czwartek, 14 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > Z Berlina do Świnoujścia. Bezcenne ślady U-Bootów

Z Berlina do Świnoujścia. Bezcenne ślady U-Bootów

Z Berlina do Świnoujścia. Bezcenne ślady U-Bootów
Data publikacji: 2016-07-12 13:18
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:49
Wywietleń: 1297 143869

Eksponaty związane z obecnością okrętów podwodnych w Świnoujściu należą do najciekawszych w kolekcji Muzeum Obrony Wybrzeża w Forcie Gerharda. Niedawno ekspozycję uzupełnił kolejny niezwykły artefakt.

Rzadka rakietnica służyła marynarzom Kriegsmarine i widziała m.in. Morze Północne. Do Świnoujścia trafiła dzięki przyjacielowi fortu mieszkającemu w Berlinie.

To rakietnica 2,7cm Sternsignalpistole Doppelschuss Walther model SLD. Wyprodukowano jedynie cztery tysiące sztuk. A do naszych czasów przetrwało tylko kilka eksponatów.


– Większość poszła na dno razem z okrętami podwodnymi. Widzieliśmy kiedyś zdjęcia innej rakietnicy tego typu znalezionej w Karsiborze, ale w gorszym stanie i wątpliwe, żeby kiedyś udało się do niej dotrzeć – mówi „Kurierowi” Robert Fabisiak, który przekazał eksponat pasjonatom historii z fortu. – Z rakietnicy marynarze korzystali regularnie. Jest bardzo ciężka, bo waży aż trzy kilogramy. Raczej nie dało się z niej strzelać z jednej ręki, bo odrzut był zbyt potężny. Na zdjęciach wydawała się mała, ale gdy wyciągnąłem ją z pudełka, to byłem w szoku, że to taki olbrzym.

Eksponat, który trafił do świnoujskiego muzeum należał do marynarza Kriegsmarine, który po wojnie postanowił zabrać rakietnicę do domu jako pamiątkę. Następnie eksponat trafił do pana Roberta, a ten przekazał ją muzeum.


– Na wyposażenie okrętów podwodnych tego typu uzbrojenie trafiło w 1938 roku – mówi Piotr Piwowarczyk, dyrektor Muzeum Obrony Wybrzeża. – Dzięki rzutkom, które wystrzeliwane były z rakietnicy, można było m.in. dobić do Mlecznej Krowy, czyli okrętów podwodnych typu XIV, które podczas II wojny światowej zaopatrywały niemiecką Kriegsmarine w paliwo, części zamienne czy amunicję dla U-Bootów, które pływały na dalekich morzach. Nasz eksponat ma wybitą literkę „N”, więc służył na Morzu Północnym. ©℗

Bartosz Turlejski


Fot. Bartosz Turlejski

Więcej we wtorkowym „Kurierze Szczecińskim” i e-wydaniu z 12 lipca 2016 roku

Z Berlina do Świnoujścia. Bezcenne ślady U-Bootów Z Berlina do Świnoujścia. Bezcenne ślady U-Bootów

Komentarze

mieszkanka prawobrzeża
Rzeczywiście, niebywały jest fakt, że cyt: "Eksponat, który trafił do świnoujskiego muzeum należał do marynarza Kriegsmarine. Z pewnością to dobry i wymowny gest w kierunku Polski, a także wielkie zaufanie do Gospodarza Fortu Pana Piotra Piwowarczyka,że bezcenna pamiątka II Wojny Światowej trafiła w Jego ręce i Muzeum którym kieruje. Wielkie gratulacje !!! Kolejna dobra informacja związana z działalnością tego wspaniałego obiektu historycznego.
2016-07-12 19:56:14

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje