pokątnie wśród polskich hreczkosiejów wierszyk. Wiersz wydrukowany we Lwowie przez pprasę radziecką w 1951 roku autorstwa akademików polskich za zezwoleniem władzy radzieckiej i przychylnie przez nią przyjęty. ..... 1) Runą w łunach , spłoną w pożarach Krzyże kościołów krzyże ofiarne I w bezpowrotnym zgubi się szlaku Z lechickiej ziemi orzeł Polaków. 2) Na ziemskim globie flagi czerwone Będą na chwałę grały jak dzwony Czerwona Armia i wódz jej Stalin Odwiecznych wrogów swoich obalić 3) O Słońce jasne, wodzu Stalinie Niech sława Twoja nigdy nie zginie Niech jako orłów prowadzi z gniazda Rosja i Kremla płonąca gwiazda. 4) Zmienia się rychło w wieku godzinę Polsko Twoje córy i syny Wiara i każdy krzyż na mogile U stóp nam legnie w prochu i pyle. Jaki piękny bałwochwalczy wierszyk? Ale kiedy złożysz zwrotkę 1) na równo ze zwrotką 2) i Zwrotkę 3) na równo ze zwrotką 4) i jeszcze raz przeczytaj. Wierzę, że zmieni się W. Sz. interlokutora optyka na temat "wazeliniarstwa" wśród intelektualistów. To lata, kiedy tajniactwo rządziło. A dzisiaj , nawet wśród interlokutorów trafiają się anonimy. Czasy się zmieniają. Mentalność ludzka w Najjaśniejszej dalej pozostaje taka sama. Z całym szacunkiem.
2020-02-20 11:09:43
BUAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHA :FD:DLDLD WTF :D:D:D dobre !
"A sam Jarosław jako „kreator i inspirator”?".....................Z ochotą czytam , wyłapane w mediach perełki wypowiedzi W. Sz. Pana Redaktora. A le pochwalę się wyłapanym w TVN "Szkle Kontaktowym" cudeńkiem, jakim poczęstował widownię , głos z pana Józefa z Krotoszyna. "Gminna wieść niesie,że Najważniejszy Prezes Najjaśniejszej, wydał polecenie straży Sejmowej, pozamykać wszystkie toalety w Sejmie! -Dlaczego ? -Zapytała Strażnika zdziwiona jedna z Posłanek. - By do łapy nie brały bez cienia podejrzliwości k...sy, i ch..e .
2020-02-20 10:17:13
Od dawna powtarzam
że Adam Michnik nie jest dobrym wzorem do naśladowania dla nikogo, nawet dla posłanki Lichockiej... A propos Stalina, niech redaktor ADL przypomni co o Stalinie pisała wybitna noblistka Szymborska...
2020-02-19 19:53:19
w sedno
To jest doskonałe podsumowanie reżimu, który obecnie sprawuje w Polsce swoje dyktatorskie rządy.
2020-02-19 07:14:11

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu