poniedziałek, 18 grudnia 2017.
Strona główna > Blogi > Artur D. Liskowacki > Porno szczęśliwego niedźwiedzia

Porno szczęśliwego niedźwiedzia

Wywietleń: 532

Maciej Pawlicki na łamach „wSieci” o Marku Dekanie, szefie szwajcarsko-niemieckiego koncernu, wydawcy m.in. „Faktu” i „Newsweeka”: „Her Lagerführer”. Na okładce „Gazety Polskiej” Donald Tusk w niemieckim mundurze na tle tramwaju z tabliczką: „Nur für deutsche Fahrgaste” (że do hitlerowskiego „Nur für Deutsche” dodano słówko „pasażerowie”, to ma być pewnie „sprytny” unik).

Obsesja niemiecka akolitów obozu władzy zaczyna przybierać niepokojące rozmiary i kształty. Zgrabnie rzecz ujął felietonista Michał Ogórek, nazywając ową manię: „Ger-manią”.

***

Wiem, Krzysztof Zaremba odpowiedziałby mu zapewne tak, jak już się odezwał w Radiu Szczecin, gdzie zaczął rozmowę z dziennikarzem od skierowanego do PO powitania: „Guten Morgen”.

Może warto by na takie odzywki odpowiadać: „Zdrastwujtie!”.

***

Suweren chyba słabo kupuje to wciskanie sobie niemieckiego kitu, a Tuska w mundur Wehrmachtu, bo sondaże wskazują, że przewodniczący UE sporo w oczach Polaków zyskał – również procentowo, wyprzedzając np. Andrzeja Dudę jako potencjalny kandydat na prezydenta.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że Karola Wojtyłę wybrano na papieża – w czasie konklawe w 1978 roku – dzięki poparciu niemieckich i austriackich biskupów. Jego kandydaturę zgłosił kardynał Franz Koenig.

No to może i Jan Paweł II, na którego grób wybrała się niedawno w Rzymie premier Beata Szydło, powinien być uznany przez nią i jej Prezesa za „niemieckiego kandydata”?

***

Antoni Macierewicz znów w swoim żywiole. Otoczony przez żurnalistów z mikrofonami, nie odpowiada na żadne z pytań, ale rzuca w stronę jednej z dziennikarek: „Ślicznie pani dzisiaj wygląda”.

Że też nie zdobyła się na ripostę. Na przykład: „ A pan, jak na krokodyla, marnie kłapie paszczą”. Mogłaby to być też riposta bardziej precyzyjna: „Ze wszystkich krokodyli najdłuższy pysk ma kajman. Jakże pan minister do niego podobny!”

***

Mizoginizm (niektórych, acz prominentnych) polityków PiS i okolic (że wspomnę deklarację „pocałowania w łapkę” wygłoszoną do innej dziennikarki przez ministra Szyszkę, czy wystąpienie ministra Gowina, który na konferencji prasowej właśnie w ten sposób – czyli cmokając w „łapkę” swoją partyjną podwładną – wykpił się od rozmowy o dyskryminacji kobiet) razi tym bardziej, im więcej protekcjonalizmu i pogardy w ich manifestowanej szarmanckości.

Można by rzec, że dobrze choć, że wzorem Berlusconiego nie szczypią jeszcze pań w pupę.

No ale nie, bo oni przecież są eleganccy i pełni galanterii. Obawiam się jednak, że to galanteria co najwyżej skórzana.

***

Katarzyna Kolenda-Zalewska (TVN) dołączyła do rosnącego grona cytujących-przekręcających Wyspiańskiego. Na łamach felietonu w „Gazecie Wyborczej” napisała: „Rzeczywistość jest coraz bardziej dojmująca. Chciałoby się za klasykiem powiedzieć, że skrzeczy”.

Odradzam tę chęć. Bo u klasyka – w „Weselu” – skrzeczy pospolitość. Piszę o tym, i piszę (niedawno nawet któreś z „Zapisków” zatytułowałem z tej okazji: „Kalanie skrzeczącego chochoła”), a politycy i koledzy dziennikarze swoje. I to jest dopiero dojmujące!

Niechby wreszcie naprawdę sięgnęli po cudze, byle zacytowane dokładnie.

Albo niech ktoś wreszcie poprawi tego Wyspiańskiego, i zmieni mu w tekście „Wesela” „pospolitość skrzeczy” na „rzeczywistość skrzeczy”. Wtedy będziemy mogli sobie cytować klasyka w naszej własnej, ulubionej wersji.

***

Leszek Balcerowicz często zabiera publicznie głos na tematy polityczne. Może za często. Bo efektem tego takie na przykład wypowiedzi: „sukces wyborczy PiS był wynikiem pasma szczęśliwych przypadków”.

Abstrahując od kwestii, że kojarzy się to niezbyt fortunnie z dawną wypowiedzią Prezesa Kaczyńskiego, iż Komorowski został prezydentem „przez przypadek”, to jakby i logiki jest pozbawione. Bo jeśli przypadki bywają szczęśliwe, to – że zacytuję ministra Szyszkę – „Szczęść Boże!”; przecież przyniosły też kiedyś szczęście Balcerowiczowi.

A poza wszystkim i całkiem już poważnie – każdy sukces wyborczy – każdej partii – związany jest z jakimś pasmem. Wydarzeń mniej czy bardziej przypadkowych. A dla zwycięzców – w sposób oczywisty – zawsze szczęśliwych.

***

Media doniosły, że niedźwiedź zaatakował w Bieszczadach człowieka. I mocno go poturbował. Z bliższych informacji wynika, że poszkodowanym przez niedźwiedzia był drwal.

Czyżby niedźwiedź sądził, że drwal rąbie na polecenie ministra Szyszki?

Do czego to doszło! Niedźwiedź zwolennikiem KOD-u, a może nawet ukrytym (w lesie) reprezentantem opozycji.

***

Radny PiS z Suwałk wystąpił w filmie pornograficznym. Nie wiadomo wprawdzie, czy grając w pornosie wygłaszał monolog: „Ja! Ja! Ich komme!”, ale i tak swojej partii podpadł. W efekcie usunięto go z jej szeregów.

Chyba zbyt pochopnie. Przecież jako aktor z pornola mógłby teraz pełnić rolę prawdziwego Członka Partii.

***

„Przegląd Sportowy” z 21 marca tłustym drukiem, w nagłówku strony drugiej, cytuje zaskakującą wypowiedź bramkarza reprezentacji Polski Łukasza Fabiańskiego: „Ten tekst mierzy znaki na przykladzie typowej politycznej czolowki, byl liczony licznikiem BBE (100)”. Hmm, jak na komentarz na temat zbliżającego się – w owym czasie – meczu z Czarnogórą, kwestia to dość oryginalna.

I jakoś polityką, na dodatek, podszyta, bo kogo to niby miał Fabian na myśli, mówiąc o „politycznej czołówce”? Pewnie tego samego, którego miał na myśli dziennikarz „PS”, który jakiś czas temu na łamach swej gazety – podczas wystawiania not piłkarzom Legii Warszawa – przy nazwisku Michał Pazdan napisał: „Znaki na przykładzie typowej politycz” – i tu mu się urwało. Może strach, że powie za wiele, chwycił go za gardło?

Oj, „Przeglądzie”, „Przeglądzie”! Mierz swoje znaki na przykładzie, ale przykładaj się lepiej (do korekty), bo nie dościgniesz czołówki. Nawet tej typowej.

Komentarze

Jakób
@ Literacki wysiłek: Za panem Piotrem muszę powtórzyć pytanie: "Pan tak na poważnie te pytania zadaje?" "Wysiłek" to duży dla pana, żeby zrozumieć tekst felietonu ADL? Należy panu współczuć, gdyż albo pan nie ma poczucia humoru, albo nie uważał pan na lekcjach języka polskiego. Gdzie pan był, kiedy omawiano bajki Krasickiego lub Mickiewicza? Polonistka nie powiedziała, co to przenośnia, peryfraza, omówienie? Kabaret Tey czy Dudek posługiwał się aluzją. Oglądał pan te skecze i rozumiał pan je? A może sąsiedzi musieli panu wyjaśniać, z czego się śmieją? Chyba, że nie żył pan jeszcze w tamtych czasach i ogląda pan tylko współczesne kabarety. Teraz kabareciarze nie muszą się posiłkować aluzjami - wystarczy, że powiedzą "dupa", a publika rechoce. Szkoda, że wcześniej nie wprowadzono akcji "Cała Polska czyta dzieciom". Może wówczas nie zadawałby pan takich pytań? Ale to jest pytanie retoryczne. Zapewne pan wie co znaczy ta figura stylistyczna, gdyż pana cechuje bogactwo "umysłowo-twórcze", panie Obruszony.
2017-04-07 23:37:31
Piotr Wójcicki
"Jaki związek ma Drwal, Niedźwiedź i Minister ? Czy niedźwiedź może sądzić, że drwal rąbie na polecenie ministra Szyszki ?Oczywiście, że nie. To po co ten literacki wysiłek ?" Pan tak na poważnie te pytania zadaje? Nie chce mi się wierzyć... Ale jeżeli tak, to odpowiedzi na nie znajdzie Pan zapoznając się z definicją felietonu. I w charakterystyce tegoż bloga zawartej w prawym górnym rogu strony.
2017-04-07 20:05:33
Quistorp
Wczoraj dałem swój komentarz, o satyryku Toporze, i o Grzesiuku, (ten z Oświęcimia! Dlaczego wycinacie!!!??? To brzydko!!
2017-04-07 14:51:15
Literacki wysiłek
Tragiczny wypadek w lesie został przedmiotowo użyty w zdaniu: "Czyżby niedźwiedź sądził, że drwal rąbie na polecenie ministra Szyszki?" Jaki związek ma Drwal, Niedźwiedź i Minister ? Czy niedźwiedź może sądzić, że drwal rąbie na polecenie ministra Szyszki ? Oczywiście, że nie. To po co ten literacki wysiłek ? To jest ubóstwo umysłowo-twórcze i nie muszę nic wskazywać jeżeli ktoś sam "tego nie zauważa". Panie Piotrze. No ie ten nieudolny tytuł: >Porno szczęśliwego niedźwiedzia<- ŻENADA.
2017-04-07 14:43:55
Piotr Wójcicki
Do oburzonego: Proszę wskazać gdzie niby autor kpi sobie z cierpienia człowieka, bo ja tego nie zauważam. Kpi sobie zupełnie z czegoś innego i jest to bardziej niż oczywiste.
2017-04-07 08:03:39
JESTEM OBURZONY !
Człowiek w pracy doznał poważnych ran od dzikiego zwierza a red. sobie robi komentarze - d.n.o. Co ma jakikolwiek minister do cierpienia niewinnego człowieka ? Jakież podłe skojarzenia, jaki brak wyczucia sytuacji i cierpienia innego człowieka. Szkoda gadać, a mógłbym tu wylać niejedno wiadro epitetów. Jak się pisze dla ludzi to trzeba pisać, czuć i myśleć po ludzku.. a nie urządzać sobie kpiny z cudzego nieszczęścia w imię idiotycznych bo politycznych korzyści. TO JEST BRAK POZIOMU! A wszystko to w tym obrzydliwym pseudointelektualnym śmierdzącym KOD-em sosie. JESTEM OBURZONY !
2017-04-06 20:27:26
Quistorp
Całkiem szczerze. W tej niszy literackie W. Sz. Pan Redaktor chyba przebija swoje inne talenty artystyczne. Lekkość, swada, polot, i błyskotliwość, starego wiarusa. Czuć trochę powiewu rodem od Melchiora Wańkowicza.
2017-04-06 18:27:46
niby śmieszne
Trochę zbyt kolokwialne te komentarze, jak na tak wyniosłego pana.
2017-04-06 07:12:02
babunia
Kiedy nie było jeszcze takiego równouprawnienia jak teraz,to za pchanie się z łapami facet mógł po prostu dostać w ryja.
2017-04-05 11:47:52

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu