sobota, 18 listopada 2017.
Strona główna > Kącik kulinarny > Pasta z wędzonych szprotek

Pasta z wędzonych szprotek

Pasta z wędzonych szprotek
Data publikacji: 2017-11-09 00:07
Wywietleń: 201 300166

Przepyszna pasta z wędzonych szprotek zadowoli niejedno podniebienie. Doskonała na pieczywo podczas śniadania czy kolacji. Dobra też jako przekąska między głównymi posiłkami. Smacznego!

Pasta z wędzonych szprotek

Szprotki są niedoceniane, choć chętnie je kupujemy wędzone w oleju, zamknięte w puszce. Te niewielkie ryby mają od 10 do 20 cm długości i należą do rodziny śledziowatych. Szprota spotkamy w wodach morskich okalających Europę.

W ostatnich latach – za sprawą skandynawskich kutrów – szprot został zdegradowany do poziomu surowca na mączkę, która jest stosowana jako składnik granulatów paszowych. Pozostał jednak ważnym surowcem także dla przetwórstwa rybnego. Między innymi dzięki wartościowemu tłuszczowi, którego mięso szprotek zawiera do 12 procent. Na ogół ludzie spożywają tę rybkę w całości, z wyjątkiem głowy. Panie dobrze wiedzą, że zawarte w kościach związki wapnia są cennym składnikiem minimalizującym osteoporozę. Ryba jest też źródłem kwasów omega 3. A te chronią nasze serce, hamują stany zapalne, normalizują ciśnienie tętnicze. Pomagają w ograniczaniu zmian miażdżycowych czy zakrzepów.

SKŁADNIKI na 4 porcje

20 dag wędzonych szprotek

3 ugotowane na twardo jajka

2 małe czerwone cebule

1 konserwowy ogórek

1-2 łyżki majonezu

pieprz do smaku

pomidorki koktajlowe – do dekoracji

Szprotki bywają w dużych sklepach nieregularnie. Nam udało się kupić około 22-dekagramową paczkę w jednym z dyskontów. Szczelnie opakowane folią, w kołderce gazów ochronnych (jest w nich wszelkie mięso paczkowane) miały długi termin przydatności do spożycia. Zaś po rozpakowaniu były świeże, jakby przed chwilą opuściły wędzarnię. Zachęcały także (pozornie) niską ceną – ponad 3 złote.

Proponowana pasta ze szprotek jest dość prosta do zrobienia. Jednak przy tych rybkach trzeba się wykazać cierpliwością. Z maleństw trzeba bowiem usunąć głowy i ogony oraz – co trudniejsze – kręgosłup. Zbyt wiele drobnych ości może być dla niektórych nieco irytujące, ale zapewniamy, że po wykonaniu pasty są niewyczuwalne. Kolejny krok to czynności przy użyciu tarki. Wybieramy tę o grubych oczkach, bo nasza pasta musi działać na wzrok i mieć lekkość. Ścieramy więc na tarce 3 jajka ugotowane na twardo (wbrew obawie, że delikatne jajko może się rozpaść, udało się je rozdrobnić bez problemów). Potem ścieramy (też na grubych oczkach) czerwone cebule oraz ogórek konserwowy (jeżeli ogórki są małe, można użyć 2-3 sztuki).

Starte składniki dodajemy do wcześniej rozdrobnionych widelcem kawałków szprotek. Wszystko razem mieszamy za pomocą widelca. W zależności od upodobania, dodajemy jedną lub więcej łyżek majonezu. Doprawiamy pieprzem i znów mieszamy. Nie solimy, bo szproty są słone.

Spróbujcie z pieczywem, a wraz z rodziną lub znajomymi będziecie zachwyceni lekkością i smakowitością tej pasty.

(kl)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi