środa, 13 grudnia 2017.
Strona główna > Komentarze redakcyjne > Człowiek na pierwszym planie

Człowiek na pierwszym planie

Data publikacji: 2016-07-13 17:17

Kolega dzieli się ze mną wrażeniami z dłuższego pobytu we Francji. I mówi o tym, że jest pod wrażeniem. I nie chodzi tu tylko o wieżę Eiffla, świetne wystawy i muzea, ale o poziom życia ludzi, którzy nie zarabiają kroci, a np. są kasjerkami w dużych sieciach handlowych. Zarabiają po 1200 euro miesięcznie, czyli jak na francuskie warunki skromnie, ale jest to kwota, która pozwala im się samodzielnie utrzymać. Zapłacić za wynajęte mieszkanie, ubrać się i wyżywić, a nawet pozwolić sobie na małe rozrywki, takie jak kino, teatr czy koncert. O oszczędzaniu, poza niewielkimi kwotami, raczej mowy nie ma, ale ten pułap zarobków jest taki, że można żyć w miarę spokojnie i godziwie. - Którą z naszych kasjerek pracujących w wielkich sieciach handlowych stać na wynajęcie mieszkania, przyzwoite ubrania i jedzenie? - zapytał.

Przy okazji poopowiadał też o Niemczech, które dobrze zna. Tam można spóźnić się z zapłaceniem podatków, VAT-u i innych płatności, ale nie ma mowy o tym, by nie zapłacić pracownikowi pensji. Bo grożą za to naprawdę poważne konsekwencje. Pracownik musi dostać wynagrodzenie - to rzecz święta. Chodzi tu nie tylko o szacunek dla niego, ale także o gospodarkę. Bo jeżeli ludzie zarabiają i otrzymują wynagrodzenia, to wydają te pieniądze i gospodarka się kręci. - A jak jest u nas? - Jak nie zapłacisz podatku, to zasypią cię karami i zatrują życie, ale jak przez pół roku nie zapłacisz załodze, to mało to kogo obchodzi. Oczywiście poza tymi, którzy nie dostali pensji i nie mają za co żyć.

Kolega zastrzegł przy tym, że nie chodzi mu tylko o pokazanie gdzie my, a gdzie oni, ale o zwyczajne ludzkie poczucie bezpieczeństwa. I tym razem podał przykład krajowo - zagraniczny. Jego szkolny kompan przez prawie dwadzieścia lat pracował w straży miejskiej. A po pracy dorabiał gdzie się dało. Mimo to miał sporo długów, spłacał kredyty i szybko się postarzał. - Jak go zobaczyłem po latach, to wyglądał jak sześćdziesięciolatek, a ledwie przekroczył czterdziestkę. W końcu zdesperowany wyjechał do Norwegii, gdzie pracuje jako zwykły elektryk. Widziałem go ostatnio w kraju, bo przyjechał na urlop. Nie mogłem uwierzyć, bo bardzo... odmłodniał. Zapytałem go o to, co robi po pracy. I tu też ogromne zaskoczenie. Bo, okazało się, że gra w tenisa i pływa w morzu, w piankowym kostiumie, jak wszyscy Norwedzy. - Dlaczego o tym opowiadam? - Może to dziwne, ale po takich wyjazdach uświadamiam sobie prostą prawdę, że najważniejszy jest człowiek...

 

Komentarze

mmmm2&
Przecież u nas na samą myśl o tym ,ile chamstwa , podłości ,prymitywizmu trzeba będzie znieść po przekroczeniu progu swojego locum przybywa 10 lat.
2016-07-14 11:50:49

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje