wtorek, 12 grudnia 2017.
Strona główna > Komentarze redakcyjne > Pozorna sensacja

Pozorna sensacja

Data publikacji: 2016-12-27 16:00

27 grudnia br. w Gazecie Polskiej Codziennie ukazał się artykuł Tomasza Duklanowskiego o współpracy dziennikarza „Kuriera Szczecińskiego” Mirosława Kwiatkowskiego ze Służbą Bezpieczeństwa, którą podjął w 1987 roku. Informacja ta została następnie powielona przez niektóre media oraz na portalach społecznościowych. Bez komentarza pozostawiamy liczne nieścisłości, błędy logiczne wywodu - np. SB nie była w stanie załatwić M. Kwiatkowskiemu pracy w gazecie (sic!) oraz tendencyjny dobór rozmówców, których wypowiedzi w żaden sposób nie odnoszą się do meritum sprawy. 
Redakcji znany jest fakt podpisania przez M. Kwiatkowskiego oświadczenia o zachowaniu tajemnicy po rozmowie z funkcjonariuszem SB w sprawie dotyczącej incydentu spikerskiego na stadionie Pogoni. Poinformowana o tym epizodzie była redaktor naczelna „Kuriera Szczecińskiego” Anna Więckowska - Machay, która przyjmowała M. Kwiatkowskiego do pracy. Red. A. Więckowskiej trudno zarzucić sprzyjanie esbekom i ich współpracownikom. Była działaczką opozycji, której powierzono tworzenie i prowadzenie „Kuriera” po upadku PRL-u. Zresztą ten esbecki incydent został upubliczniony przez M. Kwiatkowskiego w latach dziewięćdziesiątych na łamach „Kuriera”. Sam zainteresowany wyraził skruchę z tego powodu i złożył zapewnienie, że w żaden sposób nikomu nie szkodził. W tym kontekście dziwi trochę powielanie tej samej informacji po tylu latach jako sensacji.
Redakcja „Kuriera” nie bagatelizuje jednak sprawy i zwróciła się do IPN-u o udostępnienie materiałów dotyczących M. Kwiatkowskiego. Nie możemy sobie pozwolić, aby słabo udokumentowany tekst spowodował przyklejenie do gazety fałszywej etykiety. Dodajmy, do gazety, w której zespole redakcyjnym znajdują się osoby z bogatym, niepodważalnym bagażem działalności opozycyjnej.

Tomasz Kowalczyk,

redaktor naczelny

Komentarze

B.red.
Panie Redaktorze Kowalczyk! Jak się jest redaktorem naczelnym gazety z komunistyczną przeszłością, to trzeba takie sprawy brać na klatę, a nie płakusiać. "Kurier" pierwszy powinien napisać: tak, mieliśmy w naszym gronie tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa, zanim wytkną mu to czytelnicy.
2016-12-30 20:16:36
gość
Wielu przekrętasom zaszedł za skórę,czyżby zemsta?
2016-12-30 07:53:07
TZ.
Wśród szczecińskich dziennikarzy, we wszystkich redakcjach, było bardzo dużo tajnych współpracowników SB. To było jedno z najbardziej zubeczonych środowisk, tuż za prawnikami. Niektórych "spalono", gdy ogłoszony został stan wojenny - całkiem jawnie pisali na podstawie akt SB. Inni pozostali nieujawnieni. Kwiatkowski nie musiał nawet się przyznawać, wystarczyło zobaczyć gdzie są jego źródła informacji i z kim się kumpluje. Śmierdziało od niego z daleka. Red. Anna Więckowska-Machay wiedziała lub domyślała się, że zatrudnia współpracowników SB, ale zastosowała politykę grubej kreski, jak ówczesny premier Mazowiecki.
2016-12-30 00:29:53
.
Nie popełnił zbrodni zabójstwa (przedawnienie po 30 latach), wszystkie inne przestępstwa uległy przedawnieniu. Było rozliczać kapusiów po 1989 roku, a nie pastwić się nad nimi po prawie 30 latach. Wszystkie odtajnione dokumenty powinny być dostępne dla wszystkich w archiwach IPN.
2016-12-29 13:16:08
Gwoli
W tekście nie ma niczego nowego, czego sam Kwiatkowski już by wiele lat temu nie wyjaśniał. Reszta informacji to liczne, delikatnie mówiąc, nieścisłości i pomówienia. Fakt: jeden incydent, sprzed wielu lat. Jeśli jeszcze coś było, czemu autor o tym nie napisał? Komu zależy, żeby do znanej powszechnie sprawy znowu wracać? Oto jest pytanie.
2016-12-28 15:52:54
Aleksandra
Powoływanie się na nieżyjącą red. Więckowską -Machaj jest słabą linią obrony. Poza artykuł nie jest o podpisaniu protokołu z jednej rozmowy , ale o stałej współpracy dziennikarza Kuriera z SB. Dziwię się , że mająca dobrą opinię gazeta codzienna ( jeszcze z kapitałem polskim ) broni osobę co najmniej podejrzaną o bycie płatnym i stałym donosicielem SB. Nie mieszajcie zmarłych zasłużonych działaczy opozycji z osobą , której akta są w IPN i zadbajcie o dobre imię Kuriera Szczecińskiego. I nie jest to stary kotlet odgrzany przy okazji , bo o współpracy jeszcze red. M.K. mówiło się w Szczecinie od dawna.
2016-12-28 15:14:04
@Darek
Podaj nazwiska tych uczciwych, którym zrobił krzywdę:)
2016-12-28 13:54:29
Hipopotam
Redaktorowi zarzuca się iż był Tajnym Współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa, a nie podpisał "oświadczenie o zachowaniu tajemnicy po rozmowie z funkcjonariuszem SB ". Gdyby chodziło o oświadczenie nikt by się tym nie zajmował. Tajny Współpracownik to płatny agent policji politycznej w PRL. Redaktor Anna Więckowska Machay nie mogła wiedzieć o tym fakcie gdyż w Polsce w przeciwieństwie do krajów ościennych nie ujawniono wtedy akt bezpieki. Słowem wymiękam.
2016-12-28 13:47:10
Darek
Dziennikarz ma pisać prawdę a nie donosy!!! NIestety takich donosicieli jeszcze pełno w mediach i nie tylko. Dobrze że IPN działa i mamy możliwość dowiedzenia się z jakimi kreaturami nam przychodzi mieć do czynienia. Nikt uczciwy nie trzęsie portkami przed Kwiatkowskim ale teraz Kwiatkowski trzęsie portki przed uczciwymi ludzmi którym zrobił krzywdę.
2016-12-28 11:00:44
Ben
Dziennikarz ma pisać prawdę. Jakie ma to znaczenie z jakiej partii, opcji czy sropcji jest opisywany polityk czy jakiś biznesmen? Jeśli jest niewinny, oczyści się przed sądem. Skoro ktoś wyciągnął teraz taki stary kotlet do odgrzania, to znaczy, że się czegoś boi. Kto odgrzewał tego kotleta? Kto mu pomagał? Warto sprawdzić i będzie jasne, kto teraz trzęsie portkami przed Kwiatkowskim.
2016-12-27 19:25:16
Tomasz
Pamiętam groźby Kwiatkowskiego wobec osób które wypominały mu donosicielstwo, pamiętam pracujących w Kurierze byłych pracowników SB, twierdzę że jest jeszcze kilku którzy byli TW i się nie "przyznali" .W moich oczach panie Kowalczyk pan się kompromituje tym artykułem. Co pan odpowie tym którzy nie podpisali, nie popełnili "epizodu" i stracili przez to pracę? Co pan powie tym na których "epizodycznie " donosili tacy jak TW Games i inni mu podobni?
2016-12-27 18:31:47
gość
Nie neguję tego co pan naczelny napisał, ale wystarczy poczytać artykuły lub "chwasty" autorstwa pana Kwiatkowskiego by stwierdzić że sympatią do spadkobierców opozycji prlowskiej nie pała. Delikatnie mówiąc.
2016-12-27 16:20:06

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje