wtorek, 12 grudnia 2017.
Strona główna > Komentarze redakcyjne > Jazz znad Dolnej Odry

Jazz znad Dolnej Odry

Data publikacji: 2016-05-12 18:54

W programie Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu pod datą 16 czerwca zapowiedziano koncert, który zwieńczy projekt realizowany przez tę instytucję wspólnie ze Szczecińską Agencją Artystyczną oraz SO Jazz. W programie oprócz nazwisk Deborah Brown, Sylwestra Ostrowskiego i Newmana Taylora Bakera wymienona jest jedna z czołowych polskich orkiestr kameralnych NFM Leopoldinum.

Pomysł tej kooperacji zrodził się spontanicznie, jako pokłosie pierwszej edycji Festiwalu Szczecin Jazz. Przypomnijmy, że przez 12 marcowych dni silnie ożywiał atmosferę kulturalną Szczecina. W niemającym precedensu jazzowym maratonie dopisywała cały czas publiczność, co z oczywistych względów uskrzydlało artysów. To był niewątpliwy sukces artystyczny i frekwencyjny. Nikt wcześniej nie przypuszczał, że pierwszy fetiwal wykiełkuje jeszcze innym, tym razem międzyregionalnym projektem pod nazwą „Pod prąd”.

Sywester Ostrowski zaproponował dyrektorowi Andrzejowi Kosendiakowi z Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu wspólne przedsięwzięcie artystyczne. I ten pomysł został zaakceptowany. Z inicjatywy sczecińskiej połączą się siły artystów jazzowych oraz muzyków klasycznych, by wystąpić z oryginalnym programem łączącym elementy jazzu, klasyki oraz techno. Premiera odbędzie się w Szczecinie, podczas Dni Morza, by potem przenieść się w górę Odry.

Niezwykła konfederacja muzyków ze Szczecina przeniesie się do imponującej sali symfonicznej Narodowego Centrum Muzyki można ją obejrzeć na stronie internetowej (NFM). Sala może przyjąć prawie 2-tysięczną publiczność i właśnie w niej zaplanowano koncert. Zaproszenie do wspólnego przedsięwzięcia z Narodowym Forum Muzyki, to niewątpliwy splendor dla organizatorów pierwszej edycji szczecińskiego jazz festiwalu, a zarazem możliwość promocji imprezy zaplanowanej na kolejnych 12 marcowych dni w przyszłym roku.

Cieszmy się z projektu „Pod prąd”. Realizacja każdej tego rodzaju inicjatywy buduje pozytywny obraz naszego miasta, świdaczy o możliwościach twórców i organizatorów, do których w tym przypadku należy Szczecińska Agencja Artystyczna. Co ważniejsze, ów wyjątkowy wrocławsko-szczeciński koncert poprzedzi kilkudniowa prezentacja naszego miasta i regionu podczas imprez odbywających się w ramach programu Europejskiej Stolicy Kultury.

Komentarze

R.
Odnoszę wrażenie może niesłuszne, że tu nie chodzi o promocję Szczecina ale wyłącznie o wypromowanie się p. Sylwestra Ostrowskiego i Szczecińskiej Agencji Artystycznej. Ot takie kolejne rozpraszanie sił i środków w szczecińskiej kulturze. Jakieś osoby coś tam dla siebie ugrają a samo miasto pozostanie tradycyjnie w głębokiej d... Szczecin posiada marki, które powinny być priorytetem i powinny być maksymalnie wspierane przez wszystkich także jeśli idzie o promocję miasta na zewnątrz - Filharmonia, Teatr Kana i ew. Teatr Współczesny. Natomiast na czym polega promocja Szczecina poprzez muzyka, który jedzie wystąpić z amerykańskimi muzykami oraz nagrać płytę we wrocławskiej sali i z wrocławską orkiestrą? Zyczmy mu powodzenia, ale co to ma wspólnego z kulturą w Szczecinie i jej wizerunkiem we Wrocławiu?
2016-05-17 11:20:35
Mańka
Przyjdzie zemdleć z zachwytu!
2016-05-15 08:36:25

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje