wtorek, 12 grudnia 2017.
Strona główna > Komentarze redakcyjne > Kasa na rwące konie

Kasa na rwące konie

Data publikacji: 2016-03-26 20:25

Znajomy naukowiec reprezentujący szczecińską państwową uczelnię mówi krótko: bryndza. To odpowiedź na pytanie o sytuację na tejże uczelni. Jego zdaniem ta bryndza wynika przede wszystkim z braku pieniędzy na badania, projekty itp. A także z tego, że na niektórych kierunkach coraz bardziej widoczny jest brak studentów. A to oznacza, że jest mniej zajęć dydaktycznych i oczywiście także mniej pieniędzy.

Część pracowników naukowych, szczególnie tych młodszych, rozgląda się za nową pracą, a ci starsi mający tytuły profesorów i doktorów habilitowanych czekają na emerytury. Wygląda to w sumie nieciekawie. Znajomy naukowiec, profesor belwederski, z rozrzewnieniem natomiast wspomina czasy zlikwidowanego w 2005 roku Komitetu Badań Naukowych, dzięki któremu jego uczelnia wzbogaciła się o nowoczesny sprzęt, otrzymywała środki na badania i projekty, a pracownicy nauki nie mogli narzekać na zarobki. Jego zdaniem KBN to była świetna instytucja, bo nie rządzili nią politycy, tylko przedstawiciele polskich uczelni, instytutów naukowych i placówek badawczych. Pieniądze były dzięki temu rozsądniej rozdzielane i przydzielane, był mniejszy dystans między tymi, co przydzielają i tymi, co otrzymują, nie mówiąc już o lepszej orientacji w potrzebach. - To można porównać do samorządów, które są z natury rzeczy bliżej ludzi i ich potrzeby widzą wyraźniej, niż z perspektywy stolicy - tłumaczy.

To w takim razie kto na uczelniach otrzymuje teraz pieniądze? Okazuje się, że co najwyżej dziesięć procent kadry naukowej, którą mój rozmówca określił mianem... rwących koni. Te konie mają ciągnąć do przodu polską naukę, równać jej efekty z najlepszymi a swoje pomysły i patenty wdrażać jak najszybciej w życie, by rozwijały naszą rodzimą cywilizację. Ci, którzy słusznie czy niesłusznie uznani zostali za nierokujące albo nawet stare szkapy, mogą co najwyżej skromnie egzystować. Rzecz w tym, że podział na te rwące i szkapy, odbywa się na wysokich, często bardzo odległych od uczelni szczeblach centralnych, a z daleka rzecz jasna gorzej widać. Znajomy profesor uważa, że skreślanie całej reszty, nie mającej nawet środków na niezbędne prace naukowe, które w efekcie przydziału środków okazują się zbędnymi - jest błędem. I tęskni za Komitetem Badań Naukowych. Ale to se najpewniej ne vrati...

Komentarze

por.Zubek
Idol Solidarnosciowcow czyli USA, trzyma swoje spoleczenstwo oglupione papką, i to w USA wzrasta analfabetyzm, a sprzęt wojskowy to zaczyna byc historia techniki lub skoncentrowanym nieudacznictwem jak samolot Raptor...
2016-03-30 15:56:25
Boże Święty; tyle wypowiedzi
osób zda się kompetentnych; a wszyscy ślepi jak krety: czy Wy nie widzicie, że jest to zaplanowane i konsekwentnie realizowane przez Solidaruchów zadanie: likwidacja państwa polskiego?...a to o czym mówicie, to są środki do tego celu.
2016-03-29 23:11:33
krzysiek
Fakt smęt -co dzisiaj znaczą te dyplomy , z tych uczelni . Dobre , stare czasy kiedy człowiek " z Maturą " wiedział więcej o świecie niż dzisiejszy " DOKTOR " .
2016-03-29 22:02:19
KleryrykalAteista
Nauka to byla potrzebna w PRL, wtedy byly czasy szkielka i oka teraz to mamy EPOKĘ ROZKWITU TEOLOGII W POLITYCE W POLSCE, czyli metafizyka
2016-03-29 15:02:51
Obywatel N
Wystarczy sprawdzić dochody wykładowców, którzy są tez politykami i muszą ujawnić majątki,a będzie się miało obraz sytuacji finansowej tych 'pokrzywdzonych , biednych" ludzi.
2016-03-29 11:24:49
Ja
Pani MO! A może problem tkwi w zbyt wysokich poborach jakie maja tzw. naukowcy? Czy pan wie panie MO ile zarabiają wykładowcy np. w Akademii Morskiej? Może mniej pazerności z ich strony, a będą pieniądze.
2016-03-29 09:03:58
Kowalewski
Słychać tętent i rżenie koni?
2016-03-29 06:59:54
Pod_Latarnią
Szkoda, że Szanowny Pan Redaktor nie napisał o jakie pieniądze chodzi konkretnie - na koszty materiałów do badań, sprzętu czy na ekstra honoraria poza zasadniczym wynagrodzeniem. Bo nie znam branży akademickiej tak samo z reszta jak np. estradowej czy medycznej i jak oni się tam rozliczają z czasu pracy - czy np. podbijają kartę zegarowa i tp.
2016-03-28 21:49:46
.
Podczas wyżu demograficznego dydaktyka większości polskich uczelni polegała na selekcji i wykluczaniu, obecnie, przy depopulacji zasadą jest naciąganie na czesne i drukowanie olbrzymich nakładów dyplomów.
2016-03-28 12:54:05
polibiuro
trzeba bylo wybudowac kolej ekspresową 250 km na godzine do Koszalina i do Poznania, wtedy by cos mozna znaczyc jako województwo, podróż godzine do Poznania czy Koszalina to by było atrakcyjne i by ludzie nie uciekali z miasta psutego przez Solidarnosciowcow po 1989 roku
2016-03-28 11:36:48
stajennik
Nie ma co żałować "starych szkap". To przecież oni wypełniali stajnie kobyłami i ogierami ,które pędzą teraz do pełnych żłobów tratując wszystko, co staje im na drodze.
2016-03-27 11:09:47

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje