niedziela, 20 sierpnia 2017.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Odnośnie do

Odnośnie do

Wywietleń: 224

O konstrukcji składniowej odnośnie do czegoś pisałam już parokrotnie. Nie dlatego, żebym ją jakoś specjalnie lubiła, wszak to wyrażenie kancelaryjne, charakterystyczne dla tekstów urzędowych, za którymi - bądźmy szczerzy - nie przepadamy. Nie lubimy bowiem urzędowych "nieludzkich" konstrukcji bezosobowych, a taką jest właśnie sformułowanie odnośnie do czegoś.

Pisałam o niej parokrotnie dlatego, że ów kancelaryzm zaczął być stosowany w języku potocznym, mówionym, jednakże w wariancie skróconym: odnośnie czegoś. Niektórzy używają go wtedy, gdy chcą uprzejmie o czymś powiedzieć lub o coś zapytać. Czy coś już wiadomo odnośnie podwyżek? - pyta asystent pracownika uczelnianej administracji. A byłoby lepiej, gdyby zapytał: Czy coś wiadomo w sprawie podwyżek? Albo jeszcze prościej: Czy coś wiadomo o podwyżkach? Ktoś inny mówi: Mam zastrzeżenia odnośnie jakości zdjęć zamiast: Mam zastrzeżenia do jakości zdjęć.

Jednak ta urzędowa konstrukcja w niepoprawnej postaci tak bardzo rozprzestrzenia się i zakorzenia w języku potocznym, że niektórzy zaczynają myśleć, iż to właśnie jej poprawna postać jest niewłaściwa. Pisze o tym do poradni językowej pani Wioletta: "W dawnych czasach, kiedy chodziłam o szkoły, uczono mnie, że się mówi: w stosunku do czegoś ale: odnośnie czegoś. Obecnie spotykam się ze sformułowaniem; odnośnie do czegoś. Nie wiem, czy byłam źle uczona, czy też coś się zmieniło. Będę wdzięczna za informację, która wersja jest poprawna".

Oczywiście, nasza korespondentka nie ma racji, bo i kiedyś, i teraz jedyną poprawną postacią jest wyrażenie z przyimkiem do: odnośnie do czego, np. odnośnie do wypowiedzi prelegenta, odnośnie do punktu drugiego. Chodzi bowiem o to, że jakąś wypowiedź odnosimy do czegoś, a nie „odnosimy czegoś”. Norma współczesnej polszczyzny uznaje wariant skrócony odnośnie czegoś za niepoprawny.

Być może jednak nieakceptowana konstrukcja składniowa zapożyczona z języka rosyjskiego odnośnie czegoś zdominuje polską konstrukcję odnośnie do czegoś, ponieważ jest krótsza, mniej urzędowa i... coraz częściej używana. Wszakże to zwyczaj językowy kształtuje normę, więc wyrażenie dostatecznie rozpowszechnione musi być w końcu przez normę zaaprobowane. Z drugiej strony od normy językowej oczekujemy, by stała na straży tradycji i reguł gramatycznych polszczyzny i by nie ulegała zanadto presji nowinek językowych.

Jak więc będzie? Nie wiadomo. Jeśli jednak chodzi o moją opinię, to powiem, że nie akceptuję ani niepoprawnej konstrukcji odnośnie czegoś, ani używania w języku mówionym, codziennym poprawnej formy odnośnie do czegoś. Uważam bowiem, że jej miejsce jest przede wszystkim w tekstach urzędowych i naukowych. W polszczyźnie potocznej mamy wiele sympatyczniejszych sformułowań.

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu