środa, 30 września 2020.
Strona główna > Blogi > Andrzej Łapkiewicz > Urodzin się nie odwołuje

Urodzin się nie odwołuje

Wywietleń: 366

Nieco ponad miesiąc temu, 5 lipca, Szczecin obchodził 75. urodziny. Skromniej niż zwykle, głównie w wersji on-line, cóż, takie czasy. Skoro miasto już po urodzinach, to pora na „Kurier Szczeciński”. 5 lipca 1945 r. Polska przejęła Szczecin; 7 października 1945 r. ukazał się pierwszy numer naszej gazety.

Koronawirus zaprowadza swoje porządki, nie pozwoli pewnie nam na organizację otwartych imprez, na które moglibyśmy zaprosić naszych Czytelników. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by na łamach gazety przypomnieć o jubileuszu, przywołać zdarzenia sprzed lat. Właśnie odkurzam stare „Kuriery” i odczytuję z nich, wydarzenie po wydarzeniu, zaszczepianie polskości w stolicy regionu i całym Pomorzu Zachodnim. Dzień po dniu, w zamieszczonej na drugiej stronie "Kuriera Szczecińskiego" rubryce „Zapisane w Kurierze” znajdą Państwo porcję takich informacji. Mnie osobiście po szerszej analizie urzekło tempo, w jakim, mimo powojennego chaosu, te zmiany wprowadzano.

W natłoku tych zmian nie zapomniano o mediach. W październiku 1945 r. powstała gazeta codzienna, w grudniu uruchomiono Polskie Radio Szczecin. Pierwszy numer „Kuriera” ukazał się w nakładzie 3 tys. egzemplarzy, kosztował 2 zł i miał objętość zaledwie 4 stron, ale podobno rozszedł się cały jego nakład. O tym, w jakich warunkach powoływano gazetę do życia, niech świadczy fakt, że w początkowym okresie „Kurier” składali niemieccy drukarze, nieznający języka polskiego… i, co oczywiste, maszyny drukarskie jeszcze w trakcie wojny drukowały niemieckie gazety.

W pierwszych powojennych latach nakład „Kuriera” utrzymywał się na poziomie 3 – 4 tys. egzemplarzy. Dopiero kiedy uruchomiono maszynę rotacyjną, wzrósł do 12 tys.

Wczytując się w codzienne informacje dostarczane przez gazetę, widzimy nie tylko to, jak zmieniała się nasza mała nowa ojczyzna. Z nich można wyczytać, jak dojrzewał „Kurier”, z Czytelnikami i dla Czytelników. Przez szpalty, bez przesady, przewinęły się setki tysięcy nazwisk. Symbioza z Czytelnikami była atutem tej gazety.

Andrzej ŁAPKIEWICZ

Komentarze

tylko że
Szczecin narodził się 3 kwietnia 1243 roku, więc niedawno mieliśmy 777 urodziny.
2020-08-11 08:05:52

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu