poniedziałek, 21 sierpnia 2017.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Nie tyle, ile

Nie tyle, ile

Wywietleń: 288

O pewnej specyficznej konstrukcji składniowej opartej nas tzw. podwojonych spójnikach pisałam już kilkakrotnie. Chodzi o pary spójników, które są ze sobą tak mocno związane, że jeśli w zdaniu pojawi się jeden, do drugi musi mu bezwzględnie towarzyszyć. Zdania zbudowane na tej konstrukcji są spójne, zwarte, „zdyscyplinowane”, melodyczne:

Nie zdałeś egzaminu dlatego, że się do niego nie przygotowałeś.

Nie tyle chodzi mi o pieniądze, ile o satysfakcję.

O ile Anna sobie w życiu radzi, o tyle Janowi trzeba pomagać.

Nie tylko ludzie młodzi, lecz także osoby dojrzałe lubią słuchać muzyki rockowej.

Chociaż kochamy zwierzęta, to jednak często je krzywdzimy.

Zarówno ojciec, jak i matka, skrytykowali zachowanie syna.

Owe podwojone spójniki nie tylko tworzą specyficzną oś konstrukcyjną, lecz także nadają wypowiedzeniu określony sens. W przykładzie: O ile Anna sobie w życiu radzi, o tyle Janowi trzeba pomagać spójniki o ile – o tyle łączą ze sobą dwa zdania, których znaczenie jest przeciwstawne, ale skala - porównywalna. Jeszcze lepiej obrazuje to zdanie: O ile wśród dorosłych zmalało spożycie piwa, o tyle wśród młodzieży wzrosło.

W przykładzie: Nie tyle chodzi mi o pieniądze, ile o satysfakcję wyrażenie nie tyle – ile komunikuje, że informacja zawarta w pierwszym zdaniu jest niezupełnie prawdziwa i że trafniej dany stan rzeczy jest opisany w drugim zdaniu. 

Słowa tyle, ile niosą też dodatkowy sens, gdyż mówią o porównywalnej liczbie, ilości lub skali czegoś, nawet jeśli te informacje są w jakiś sposób przeciwstawne (o ile – o tyle, nie tyle – ile). Dlatego tak ważne jest, by łączyć je w pary odpowiednio, a nie dowolnie.

O tym, że niewłaściwe połączenia spójników zakłócają sens zdania, przekonał się korespondent poradni językowej, który przytoczył takie zdanie: Tym ludziom potrzebanietylejałmużny,cozwykłego szacunku i uczciwego wynagrodzenia. „Uprzejmie proszę o wyjaśnienie – pisze pan Tomasz - jak należy rozumieć sens wyrażenia nie tyle – co. Czy ta grupa osób oprócz jałmużny potrzebuje zwykłego szacunku i uczciwego wynagrodzenia, czy bardziej niż jałmużny potrzebuje szacunku i uczciwego wynagrodzenia (w domyśle: jałmużna potrzebna jest także). Czy może ta grupa osób raczej nie potrzebuje jałmużny, tylko szacunku i wynagrodzenia, czy może w ogóle nie potrzebuje jałmużny, tylko szacunku i uczciwego wynagrodzenia”.

Gdyby w owym zdaniu zastosowano właściwą konstrukcję składniową i wybrano połączenie nie tyle – ile, to wiedzielibyśmy, że informacja o jałmużnie jest niezupełnie prawdziwa (bo nikt nie potrzebuje jałmużny, nawet jeśli potrzebuje pieniędzy) i że trafniej dany stan rzeczy jest opisany w drugim członie (ludzie potrzebują szacunku i uczciwego wynagrodzenia). A tak – głów się, czytelniku, i zastanawiaj się, co też autor miał na myśli…

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu