sobota, 21 października 2017.
Strona główna > Blogi > Artur D. Liskowacki > Poważne cienie nagich mieczy

Poważne cienie nagich mieczy

Wywietleń: 785

Prezydent Andrzej Duda, komentując to, że Rosjanie po sześciu latach od katastrofy pod Smoleńskiem nie chcą oddać Polsce wraku tupolewa: „Ten fakt powoduje rozmaite domysły, które nie są dla Rosji korzystne”.

Teza mocna, tyle że błędna. Jest bowiem zupełnie odwrotnie.

Dla Rosji niekorzystne byłoby właśnie oddanie wraku. A dopóki go Polsce nie oddaje, ma z tego same korzyści. Z tą najważniejszą na czele, której „rozmaite domysły” są najlepszym dowodem. Bo ta rosyjska korzyść to granie wrakiem na polskiej scenie politycznej i podsycanie naszej domowej wojny.

* * * 

Apel smoleński odczytywany przy różnych państwowych i bitewnych rocznicach – z polecenia ministra Macierewicza – odczytano również przy uroczystościach związanych z 333 rocznicą Odsieczy Wiedeńskiej.

Aż słychać, jak husarii nastroszyły się pióra.

Czekam na przyszłoroczne uroczystości pod Grunwaldem. W roli dwóch nagich mieczy mogliby wystąpić ministrowie Macierewicz i Misiewicz. Dzięki czemu apel miałby szansę sprawić, że błysnęliby jeszcze bardziej niż 
zwykle.

A serio: czy ktoś kiedyś odpowie – już nie za katastrofę, a za uparte ośmieszanie tej narodowej tragedii, która wydarzyła się pod Smoleńskiem?

* * * 

Ministerstwo Edukacji twierdzi, że reformy w oświacie, które właśnie wprowadza w życie, wcale nie grożą utratą pracy całej rzeszy nauczycieli. Mimo że znikną tysiące szkół. Przecież dzieci do uczenia będzie wciąż tyle samo – dowodzą śmiali reformatorzy – więc nauczyciele będą mieli co robić.

No tak, argument ciekawy.

Z tego samego gatunku, że nie stracą pracy sprzedawcy sklepów, które zamknie się w niedziele, bo suma klientów (towaru i zakupów) będzie taka sama.

Czekam na inny przykład związany z „wyciszaniem” kopalni. Kiedy zamknie się – przepraszam: wyciszy – wiele z nich, zwolnieni z nich górnicy nic na tym nie stracą, bo przecież węgla do wydobycia zostanie tyle, co było.

* * * 

W Calais mnożą się ataki na ciężarówki, którymi imigranci chcą się dostać do Wielkiej Brytanii. Nasi kierowcy nie czują się bezpiecznie.

Minister Waszczykowski, pytany w radiowej „Trójce”, czy wybierze się do Paryża, by – jak proszą go polscy przewoźnicy – zainterweniować w sprawie ich bezpieczeństwa u Francuzów, jak niedawno czynił na Wyspach, rzekł z irytacją: „Wróćmy do poważnych tematów. Jakbym chciał w ten sposób traktować sprawę, to bym odpowiedział jak kiedyś pan Cimoszewicz: ubezpieczcie się od tego, żeby was nie uderzono w głowę. No, bądźmy poważni”.

A już dwie godziny później, na konferencji prasowej, powaga mu spoważniała: „Przede wszystkim nie apelujemy, jak poprzedni politycy, by ci przewoźnicy ubezpieczyli się od tych ataków, tylko podejmujemy czynne działania (…) Widzieliście państwo, jakie działania podjęliśmy wobec Brytyjczyków, będziemy też podejmować podobne wobec strony francuskiej”.

Chyba minister Waszczykowski sam się nie ubezpieczył i ktoś uderzył go w głowę, tak że wszystko w niej przestawiło się na właściwy tryb.

A kto uderzył w szacowną i siwą głowę ministra? Łatwo się domyślić. Dobrze mieć takiego kogoś. Ma się wtedy z głowy myślenie własne.

* * * 

PO tworzy gabinet cieni, czyli ministerialną ekipę przyszłego rządu, który ma być utworzony po zwycięstwie Platformy w wyborach.

Ryszard Petru, przewodniczący Nowoczesnej, przyznaje otwarcie, że ma ochotę być premierem. Oczywiście po wygranych przez Nowoczesną wyborach.

O pewniakach na inne zwycięstwa – na przykład prezydenturę – na razie nie słychać. Chyba że Paweł Kukiz znów zbawi Ojczyznę. Tyle że kiedyś śpiewał: „Niby jestem, niby nie”, a teraz to wciela w życie. Nadzieja w dalszej części tej piosenki: „Wiem, że właśnie przyszedł dzień, kiedy w bestię zmieniam się!”.

* * * 

Piotr Adamczyk, przewidziany do roli charyzmatycznego pilota i dowódcy Dywizjonu 303 Witolda Urbanowicza, poświęca na razie swą charyzmę reklamie. Po kiwaniu klienteli banków teraz kiwa nam wesoło z ekranu w kampanii Play.

Gdybym powiedział, że wobec herosów bitwy o Anglię jest to gra Fair… Play, chyba bym się pomylił.

* * * 

Sprawozdawca meczu Polska – Estonia w koszykówce, ucieszony pojawieniem się na parkiecie gracza naszych rywali o nazwisku Kising, uznał, że to ciekawy zbieg okoliczności, bo Estonia to dawne polskie Inflanty, z których pochodził przecież Ketling z „Trylogii”. A to takie podobne nazwiska!

Podobne czy nie, rzecz względna. Gorzej, że Ketling (dokładniej: Hassling-Ketling of Elgin) nie z Inflant pochodził, a ze Szkocji.

Choć w jakimś kościele rzeczywiście sprawozdawcy Polsat Sport dzwoniło, bo młodego Ketlinga, który do Rzeczpospolitej – po przymusowej tułaczce – trafił, adoptował „pewien człek tego samego [co on] nazwiska”, mieszkający „w Kurlandii, na samej granicy żmudzkiej”.

Tyle że dawna Kurlandia to nie Estonia, ale Łotwa.

No tak, nie łotwo, przepraszam, nie łatwo się w tym wszystkim połapać.

* * * 

Komentator meczu Ligi Mistrzów w Canal Plus o młodych piłkarzach chorwackiego Dinama Zagrzeb: „sześciu chłopców urodzonych między dziewiętnastym a dwudziestym pierwszym rokiem życia”.

Że też świat o tym fenomenie nie wie i żeby się dowiedzieć, musi oglądać Ligę Mistrzów! A przecież rzecz to niebywała i godna uwagi, bo chłopcy (a i dziewczęta) rzadko rodzą się w takim wieku. Nawet w XXI wieku, który nie takie już cuda widział. Jest się więc na czym w Polsce wzorować. Zwłaszcza że zadziwia też poświęcenie matek, które tak długo chodziły w ciąży.

No, ale to wszystko działo się w Chorwacji, gdzie nie ma programu 500+, więc nikt na świat, nawet futbolista, tak bardzo spieszyć się nie potrzebuje.

Artur Daniel Liskowacki

Komentarze

ho
Panie Czytelnik, z wielkim szacunkiem, albo Pan nie rozumie tekstu, albo się Pan czepia. Z poważaniem.
2016-10-03 10:00:13
.
PO to może tworzyć co najwyżej gabinet półcieni, bo potrafią tylko robić ściemę.
2016-09-30 12:40:16
Czytelnik
Tylko, że węgiel leżał pod ziemią miliony lat to i kilka kolejnych poleży. A określoną ilość uczniów trzeba wyuczyć w ciągu trzech lat. No chyba, że są tak lotni jak Pan Literat, to wtedy można i z dziesięć. Ale to wyjątek. Innymi słowy, w swym porównaniu nie uwzględnił Pan czynnika czasu - Panie Śmieszek.
2016-09-30 07:46:54

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu