niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Prezeska, reżyserka, pomysłodawczyni

Prezeska, reżyserka, pomysłodawczyni

Wywietleń: 793

Do poradni językowej przyszedł e-mail od pani Iwony, pytającej o poprawność żeńskich nazw zawodów i stanowisk. Sporo już pisałam na ten temat, jestem bowiem gorącą zwolenniczą słowotwórczego równouprawnienia kobiet i mężczyzn, jednak – jak widać –nazwy żeńskie wciąż nas „uwierają”.

Pani Iwona pisze tak: „Jakiś czas temu czytałam informacje o dziesięciu kandydatkach do tytułu Szczecinianki Roku 2016. Obok form żeńskich typu prezeska, nauczycielka, dziennikarka, pomysłodawczyni, wolontariuszka użyto tam również określeń: reżyserka teatralna, krytyczka literacka, a nawet doktorka nauk geograficznych. Jeśli są to formy poprawne (?), to czy równie zasadne byłyby też formy magisterka filologii polskiej i profesorka zwyczajna habilitowana? Czy ja mogłabym o sobie napisać doktorka filologii germańskiej, niegdyś starsza wykładowczyni i pracowniczka dydaktyczna uniwersytetu, a obecnie emerytka? Jestem niezmiernie ciekawa Państwa opinii”.

Oczywiście, pani Iwono, wszystkie przytoczone przez Panią formy żeńskie są poprawne, zbudowane zgodnie z regułami słowotwórczymi. Żeńskie nazwy pochodzące od nazw męskich tworzy się bowiem za pomocą cząstki –ka, jak w wyrazach: prezeska, nauczycielka, dziennikarka, wolontariuszka, emerytka, pracowniczka, krytyczka albo cząstki

-ini/-yni, jeśli wyraz podstawowy kończy się na –a: znawczyni, pomysłodawczyni, wykładowczyni.

Poprawne są także pozostałe przytoczone przez naszą korespondentkę formy: profesorka, doktorka, magisterka, choć nie używa się ich zbyt często. Albo są odczuwane jako nielicujące z powagą stanowiska, jak profesorka czy doktorka, albo są znaczeniowo zajęte, jak magisterka, nazywająca raczej pracę magisterską niż kobietę mającą tytuł magistra. Z powodu owej „zajętości” żywimy też niechęć do takich nazw żeńskich, jak marynarka utworzona od słowa marynarz czy cukierniczka wywodzona od słowa cukiernik. Nie przeszkadza nam jednak konduktorka, choć oprócz kobiety pracującej w pociągu nazwa ta obejmuje też torbę i czapkę. I raczej już nie przeszkadza reżyserka, mimo że można tak nazwać też pomieszczenie reżysera albo reżyserską robotę.

Warto przypomnieć, że sto lat temu toczono inne dyskusje. Zastanawiano się, czy to formy: pani doktor, prezes, wizytator są poprawne, bo lepsze wydawały się formy pani doktorka, prezeska wizytatorka, a nieodmienność nazwy sygnalizująca żeńskość (z panią doktor) była uznana za rażący błąd. Dziś preferujemy połączenia: pani doktor, z panią doktor, ale formy profesorka, doktorka wciąż uznajemy za potoczne albo żartobliwe.

Jednak zmienia się społeczne nastawienie do żeńskich nazw tytułów i stanowisk. W postępowej prasie używa się ich coraz częściej, bo są one faktycznym odzwierciedleniem postępu w myśleniu i działaniu.

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu