czwartek, 19 października 2017.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Dzwonek szkolny na alarm

Dzwonek szkolny na alarm

Wywietleń: 159
Zbliżają się wybory - rytualny turniej kandydatów do władzy. I jest wielką zasługą europejskiej cywilizacji, że toczy się on na programy, argumenty. Ale jest to jednak walka - o władzę.

Każda wojna - jak napisał Sun Tsu, autor starochińskiej rozprawy - jest zarazem sztuką wprowadzania w błąd. Szczytem umiejętności jest pokonanie przeciwnika bez orężnej walki. Sun Tsu radzi zatem władcom: wprowadzaj wszędzie swych szpiegów, podrywaj dobre imię przeciwnika, w odpowiednim momencie rzuć go na pastwę rodaków, a wreszcie podeślij mu nierządnice, aby dokończyły dzieła zniszczenia.
Sun Tsu stworzył swą rozprawę o prowadzeniu wojny w IV wieku p.n.e. Europa poznała jego dzieło w 1782 roku dzięki tłumaczeniu francuskiego jezuity.

Współczesnych czytelników zastanawia jego dojmująca trafność, prostota i ponadczasowość. Wojna bez oręża trwa w wielu krajach, także w III RP.
Polska to bodaj ostatnie ogniwo Unii Europejskiej, którego absolutna większość ludności deklaruje katolicyzm, a więc przywiązanie do rodziny i wychowania młodego pokolenia w tradycyjnych wartościach.

Natomiast rządząca koalicja, udająca początkowo patriotyzm i obyczajowy konserwatyzm, uległa presji dominujących w Unii Europejskiej wrogów wszelkiej tradycji i zwolenników absolutnej swobody obyczajów. Ratyfikowała więc posłusznie skrajnie antyrodzinną konwencję „o przemocy wobec kobiet", wprowadziła bez recepty wczesnoporonną tabletkę, przyjęła najbardziej liberalną w Europie ustawę o in vitro... A teraz minister edukacji szykuje dziatwie szkolnej „seksatrakcje" już oswojone w krajach Zachodu - uczniom podstawówek zaoferuje min. „studium masturbacji", a młodszym gimnazjalistom oglądanie stosunku płciowego... na lekcji.

Oto poszerzony program „Przysposobienia do życia w rodzinie"! Rząd świadom, że nigdy nie dogonimy Zachodu w zarobkach, daje nam szansę obyczajowego doszlusowania do tamtych społeczeństw. W imię postępu i walki z opresją w rodzinie... Tymczasem to obyczajowo najbardziej liberalne społeczeństwa Zachodu zdecydowanie przodują w statystykach przestępczości, ciążach i aborcjach nieletnich!
Jak dotąd eksperymenty edukacyjne z Zachodu, np. wprowadzenie systemu testowego, zdecydowanie obniżyły poziom nauczania w Polsce.

Resort dokonuje właśnie gorączkowo zmiany podręczników. Zajęcia - podobno w trybie nadobowiązkowym - prowadzić mają seksedukatorzy spoza szkoły, wyuczeni przez aktywistów LGBTQ, którzy właśnie w rodzinie i tradycji widzą źródła wszelkiej przemocy!

Seksualność to potężna siła przyrody, która nieujęta w więzy społecznych ról i powinności prowadzi do anarchii i upadku wszystkich społeczeństw. Stara recepta Sun Tsu jak żywa - zmylić przeciwnika, poczynając od zniszczenia jego kodeksu wartości, by zabić ducha obrony.

Obok ekonomicznej konkwisty byłych zaborców trwa ideologiczna wojna o przyszłość Rzeczypospolitej, o tożsamość narodu. Stąd też agresja wobec Kościoła, który broni tradycyjnej moralności i praw natury. Również w interesie niewierzących...

Sojusz organizacji prorodzinnych „Stop Deprawacji w Edukacji" organizuje 30 sierpnia w całym kraju marsz protestacyjny, który powinien połączyć wszystkich zwolenników normalności.

Za dwa miesiące kolejna wielka bitwa o Polskę i jej przyszłość. Natomiast walka o świadomość narodu, czyli kształt oświaty, zacznie się już 1 września, wraz ze szkolnym dzwonkiem.

Janusz Ławrynowicz

Komentarze

polek
Do Bosmana: Nie mam nic, albo prawie nic do red.Ławrynowicza, jednakże poleganie na jego poglądach i utwierdzanie się, że to jedyna "słuszna racja" wydaje mi się grubą przesadą. To takie łaskotanie własnej pychy - na pewno tak jest, skoro, oprócz mnie jeszcze ktoś tak uważa. Błędna droga Bosmanie! Pan redaktor nie zawsze ma rację, więc podpieranie się jego opiniami nie musi wyjść na zdrowie.
2015-08-28 09:46:13
Red. Ławrynowicz ma prawo do "tradycyjnych" poglądów...
... jednak bliżej mi do poglądów Piotra Wójcickiego.
2015-08-27 10:46:42
Czytelnik Łukasz
Takich "wartościowych" Polaków jest na pęczki. Co niedzielę szopka w kościele, bo najgłośniej śpiewa, idzie do spowiedzi, komunii. A od poniedziałku do soboty ... Od poniedziałku do soboty katuje po pijaku żonę, dzieci i psa; oszukuje i oczernia sąsiadów; okrada państwo (podatki!) itd., itp. Wolę być szczerze "zdemoralizowanym" niż obłudnie wartościowym!
2015-08-27 08:18:51
alfabeta
Moja mapa kognitywna w niewielkim stopniu pokrywa się z mapą mentalną przeciętnego krajowego endemicznego chrzescijanina. Jestem wszakoż przerażony wprowadzeniem seksedukacji do szkół. Ponieważ szkoły w Polsce uczą wszystkiego nieudolnie i nieefektywnie, może się to skończyć zapaścią - falą masowej impotencji. Stawiam na samouctwo, ciekawość poznawczą i skłonności do eksperymentu.
2015-08-26 10:27:53
Piotr Wójcicki
"wprowadziła bez recepty wczesnoporonną tabletkę" - to nie jest żadna "wczesnoporonna tabletka". Na takiej samej zasadzie środkiem wczesnoporonnym jest (uwaga, brzydkie słowo!) prezerwatywa. "Polska to bodaj ostatnie ogniwo Unii Europejskiej, którego absolutna większość ludności deklaruje katolicyzm, a więc przywiązanie do rodziny i wychowania młodego pokolenia w tradycyjnych wartościach." - Deklarowanie czegoś nie zawsze pokrywa się z rzeczywistością. Przypominam też, że być przywiązanym do rodziny i kultywować tradycje może też nie katolik. "A teraz minister edukacji szykuje dziatwie szkolnej „seksatrakcje" już oswojone w krajach Zachodu - uczniom podstawówek zaoferuje min. „studium masturbacji", a młodszym gimnazjalistom oglądanie stosunku płciowego... na lekcji." - Lepiej żeby oglądali w Internecie bezkrytycznie i bez odpowiedniej do ich wieku porady, prawda? "Rząd świadom, że nigdy nie dogonimy Zachodu w zarobkach(...)" - Bo? Ma Pan na to jakieś dowody? W latach 80. pewnie też Pan nie zakładał, że Polska będzie w UE i NATO. " Zajęcia - podobno w trybie nadobowiązkowym - prowadzić mają seksedukatorzy spoza szkoły, wyuczeni przez aktywistów LGBTQ, którzy właśnie w rodzinie i tradycji widzą źródła wszelkiej przemocy!" - Jeżeli podobno, to w czym problem? Powtórzę pytanie: są jakieś dowody na te insynuacje czy tak sobie po prostu gdybamy pod tezę?
2015-08-25 11:43:56
.
Taki mamy klimat. Oligofrenicy multiplikują genetyczną głupotę. Ich aspiracje to pojebka, popitka i zagrycha. Nareszcie mogą realizować marzenia onanistów, a jedyna transgresja to robić to doodbytniczo z młodym chłopcem.
2015-08-25 09:12:00
sympatyk kuriera
Poglądy prezentowane w felietonach przez Pana redaktora Ławrynowicza sa bardzo zbieżne z moimi.
2015-08-25 04:45:54
antyunijny zacofany POLAK
O tej porze napiszę tylko / jednak nie napiszę bo to .. byłoby wulgarne / - śpijcie z kim chcecie unijne p.... y , byle nie ze mną i moja rodziną . Dzięki za ten tekst .
2015-08-24 22:08:47
Bosman
Zawsze z wielkim zainteresowaniem czytam teksty pana redaktora Janusza Ławrynowicza. Z niecierpliwością czekam na artykuły piątkowe „pod prąd”. Pokrywają się one z moją obserwacją, jednocześnie uzupełniają moją wiedzę. Utwierdzają mnie one że to ja prawidłowo oceniam rzeczywistość, a nie otaczająca mnie większość. Dziękuję Panie Redaktorze.
2015-08-24 18:02:21

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu