piątek, 20 października 2017.
Strona główna > Na Luzie > Ulica „Brexitu”, czyli droga donikąd

Ulica „Brexitu”, czyli droga donikąd

Ulica „Brexitu”, czyli droga donikąd
Data publikacji: 2016-12-29 11:36
Ostatnia aktualizacja: 2017-01-02 10:28
Wywietleń: 785 191167

Mer miasteczka Beucaire na południu Francji, Julien Sanchez z Frontu Narodowego, postanowił uhonorować decyzję Brytyjczyków, którzy chcą opuścić Unię Europejską, i jedną z ulic nazwał „rue du Brexit”. Okazało się jednak, że ulica ta prowadzi donikąd.

Ten „hołd dla decyzji suwerennego narodu brytyjskiego”, jak nazwę ulicy przedstawił mer, szybko stał się przedmiotem kpin. Nie dość, że „rue du Brexit”, niewielka okrężna droga, która przedtem nie miała nazwy, nie prowadzi do żadnego konkretnego celu i znajduje się w mało atrakcyjnej części miasteczka, to jeszcze w pobliżu są ulice Roberta Schumana i Jeana Monneta – ojców założycieli Unii Europejskiej. Krytycy „rue du Brexit” ubolewali nad posłużeniem się anglicyzmem w nazwie, inni komentowali, że położenie między ulicami Schumana i Monneta oznacza, iż „ulica Brexitu” prowadzi „od Europy z powrotem do Europy”.

33-letni mer Sanchez, nazywany przez brytyjskiego „Guardiana” wschodzącą gwiazdą w antyunijnym Froncie Narodowym Marine Le Pen, broni jednak swej decyzji. Argumentuje, że wiele ulic we Francji zawdzięcza swe nazwy założycielom „Europy tłamszącej naród”, więc on postanowił zadbać o „przywrócenie równowagi”.

(pap)

Fot. Robert Wojciechowski (arch.)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Kobiety protestowały na pl. Solidarności
Poprzedni Następny

Nekrologi