wtorek, 24 października 2017.
Strona główna > Komentarze redakcyjne > Piłkarz wybitny, piłkarz ułomny

Piłkarz wybitny, piłkarz ułomny

Data publikacji: 2016-10-09 21:45

Najpierw oczywistości. Robert Lewandowski to najlepszy polski piłkarz od czasów Zbigniewa Bońka, zawodnik fantastyczny, marka o globalnym zasięgu. W ostatnim meczu z Danią zagrał świetnie, strzelił trzy bramki – tą trzecią po przewybornej akcji. Nie sposób tego gladiatora nie podziwiać. Ale jakoś trudno go polubić.
Lewandowski jest w komiczny wręcz sposób pozbawiony choćby śladu charyzmy. Wydaje się być człowiekiem bez właściwości. Wystarczy obejrzeć jakikolwiek dłuższy wywiad z nim. Lewandowski mechanicznie klepie frazesy i okrągłe, nic nieznaczące zdania. Żadnego błysku, żadnego śladu życia.
Kapitan reprezentacji stał się czołową postacią Bayernu Monachium i za to mu chwała. Tyle tylko że przewaga Bayernu nad resztą niemieckich drużyn jest tak przytłaczająca, że śledzenie Bundesligi nie ma większego sensu. Bo albo wygra Bayern, albo, rzadziej, jakaś drużyna, której Bayern wykupi najlepszych zawodników – i wygra w następnym sezonie. Lewandowski jest w Bayernie tylko elementem mechanizmu. Jak drużyna gra dobrze, on gra dobrze. Jak drużyna gra źle, on gra źle. Nie przypominam sobie żadnego meczu Bayernu, w którym Lewandowski natchnąłby kolegów, dałby coś ekstra. Poza wszystkim to, że Lewy zdecydował się zostać w Niemczech, świadczy o jego asekuranctwie. Może jeszcze przez kilka sezonów tłuc rekordy, strzelając hat tricki w meczach przeciwko Wolfsburgom i innym Darmstadtom – i co z tego? Prawdziwe wyzwania dla piłkarzy tej klasy są gdzie indziej. W Anglii.
To jednak drobiazgi w porównaniu z ostatnimi zachowaniami Lewandowskiego na boisku. W meczu z Kazachstanem dał się sprowokować i urządził jednemu z przeciwników coś pomiędzy podduszaniem a zapasami. Powinien wylecieć z boiska, zdaje się, że uratował go tylko status gwiazdy. W meczu z Danią w polu karnym przerzucił sobie piłkę ręką w sposób tak ewidentny, że widział to chyba cały stadion, i jeszcze gorąco protestował, gdy sędzia słusznie nie uznał gola, który padł po tym kuriozalnym zagraniu. Przypomina mi się, jak w ważnym meczu PSG z Chelsea inny wielki piłkarz, Zlatan Ibrahimovic, dostał czerwoną kartkę. Bez słowa protestu Zlatan zszedł z boiska. Zachował się z klasą.
A Lewandowski? Lewandowski czasami sprawia wrażenie gwiazdorka przekonanego, że wolno mu więcej. Jest piłkarzem wybitnym, ale jednocześnie jakoś ułomnym, w jego talencie tkwi skaza. Pamiętam o tym nawet wtedy, gdy jego kolejny gol dla Polski podrywa mnie z kanapy.

Komentarze

Zachary
Po co Lewandowskiemu charyzma- taka wg p.Sasinowskiego;ma i tak własną?Po co mu przereklamowana liga angielska? On gra swoje w Bayernie, zarabia dobre pieniądze. Nie sądzę by Brytyjczycy pozwolili mu u siebie osiągnąć taką pozycję, jaką ma w Niemczech. Teraz umacnia jeszcze swoją reprezentacyjną legendę. Panie, jakie asekuranctwo? Przecież Bayern to Bayern.Dla kogo ma szarżować, ponownie wciągać się do jakiejś nowej "bohaterskiej" drużyny? Dla jakichś kiepów, którzy ubrdali sobie,że ma zmienić barwy.Bayern do zespół z perspektywami,a p. Sasinowski dziennikarz, chyba tylko z nazwy.Spróbuj Pan udzielać tylu wywiadów co p. Robert, a za każdym razem będzie Pan miał coś nowego do powiedzenia...Nie wierzę, Pan już teraz nie ma wiele mądrego do powiedzenia, choć ledwo zaczął Pan być dziennikarzem.A Lewy zmieni barwy gdy zajdzie taka potrzeba lub konieczność. Zachary
2016-10-12 10:25:03
Robert
No właśnie. Jest wiele dowodów na to, że Lewandowski daje "coś ekstra". Jak to w każdym zawodzie i dziedzinie - raz jest lepiej, raz gorzej. A najgorzej gdy ktoś do końca nie wiem o czym pisze a sport uprawia tylko na kanapie przed tv ;)No i nie lubi niemieckiej ligi. A że ktoś czasem i nawet "pogwiazdorzy". Cóż, jak ktoś czuje dużą presję oczekiwań, pracuje, proszę sobie wyobrazić, w New York Times a nie w Kurierze to i czasem może mieć po prostu zły dzień i gorzej wypaść w telewizorze.
2016-10-11 14:55:33
Robert
Skaza na talencie, ułomność, gwiazdorek..Bardzo ciężkie armaty wytoczył autor tylko dlatego, że mu się nie podoba, że R. Lewandowski gra w Niemczech. A chciałby żeby w Anglii. Lewandowski gra w piłkę bo taki ma zawód, czyli zarabia na życie tym co umie najlepiej. Zapewne czy ktoś się podnosi z kanapy na jego widok w Szczecinie, Monachium czy Londynie interesuje go mniej niż warunki pracy i komfort życia. R.L poświęcił bardzo dużo czasu i energii, żeby się od podstaw nauczyć niemieckiego i tamtejszej rzeczywitości. Niemiecka kultura pracy bardzo mu pasuje. Dostaje bowiem pozytywne impulsy zwrotne za swoją ogromną pracowitość i dyscyplinę.Taka osobowość. Nie chce inspirować kolegów i dawać coś ekstra, chce z nimi dobrze grać na boisku i dostawać uczciwie zapracowane pieniądze. To w Polsce zrobiliśmy z niego "globalną markę" i "gladiatora". A wraz z tym pojawiły się oczekiwania, którym Robert nie potrafi i nie chce sprostać. Zwłaszcza, że na świecie jest po prostu odbierany jako jeden z wielu dobrych zawodników z szerokiej czołówki. Piłkarz jest tylko piłkarzem. W swojej ofercie nie musi mieć charyzmy w wywiadach prasowych i telewizyjnych - do niczego mu nie jest potrzebna. Komentator zaś powinien unikać mentorskiego tonu i dużych kwantyfikatorów dla rzeczy dość drugorzędnych.
2016-10-11 12:19:06
Piotr Wójcicki
Pan ma chyba jakiś wyjątkowy uraz do Lewandowskiego, bo o tym braku charyzmy pisze Pan już na tych łamach po raz któryś. " Nie przypominam sobie żadnego meczu Bayernu, w którym Lewandowski natchnąłby kolegów, dałby coś ekstra." - Hmm...Słynny mecz z Wolfsburgiem nie był aż tak dawno, by o nim zapomnieć. Bayern przegrywał 1:0, Lewandowski pojawił się na boisku po przerwie i w ciągu 9 minut strzelił 5 bramek. Jeżeli to nie jest coś ekstra, to... nie wiem co jest ekstra. :) "Przypomina mi się, jak w ważnym meczu PSG z Chelsea inny wielki piłkarz, Zlatan Ibrahimovic, dostał czerwoną kartkę. Bez słowa protestu Zlatan zszedł z boiska. Zachował się z klasą. A Lewandowski? Lewandowski czasami sprawia wrażenie gwiazdorka przekonanego, że wolno mu więcej." - Chyba pomylił Pan piłkarzy. Może i w tej sytuacji Ibrahimović zachował się z klasą, ale w przeważającej liczbie sytuacji zachowuje się bez klasy, także poza boiskiem, czego nie można powiedzieć o Lewandowskim. To bufon o wybujałym ego. Jedyna klasa, jaką prezentuje, to klasa piłkarska.
2016-10-11 12:03:51
Doprawdy?
Mi się akurat wydaje, że Lewy jest...sobą. Nie odbiła mu palma, jest skromnym człowiekiem, gra dla Bayernu, bo widocznie jest mu tam dobrze, nie szokuje ekscentryzmem. Nie rozumiem po co miałby przenosić się do Anglii, skoro jest podstawowym zawodnikiem jednego z najlepszych zespołów na świecie. Co do tego zagrania ręką, to są zawodnicy, którzy przeszli do historii strzelając bramki ręką (Maradona, Scholes, Furtok). Takie rzeczy się zdarzają, bo sędziowie nie często pokazują kartki zawodnikom atakującym za rękę "w parterze". Nie licząc Boruca, chyba żaden z obecnych reprezentantów nie ma łatki skandalisty. Na koniec dodam, że nie dziwię się, że z Kazachstanem Lewemu nerwy puściły. Po kolejnych brzydkich faulach, nawet świętemu puszczą nerwy.
2016-10-11 11:34:50

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Marsz różowej wstążki 2017
Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Poprzedni Następny

Nekrologi