niedziela, 20 sierpnia 2017.
Strona główna > Komentarze redakcyjne > Jazz znad Dolnej Odry

Jazz znad Dolnej Odry

Data publikacji: 2016-05-12 18:54

W programie Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu pod datą 16 czerwca zapowiedziano koncert, który zwieńczy projekt realizowany przez tę instytucję wspólnie ze Szczecińską Agencją Artystyczną oraz SO Jazz. W programie oprócz nazwisk Deborah Brown, Sylwestra Ostrowskiego i Newmana Taylora Bakera wymienona jest jedna z czołowych polskich orkiestr kameralnych NFM Leopoldinum.

Pomysł tej kooperacji zrodził się spontanicznie, jako pokłosie pierwszej edycji Festiwalu Szczecin Jazz. Przypomnijmy, że przez 12 marcowych dni silnie ożywiał atmosferę kulturalną Szczecina. W niemającym precedensu jazzowym maratonie dopisywała cały czas publiczność, co z oczywistych względów uskrzydlało artysów. To był niewątpliwy sukces artystyczny i frekwencyjny. Nikt wcześniej nie przypuszczał, że pierwszy fetiwal wykiełkuje jeszcze innym, tym razem międzyregionalnym projektem pod nazwą „Pod prąd”.

Sywester Ostrowski zaproponował dyrektorowi Andrzejowi Kosendiakowi z Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu wspólne przedsięwzięcie artystyczne. I ten pomysł został zaakceptowany. Z inicjatywy sczecińskiej połączą się siły artystów jazzowych oraz muzyków klasycznych, by wystąpić z oryginalnym programem łączącym elementy jazzu, klasyki oraz techno. Premiera odbędzie się w Szczecinie, podczas Dni Morza, by potem przenieść się w górę Odry.

Niezwykła konfederacja muzyków ze Szczecina przeniesie się do imponującej sali symfonicznej Narodowego Centrum Muzyki można ją obejrzeć na stronie internetowej (NFM). Sala może przyjąć prawie 2-tysięczną publiczność i właśnie w niej zaplanowano koncert. Zaproszenie do wspólnego przedsięwzięcia z Narodowym Forum Muzyki, to niewątpliwy splendor dla organizatorów pierwszej edycji szczecińskiego jazz festiwalu, a zarazem możliwość promocji imprezy zaplanowanej na kolejnych 12 marcowych dni w przyszłym roku.

Cieszmy się z projektu „Pod prąd”. Realizacja każdej tego rodzaju inicjatywy buduje pozytywny obraz naszego miasta, świdaczy o możliwościach twórców i organizatorów, do których w tym przypadku należy Szczecińska Agencja Artystyczna. Co ważniejsze, ów wyjątkowy wrocławsko-szczeciński koncert poprzedzi kilkudniowa prezentacja naszego miasta i regionu podczas imprez odbywających się w ramach programu Europejskiej Stolicy Kultury.

Komentarze

R.
Odnoszę wrażenie może niesłuszne, że tu nie chodzi o promocję Szczecina ale wyłącznie o wypromowanie się p. Sylwestra Ostrowskiego i Szczecińskiej Agencji Artystycznej. Ot takie kolejne rozpraszanie sił i środków w szczecińskiej kulturze. Jakieś osoby coś tam dla siebie ugrają a samo miasto pozostanie tradycyjnie w głębokiej d... Szczecin posiada marki, które powinny być priorytetem i powinny być maksymalnie wspierane przez wszystkich także jeśli idzie o promocję miasta na zewnątrz - Filharmonia, Teatr Kana i ew. Teatr Współczesny. Natomiast na czym polega promocja Szczecina poprzez muzyka, który jedzie wystąpić z amerykańskimi muzykami oraz nagrać płytę we wrocławskiej sali i z wrocławską orkiestrą? Zyczmy mu powodzenia, ale co to ma wspólnego z kulturą w Szczecinie i jej wizerunkiem we Wrocławiu?
2016-05-17 11:20:35
Mańka
Przyjdzie zemdleć z zachwytu!
2016-05-15 08:36:25

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Henryk Piłat