poniedziałek, 18 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Żeby poszło w serca

Żeby poszło w serca

Żeby poszło w serca
Data publikacji: 2017-01-12 13:55
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-10 00:07
Wywietleń: 2192 199607

- Myśleliśmy, że z tą zupą nie dojedziemy, bo zaczął ostro padać śnieg i warunki na drogach zrobiły się fatalne - mówi Jacek Samborowski, nauczyciel z Zespołu Szkół Rzemieślniczych w Szczecinie. - Ale tak nas to cieszyło... W dobrej sprawie nic nie jest w stanie przeszkodzić.

Pan Jacek jest nauczycielem i wychowawcą klasy wielozawodowej. Ostatnio zorganizował swoim uczniom bardzo praktyczną lekcję empatii.

- Tyle się słyszy o kolejnych przypadkach śmierci osób bezdomnych z powodu wychłodzenia - mówi. - Nie trzeba być szczególnie czułym, żeby to człowieka ruszyło. Pracuję w placówce oświatowej, pomyślałem, że ten temat może być zastrzykiem wychowawczym dla uczniów.

Rzucił w szkole hasło, żeby przygotować gorącą zupę i zawieźć ją do miejsc, gdzie koczują bezdomni. Jego uczniowie zebrali 80 słoików, pracownicy szkoły zrobili zrzutkę na potrzebne produkty. Włączyli się też rodzice uczniów, przekazując mięso i pieczywo. Pan Jacek porozumiał się z Caritasem, że zupa zostanie ugotowana w stołówce przy ul. Nehringa. I ze strażą miejską, która wskaże koczowiska bezdomnych i pomoże do nich dotrzeć, bo dobrze te środowiska zna.

- Tak powstała wypasiona, pachnąca grochówka na wędzonce - mówi nauczyciel. - Przy jej gotowaniu pomagali nasi uczniowie, którzy uczą się na kucharzy.

W ubiegłą środę wieczorem, kiedy mieli odebrać zupę ze stołówki Caritas i rozwieźć ją bezdomnym na prawobrzeżu, na dworze akurat zaczęło okropnie sypać i wiać. Były trudności z dojazdem, ale udało się je pokonać. W asyście strażników miejskich dwaj uczniowie i dwaj nauczyciele dotarli do koczowisk. Rozdali 30 słoików gorącej zupy, kolejnych 30 zostawili dla tych, których nie zastali na miejscu, ale bezdomni ci mają możliwość odgrzania posiłku.

- To, co zobaczyliśmy, to była masakra - przyznaje Jacek Samborowski. - Większość bezdomnych osób wychodziła z koczowisk z niedowierzaniem, że ktoś im ten posiłek w taką pogodę przywiózł. Nasi uczniowie byli zszokowani, że człowiek w takich warunkach może mieszkać i przetrwać zimę. To dla nich wielka lekcja pokory. Wracaliśmy szczęśliwi, że mogliśmy pomóc.

Pan Jacek temu tematowi poświęci najbliższą lekcję wychowawczą. Zapowiada, że akcja w szkole nie będzie ostatnią.

- Liczę, że to ruszy nie tylko moją klasę - mówi. - Chciałbym, żeby poszło w serca wszystkim.

Anna GNIAZDOWSKA

Fot. Zespół Szkół Rzemieślniczych 

Żeby poszło w serca Żeby poszło w serca

Komentarze

Kasia
Pięknie !! Brawo !
2017-01-13 09:00:15
Same +y
Wspaniała inicjatywa. Nie dość, że uczniowie udoskonalają tajniki sztuki kucharskiej, poznają losy ludzkie, a ponadto pomagają innym. Do tego dochodzi pogłębianie znajomości topografii Szczecina i zdobycie doświadczenia w logistyce.
2017-01-12 14:21:46

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi