niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Zalany sufit i sucho w kranach

Zalany sufit i sucho w kranach

Zalany sufit i sucho w kranach
Data publikacji: 2015-12-11 22:29
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:31
Wywietleń: 906 51917

Bardzo nerwowo zaczął się weekend w bloku przy ul. 5 Lipca w Szczecinie. W piątek po południu jednemu z mieszkańców po raz ósmy zalano łazienkę. Trzeba się dostać do mieszkania piętro wyżej, skąd prawdopodobnie jest wyciek, ale właściciel na górze uznał, że to nie jego problem i wyszedł. Pogotowie lokatorskie zdecydowało, że jedynym rozwiązaniem jest zamknięcie wody w całym pionie. Lokatorzy mają poinformować administrację, kiedy sąsiad wróci, wtedy ta spróbuje wejść do jego mieszkania, by usunąć przyczynę problemu. - A co, jeśli wróci za tydzień? - pytają bezradni sąsiedzi. 

O sytuacji w bloku przy ul. 5 Lipca pisaliśmy w ostatnich dniach dwukrotnie. Pan Rafał jest wściekły, bo - jak mówi - od września 84-letni sąsiad siedem razy zalał mu wyremontowaną niedawno łazienkę. Spółdzielnia Mieszkaniowa "Śródmieście" zapewniła , że problem nie leży po stronie technicznej, a jest wynikiem tego, że starszy człowiek ma zapchany rzeczami brodzik i zapomina zakręcić wodę. Ponieważ w mieszkaniu gromadzi też  śmieci i niepotrzebne rzeczy, w październiku poinformowano Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, że ze względu na wiek i stan zdrowia może on wymagać wsparcia. Pracownik socjalny twierdzi, że był na miejscu sześć razy, ale nikt nie otwierał drzwi. Dopiero w tym tygodniu, po naszej publikacji, MOPR-owi i administracji udało się skutecznie odwiedzić właściciela mieszkania. Podpisał on zgodę, by w poniedziałek spółdzielnia uprzątnęła u niego zbędne rzeczy, administracja zadeklarowała też, że choć to mieszkanie własnościowe, wykona niezbędne prace hydrauliczne. Choć mężczyzna nie chce pomocy MOPR, ośrodek nawiązał kontakt z jego córką, by zastanowić się wspólnie nad formą wsparcia dla 84-latka. 

W środę pan Rafał wyjechał. Klucze do mieszkania zostawił sąsiadce. Ta w piątek ok. 15.30 zobaczyła, że z sufitu w łazience znów cieknie woda, również z lamp halogenowych. Po ośmiu zalaniach płyty są popękane, farba już odpada. 

- Poszłam do sąsiada na górę i mówię mu, że znów zalewa - opowiada kobieta. - Otworzył łazienkę, powiedział, że u niego nie cieknie i zamknął drzwi. Dziesięć minut później wyszedł z domu rzucając uwagę, że jak się mieszka w mieście, to trzeba cierpieć. Powiadomiliśmy pogotowie lokatorskie, które zamknęło wodę w całym pionie. Kazali zadzwonić, jak wróci właściciel mieszkania. Problem w tym, że ten człowiek często i na długo wychodzi. Skąd mamy wiedzieć, kiedy wróci tym razem? 

Pozbawieni wody lokatorzyoczekują, że administracja SM " Śródmieście" poważnie potraktuje ten problem.

- Wodę z powodu zalania zakręcają nam trzeci raz - denerwuje się jedna z lokatorek. - Najwyższa pora wyciągnąć wnioski. Bo takie traktowanie sprawy to kpina. 

(gan) 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską