czwartek, 18 stycznia 2018.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Nadzieje i niepokoje

Nadzieje i niepokoje

Wywietleń: 348

Nadzieje, z wielkim zapałem, w stylu niemal gierkowskim rozniecają w nas media publiczne. Cóż, w obecnej sytuacji Polski optymizm jest bardzo potrzebny. Kraj łaknie inwestycji, a pesymista nie inwestuje. Na czele krzepiących wieści znalazła się pewna na 99 proc. prognoza, że w kraju urodzi się tego roku co najmniej 400 tys. dzieci. Tyle co osiem lat temu… A zatem linia rozwoju demograficznego wyraźnie zakręca w górę. Słowem, tyleż kosztowny, co odważny program 500 plus odnosi podwójny sukces: niweluje biedę i służy przyszłości.

Z szykanami Komisji Europejskiej już się oswoiliśmy i kolejne też przeżyjemy.

Ostatnie miesiące roku przyniosły jednak także wieści niepokojące. Oto prezydent Trump – który tak obiecująco zarysował rolę Polski w konstrukcji środkowoeuropejskiego Trójmorza, nieoczekiwanie zagrał bardzo ryzykowną kartą na najwrażliwszym polu minowym świata. Zrywając kilkunastoletni wątły rozejm, uznał Jerozolimę – święte miasto trzech wielkich religii za stolicę państwa Izrael. To jakby podpalił lont…

Jednocześnie senat USA uchwalił dziwną – sprzeczną z prawem międzynarodowym – ustawę stwierdzającą, że nieruchomości tych ofiar holokaustu, które nie mają spadkobierców, należą się narodowi żydowskiemu – jego organizacjom i instytucjom. Ta regulacja łamie powszechnie obowiązujące w cywilizowanym świecie zasady prawa rzymskiego, według których majątek bez spadkobierców przechodzi na własność państwa, na którego terytorium się znajduje. Jeśli projekt poprze Izba Reprezentantów Kongresu USA i podpisze go prezydent Trump – nowe prawo wejdzie w życie.

Jest pewne, że nie znajdzie szerokiego zastosowania na terenie Stanów Zjednoczonych, tam bowiem hitlerowscy najeźdźcy nie eksterminowali całych rodzin żydowskich (Auschwitz, Treblinka, Sobibór). Nowa regulacja – jest więc wymierzona w kraje Europy, zwłaszcza w Polskę, gdzie Niemcy wymordowali całe pokolenia Żydów.

Po wojnie pozbawione prawnych spadkobierców nieruchomości ofiar holokaustu – często ruiny i spaloną ziemię przejęło, zgodnie z prawem, państwo, po roku 1989 w większości przekazując je samorządom.

Prawo amerykańskie (tym bardziej sprzeczne z międzynarodowym) oczywiście w Polsce nie obowiązuje. Natomiast organizacje żydowskie w USA, od kilkunastu lat domagające się od Polski zwrotu mienia zmarłych bezpotomnie ofiar holokaustu (ocenianego na ponad 60 mld dolarów!) mogłyby posługując się nową ustawą domagać się zajęcia mienia państwa polskiego na terenie USA. Warto przypomnieć, że dotąd władze amerykańskie nie popierały oficjalnie roszczeń żydowskich, bowiem w latach 60., po fali emigracji Żydów z Polski, wraz z całym ich mieniem na Zachód, rządy USA i państw zachodnioeuropejskich zobowiązały się takich żądań nie wspierać. Po wejściu w życie nowej ustawy, łamiącej klasyczne fundamenty prawodawstwa, ta postawa może się zmienić na naszą niekorzyść… A tak liczyliśmy na przychylność nowej amerykańskiej administracji…

Czy procedowanie tej niedobrej dla Polski ustawy można jeszcze wstrzymać? Myślę, że nasi dyplomaci nie czekają biernie na bieg wydarzeń, wszak to sprawa dla nas strategiczna. Jak wiadomo, prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie. Ostatnia więc nadzieja w prawdziwych przyjaciołach Polski, właśnie tych w Ameryce oraz Izraelu.

Cóż, wkraczamy w rok stulecia odzyskania niepodległości, które było niemal cudem.

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu