wtorek, 17 października 2017.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Brukselo (caryco), ratuj!

Brukselo (caryco), ratuj!

Wywietleń: 165

W sejmie wre przyśpieszona praca nad reformami, które mają dać impuls do rozwoju kraju, zawrócić z drogi upadku ekonomicznego i społecznego (słynne 500 zł na dziecko, przywrócenie wieku emerytalnego i sprawdzonego systemu edukacji, inwestycje w górnictwo i energetykę). 

Po latach irracjonalnego zaufania do „partii miłości", naród najwyraźniej przejrzał na oczy i dał szansę prawicy. W nieznanym dotąd tempie wybrańcy wzięli się do roboty. Czas wszak nagli, przyszłość Europy w obliczu narastania konfliktów na wschodzie jest trudna do przewidzenia. 

Zmiany w państwie ubrane w formę nowych ustaw, powinny być zgodne z konstytucją, a sprawdzenie tego należy do wybranego przez posłów Trybunału Konstytucyjnego. Nie da się ukryć, że sympatie polityczne członków tego trybunału ważą na werdykcie. Po upływie kadencji sędziów TK, każda z kolejnych większości sejmowych wyłania ich następców. Stary sejm łamiąc konstytucję ,rzutem na taśmę wybrał swoich (by wetować ustawy PiS), natomiast nowy - kwestionując ten wybór jako nieważny, bo niekonstytucyjny - wyłonił swoich.* 

Właśnie wokół składu tego gremium nowa opozycja, czyli grupa rządząca od 8 lat, wszczęła gigantyczny spór. Jeden z jej liderów, pan Petru - w dramatycznym apelu wezwał lud do wyjścia na ulicę w obronie demokracji! 

Szczęściem lud stawił się niezbyt licznie i rebelia spaliła na panewce. Wobec tego Petru wraz z aspirantem do przywództwa w PO Schetyną, poleciał na skargę... Nie do Petersburga, jak to bywało w XVIII wieku i nie do Moskwy, jak za PRL, ale do Brukseli... Obaj przywódcy opozycji jednak zdążyli jeszcze tego samego dnia pójść po rozum do głowy i swój dramatyczny apel do Parlamentu Europejskiego wycofali. Zorientowali się, że donos na własny kraj w każdej epoce bardzo brzydko pachnie. 

Na szczęście, bowiem polska historia ma, niestety, wiele podobnych precedensów. Najsłynniejszy z nich nastąpił 224 lata temu, gdy po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja liderzy Targowicy wezwali na pomoc carycę Katarzynę II - by bronić tradycyjnych wolności szlacheckich! Interwencja okazała się niestety skuteczna. Jej efektem były 134 lata nieobecności Polski na mapie Europy.

Z punktu widzenia Brukseli poprzedni rząd polski był wręcz idealny - posłusznie godził się na przyjęcie tysięcy emigrantów, a przedtem na likwidację stoczni i kopalni oraz obyczajowy postęp spod znaku Sodomy i Gomory. 

Dziś jednak sytuacja jest inna nie tylko w Polsce. Teraz gdy wystąpieniem ze wspólnoty grozi Wielka Brytania, a nawet kilka krajów starej Unii otwarcie kwestionuje politykę imigracyjną narzucaną przez Niemcy i Francję, natomiast w samej Francji, głównej inicjatorce Wspólnoty Europejskiej, trwa polityczna ofensywa prawicy, Unia nie ma ochoty wkraczać w polskie spory wewnętrzne.

Przynajmniej w obecnej sytuacji geopolitycznej. 

* Piotr Andrzejewski -zasłużony prawnik, sędzia Trybunału Stanu, współtwórca obecnej konstytucji, w tym zwłaszcza kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, stwierdził wyraźnie, że rolą tego organu jest ocena zgodności ustaw z konstytucją RP. I nic ponadto. Zatem opiniując poczynania sejmu i prezydenta TK przekracza swe konstytucyjne kompetencje. To stanowisko podziela większość autorytetów prawniczych, z mec. Kruszyńskim na czele.

Komentarze

atoja
@dwa lata - .N głupiec to taki sam głupiec jak wszyscy inni głupcy. To o was pewien arabski mędrzec (nie, nie miał nic wspólnego z tymi zaproszonymi przez sąsiadkę...) przed tysiącem lat powiedział: "...kto nie wie i nie wie, że nie wie - jest głupcem, omijaj go..."
2015-12-25 12:08:12
@Irek
odKODujj sobie łeb, sięgnij do nieoszalałych mediów, poczytaj trochę samodzielnie, pomyśl (samodzielnie) i potem wróć do nas.
2015-12-17 17:08:45
Jarun
O hejterzy (zwani nienawistnikami).
2015-12-16 20:58:21
Irek
Co wre w Sejmie? Praca nad niszczeniem Trybunału Konstytucyjnego... i nic więcej. Panie redaktorze, czy pan stracił wzrok i czucie?
2015-12-16 19:42:58
Dwa lata.
A dokładniej - co najwyżej 2 lata. Na gwiazdkę 2017 PiS już rządził nie będzie. Ten nowy układ rozpadnie się jak stara szmata. Wyborcy wprawdzie nie zmądrzeją, ale dostaną srogą nauczkę. I sobie możecie powtarzać te wszystkie bonmoty o Targowicy, o zamachu, o korytach, ale PiSu nie będzie u władzy. Sondaże, zapewne kłamliwe jak zawsze, pokazują jasno, że po pół roku Dudy i miesiącu Szydły nawet sznur się Wam nie ostanie.
2015-12-16 16:13:33
Jarun
Perełka komentarzy.
2015-12-16 15:15:41
Stefan
Orędzie do Polityków w kwestii Trybunału Konstytucyjnego, którzy swoje ślubowanie poselskie zakończyli słowami „…tak mi dopomóż Bóg”. Oręduję, aby Posłowie w swych sumieniach odwołali się do postaci św. Jana Pawła II – który jest dla nas drogowskazem. Papież podkreślał, że Naród ma prawo wybrać i wypowiedzieć się tak, jak chce . (….) Sprawdzianem woli narodu, ludzkiej wolnej woli w akcie wyboru i decyzji o zasadniczym znaczeniu dla dobra wspólnego Rzeczypospolitej trzech narodów – przez wieki był miejscowość – Wola. Wola - miejscowość – która dziś jest w Warszawie – a kiedyś była pod Warszawą, na terenie dzielnicy o nazwie Wola – tam, dokonywano elekcji królów polskich. Poprzez elekcje ujawniała się suwerenna wola społeczeństwa; było to społeczeństwo szlacheckie, bo tylko ono miało czynne prawo wyborcze w ówczesnej Rzeczypospolitej (…) Chrystus powiedział: "To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali (...)", abyście się społecznie miłowali (J 15,12). W każdym swoim wymiarze przykazanie miłości jest odniesione do ludzkiej woli, która jest wolna. Człowiek, kierując się światłem rozumu, czyli sądem sumienia, wybiera, a w ten sposób rozstrzyga i stanowi o sobie. Nadaje kształt swym uczynkom. Przykazanie miłości jest skierowane do wolnej woli, od niej bowiem zależy, czy człowiek nada swym uczynkom, swemu postępowaniu, kształt miłości lub też inny kształt, miłości przeciwny. Może to być kształt egoizmu, kształt obojętności na potrzeby drugiego, obojętności na dobro wspólne. (…) W ciągu dziejów Warszawa była widownią różnych wyborów i różnych decyzji. W wielu zapewne odzwierciedlała się miłość społeczna, miłość ojczyzny pośród jej wielorakich potrzeb. Ale było także inaczej. Trzeba nam na tym miejscu rozpamiętywać wielkość woli, ale także i jej małość, samolubstwo i interesowność, sprzedajność wreszcie i podeptanie wspólnej sprawy. (…) Poprzez ostatnie lata i dziesięciolecia społeczeństwo zmagało się o swą suwerenną podmiotowość. Od niedawna walka ta zdaje się być zakończona. I oto wszyscy czujemy, po długim okresie podmiotowości ograniczonej poprzez system totalitarny, że ta suwerenna podmiotowość jest nie tylko osiągnięciem, ale jest także nowym wyzwaniem. Wyzwaniem do określenia siebie, do urzeczywistniania siebie, do bycia sobą. Jako człowiek - osoba i jako naród - wspólnota. To wyzwanie na różne sposoby jest zaadresowane do ludzkiej woli: do woli każdego i wszystkich. Zdajemy egzamin z naszego człowieczeństwa i z naszego chrześcijaństwa, z naszej polskości i z naszej europejskości. Egzamin w przeszłości był trudny. Zdawaliśmy go, a wynik ogólny niósł nam uznanie. Potwierdziliśmy się. Jednakże w tym miejscu nie można się zatrzymać. Egzamin z naszej wolności jest przed nami. Wolności nie można tylko posiadać. Trzeba ją stale, stale, stale zdobywać. Zdobywa się ją, czyniąc z niej dobry użytek - czyniąc użytek w prawdzie, bo tylko "prawda czyni wolnymi" (por.J 8,32 ) ludzi i ludzkie wspólnoty, społeczeństwa i narody. Tak uczy Chrystus. (…) Ja kocham mój naród, nie były mi obojętne jego cierpienia, ograniczenia suwerenności i ucisk - a teraz nie jest mi obojętna ta nowa próba wolności, przed którą wszyscy stoimy. 5. Co jest odpowiedzią? Odpowiedzi musi być wiele, każda dostosowana do osoby, środowiska, sytuacji. Równocześnie odpowiedź jest jedna: jest nią przykazanie miłości. Ewangeliczne wielkie przykazanie, poprzez które człowiek odnajduje siebie jako osoba i jako uczestnik wspólnoty, jako syn czy córka narodu. Jeden i wszyscy. (…) A więc - nie egoizm, nie szybki sukces ekonomiczny (za każdą cenę), nie praktyczny materializm (można by tę listę pomnożyć)... Ale gotowość dawania siebie, postęp moralny, odpowiedzialność. Jednym słowem: przykazanie miłości. (…) Wolność, do której wyzwala nas Chrystus, została nam dana, przyniesiona, ofiarowana nie po to, ażebyśmy ją zmarnowali, tylko ażebyśmy nią żyli i innym nieśli! "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!" Nie przestaję ufać Duchowi Świętemu. "Ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, sam go dokona" (por. Flp 1,6). Wierzę i ufam: sam go dokona. Wy nie przeszkadzajcie Mu, współpracujcie z Nim, bo jesteśmy wszyscy powołani, aby stawać się współpracownikami Boga. (…) Nasz Wielki Rodak papież Jan Paweł II podkreślał, że : „Ojczyzna jest darem i jest równocześnie zadaniem” (3 V 1981 – Rzym); „Ojczyzna jest naszą matką ziemską. Ojciec Święty Jan Paweł II zabiegał nie tylko o wysoki poziom religijno-moralny i kulturowy naszego Narodu, ale był także zatroskany o rozwój gospodarczy i pomyślność doczesną synów i córek naszej Ojczyzny. Podczas swych pierwszych papieskich wizyt w Ojczyźnie cytował zdanie Papieża Pawła VI w przemówieniu do władz państwowych. Zdanie to brzmiało: „Polska dostatnia i szczęśliwa leży [...] w interesie pokoju i dobrej współpracy między narodami Europy” (2 VI 1989 i 17 VI 1983). Słowa papieża Jana Pawła II są dla nas nowym zobowiązaniem – krzewienia miłości do ojczyzny w imię słów Maryi ‘Czyńcie wszystko cokolwiek wam powie’” . Nasz Wielki Święty Jan Paweł II był niekwestionowanym autorytetem moralnym w Polsce i na świecie. Kochały go miliony ludzie i to bez różnic jakie kto partie reprezentował. Pozostał jego przekaz i testament. Wykonajmy go i dlatego oręduję do osób wybranych na Sędziów Trybunału Konstytucyjnego z PO i PiS, dwóch wybranych niezgodnie z konstytucją do dobrowolnego zrzeczenia się ze stanowiska dla wspólnego dobra, nie tworzenia podziałów w społeczeństwie- w myśl propozycji bohatera naszych czasów Kornela Morawickiego – 2 wybranych niekonstytucyjnie p 1 z nowowybranych z PO i PiS. Głęboko wierzę, że uczynią to nie z myślą o własnych apanażach tylko z myślą o naszej Ojczyźnie. A Pan przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego jako twórca zamieszania- współudział w pisaniu ustawy- co jak wiemy z afery Rywina jest niedozwolone, powinien odejść z honorem. Tak myślę jako wolny emerytowany i odpowiedzialny obywatel – Stefan ze Szczecina.
2015-12-16 10:30:54
Jarun
Dodam, że "nasi wielcy sojusznicy" Amerykanie nie pozwolą w Polsce na obalanie PiS-u "amerykańskiej szpicy na Wschodnią Europę" (co widać po oświadczeniu A. Maciarewicza w Kijowie) i wygaszą zapędy trzech pacanów (Petru, Kamysza i Siemoniaka) na większą rozróbę. Już to widać w telewizji jak stępiło się ostrze jęzorów tych dyspozycyjnych niby-dziennikarzy.
2015-12-14 19:06:30
Jarun
Kilka uwag. PiS to nie prawica, raczej chrześcijańsko-narodowa populistyczna partia. Petru i jego Nowoczesna podejrzewam, że dostali command od wujka Sama: "boys przystopować, bo zabrniecie za daleko". Partia "Nowoczesna" nagle powstała i Petru z piskliwymi panienkami wszedł do Sejmu. Na założenie partii i jej reklamę potrzeba dużo pieniędzy i...znalazły się, a Petru i jego panienki stały się ulubionymi maskotkami w telewizji. Przypadek, czy świadome działanie "sił sprawczych" ?
2015-12-14 16:36:54
elwira 80
Z przyjemnoscia czytam Pana spokojne i wywarzone felietony, Panie Redaktorze! Niech Pan sie nie przejmije glosami sfrustrowanych zwolennikow PO-Nowoczesnej ( partia w likwidacji). Ci przegrani obciachowcy moga juz tylko poujadac. Ale - jak mowi klasyk: psy szczekaja, karawana jedzie dalej!
2015-12-14 15:02:54
TRAGEDIA
Kaczor wstrząsa areną gospodarczą kraju. Koryta brakuje dla wszelakiej maści lewaków a i kondominium dla Niemców się kończy. Skandal!
2015-12-14 12:18:33

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu