poniedziałek, 26 sierpnia 2019.
Strona główna > Świat > Robin Hood papieża

Robin Hood papieża

Robin Hood papieża
Data publikacji: 2019-05-13 23:28
Ostatnia aktualizacja: 2019-05-14 11:18
Wywietleń: 831 390921

Papieski jałmużnik, kardynał Konrad Krajewski, powiedział gazecie "Corriere della Sera" w poniedziałek, że bierze na siebie odpowiedzialność za to, że sam przywrócił dostawy prądu do nielegalnie zajmowanej kamienicy w Rzymie, gdzie mieszkają rodziny z dziećmi.

W niedzielę włoskie media poinformowały, że bliski współpracownik papieża Franciszka udał się do zajmowanego nielegalnie budynku w centrum Rzymu, zajmowanego przez 450 osób i osobiście zdjął pieczęcie z licznika energii elektrycznej, nałożone tam sześć dni wcześniej. Prąd został odcięty z powodu zadłużenia w wysokości 300 tysięcy euro.

Na wiadomość o tym wicepremier, szef MSW Matteo Salvini oświadczył, że liczy na to, że kardynał zapłaci te zaległe rachunki.

W wywiadzie dla największego włoskiego dziennika polski kardynał podkreślił, że włączył ponownie prąd przede wszystkim w trosce o setkę dzieci, które mieszkają w tej kamienicy. Komentując słowa Salviniego stwierdził: „Od tego momentu, od kiedy został na nowo włączony licznik, ja płacę, nie ma problemu”. Jak relacjonuje gazeta, jałmużnik dodał z uśmiechem, że może też płacić rachunki polityka Ligi.

- Nie chcę, by stało się to sprawą polityczną, ja jestem jałmużnikiem i zajmuję się osobami ubogimi, rodzinami, dziećmi. Tymczasem one mają wreszcie prąd i ciepłą wodę. Teraz wszystko zależy od zarządu miasta - zaznaczył kardynał. Opowiedział, że próbował interweniować w kompetentnych urzędach miasta w weekend.

 - W Rzymie w weekend nic nie działa z wyjątkiem barów i restauracji - dodał. Wyraził opinię, że należało działać, bo sytuacja była „rozpaczliwa”.

- Biorę na siebie pełną odpowiedzialność. I nie muszę przedstawiać wyjaśnień, bo niewiele jest do powiedzenia - oświadczył. Jak zastrzegł: „Jeśli otrzymam karę, to też ją zapłacę”.

Kardynał Krajewski przypomniał, że kiedy kilkanaście lat temu miał miejsce kilkugodzinny blackout w Rzymie, uznano to za „dramat”. - Proszę sobie teraz wyobrazić, co może oznaczać być bez światła przez sześć dni - zauważył. Przyznał, że znał wcześniej sytuację w kamienicy i już wysyłał tam pomoc medyczną oraz środki do życia. - Prawie pięćset osób pozostawionych samym sobie. Byłoby pięknie walczyć także tylko o jedną osobę, a co dopiero o 500 - dodał. Jego zdaniem należy zadać sobie przede wszystkim pytanie, dlaczego ci ludzie są w okupowanym domu; „jak to jest możliwe, że rodziny znajdują się w takiej sytuacji”.

Dziennik "La Repubblica" na pierwszej stronie poniedziałkowego wydania nazwał kardynała Krajewskiego „Robin Hoodem papieża”.

(pap)

Fot. AP (arch.)

Robin Hood papieża

Komentarze

?
Przecież państwo watykan jest bardzo bogate ,ten pan tez wbrew nazwie i funkcji ,jak chca wprowadzac socjalizm jak w wenezueli to na wlasny koszt-czytaj PANSTWA WATYKAN oni zyja z tego co im dadza ludzie co tydzien bez podatku oraz np w Pl sa najwiekszym posiadaczem ziemskim,zycie w biedzie kosztuje.
2019-05-14 09:24:16

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
27
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zawieszanie i zdejmowanie baneru z siedziby PiS

Sonda

Czy należy rozdzielić funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie