środa, 13 grudnia 2017.
Strona główna > Na Luzie > Zamiast ściągawki

Zamiast ściągawki

Zamiast ściągawki
Data publikacji: 2016-05-12 12:14
Ostatnia aktualizacja: 2016-05-16 00:06
Wywietleń: 113 133234

Uniwersytet medyczny w Bangkoku przerwał egzaminy wstępne, gdy okazało się, że trzy osoby próbowały ściągać za pomocą okularów z wbudowaną kamerką i inteligentnych zegarków. "Nigdy nie spotkaliśmy się ze ściąganiem na tak zaawansowanym poziomie" - oznajmiły władze uczelni.

Prywatny Uniwersytet Rangsit unieważnił egzaminy wstępne na wydziały medyczne i stomatologiczny, gdy na jaw wyszło, że trzy uczennice używały kamerek do robienia zdjęć arkuszom egzaminacyjnym, a smartwatchy - do przesyłania poprawnych odpowiedzi.

Jak powiedział przedstawiciel uczelni Kittisak Tripipatpornchai, trzy przyłapane na ściąganiu uczennice przed egzaminem kupiły za 800 tys. bahtów (23 tys. dolarów) "pakiety egzaminacyjne"; w ich skład wchodził potrzebny sprzęt i cała powiązana usługa. Trzy osoby podające się za kandydatów zdających egzamin za pomocą kamerek wbudowanych w okulary fotografowały arkusze egzaminacyjne i wychodziły z sali po wymaganym minimum 45 minut. Następnie inna osoba zgrywała zdjęcia na laptop i przesyłała je do kilku prywatnych ośrodków edukacyjnych, w których uczyły się trzy uczennice. Po konsultacjach poprawne odpowiedzi były przesyłane na inteligentne zegarki uczennic, przebywających na sali egzaminacyjnej.

- Nigdy dotąd nie spotkaliśmy się ze ściąganiem na takim poziomie, z wykorzystaniem tak zaawansowanych technologii. Mieliśmy już do czynienia z uczniami odpisującymi od siebie nawzajem, to normalne, ale odtąd będziemy o wiele bardziej uważni - powiedział Kittisak Tripipatpornchai.

Tajlandzkie uniwersytety próbują - na kuriozalne nieraz sposoby - bronić się przed nieuczciwością zdających. Jedna z uczelni w niektórych salach zainstalowała kamery nad głowami egzaminowanych, a inna poszła jeszcze dalej, od 2013 roku każąc zdającym zakładać na głowę dwie kartki A4 przyczepione zszywkami do gumki recepturki. Takie "czepce" noszone są jak klapki na oczy dla koni i mają uniemożliwiać rozglądanie się na boki. (pap)

 

Fot. Dariusz Gorajski (arch.)

Komentarze

Technika i pomyslowosc ida naprzod,
A jak jedno-oka/i wlozy sobie do 2-go oka czy w opaske we wlosach "mini kamerke" czy zalozy sobie dodatkowe "gumowe ucho" z wmontowana antenka - to co wtedy...? Gdzie o dziurkach w nosie, "sztucznych zebach" czy tez "mini kamerce" na jezyku juz nie wspomne ! A Ci z przyklejona czy wychodowana "duza broda" to juz wogole... jak i Ci ze specjalnym dlugo-pisem ! No a co z Muzulmankami i ich chustami czy szalami...lub nawet wiekszymi ich broszkami itd...itp...!!
2016-05-16 00:00:34

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje