piątek, 15 grudnia 2017.
Strona główna > Wiadomości > W KURIERZE: Milion za raka

W KURIERZE: Milion za raka

W KURIERZE: Milion za raka
Data publikacji: 2016-01-18 23:41
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:34
Wywietleń: 432 103375

Kiedy pani Joanna wyczuła zmiany w lewej piersi, natychmiast poszła na konsultację do onkologicznej poradni genetycznej w szpitalu na Pomorzanach. Diagnoza: torbiel. Choć pierś była coraz twardsza, ból coraz większy, a guz wyraźnie się powiększał, podczas kolejnych wizyt kobieta słyszała wciąż to samo rozpoznanie. Dziś wiadomo, że to rak. Pacjentka domaga się od szpitala 1 mln zł odszkodowania..

W 2013 r. kobieta wyczuła zmiany w lewej piersi. W poradni stwierdzono torbiel. Uspokojona cały rok czekała na następną wizytę. Wtedy poskarżyła się lekarzowi na ból. Zwróciła mu też uwagę, że pierś jest twarda. Dlatego poprosiła o wykonanie szczegółowych badań. Powiedziano jej, że nie ma potrzeby. Pół roku później sytuacja się powtórzyła. Jednak tym razem pacjentka zażądała wykonania mammografii i biopsji. Wykazały zmiany nowotworowe. Pani Joanna nie zareagowała na chemioterapię. W lutym 2015 r. wykonano jej więc dwie operacje chirurgiczne. Po nich kobieta została poddana leczeniu uzupełniającemu, m.in. radioterapii. Leczy się do dzisiaj.

Pozew do sądu złożył mąż pani Joanny. We wtorek, 19 stycznia, odbędzie się pierwsza rozprawa. Małżonkowie domagają się od szpitala klinicznego przy al. Powstańców Wielkopolskich odszkodowania w wysokości 1 mln zł i renty, przynajmniej 2,5 tys. zł miesięcznie. Twierdzą, że lekarze zbyt późno rozpoznali nowotwór.

Sprawę bada także Prokuratura Rejonowa Szczecin-Śródmieście. ©℗

(lw)

Więcej we wtorkowym "Kurierze Szczecińskim" i e-wydaniu z dnia 19 stycznia 2016 roku

Fot. Robert Stachnik (arch.)

 

Komentarze

@
"Nie zgodziłam się, podziękowałam i miałam tylko satysfakcję widząc miny studentów i "słynnego" pana Profesora"....i o to właśnie chodziło. Pozbyć się problemu. Pacjent się w........i i pójdzie do innego lekarza. Niech on się martwi. Profesorowi głowę zawracać. On ma inne ważne sprawy. Prywatny gabinet po południu czeka . Tam się pracuje. A tutaj.......właśnie w taki sposób uczy sie kolejne zastepy "lekarzy"
2016-01-19 13:20:02
@Lekarz
A na pomorzanach to nie PUM ???..a niby kto ("paca" jak to określacie chorego ) w szpitalu poinformować powinien ? ...portier ??, a niby chorego to kto w szpitalu przyjął i diagnoze postawił ?....też portier ????
2016-01-19 12:39:53
Obserwatorka
Mam również złe zdanie na temat kompetencji tego szpitala. Po zachorowaniu na raka złośliwego jelita grubego moja pani onkolog ze Strzałowskiej skierowała mnie na badania genetyczne na Pomorzany .Pobrano krew i kiedy poszłam po odbiór wyników sam pan Profesor w asysście studentów przekazywał mi wynik dokładnie interpretując. Wszystko by było fajnie tylko badania wykonano na inne geny niż ten z powodu którego miała być konsultacja (na skierowniu było wszystko opisane). Pan Profesor zaproponował mi, że ponownie pobiorą krew. Nie zgodziłam się, podziękowałam i miałam tylko satysfakcję widząc miny studentów i "słynnego" pana Profesora.
2016-01-19 11:32:00
@
"Sprawę bada także Prokuratura Rejonowa Szczecin-Śródmieście"...to chyba jakiś dowcip ? Czyżby zbliżał się 1 kwietnia ??? Kto się ze mną założy że umorzą ?
2016-01-19 10:43:10
To norma w medycynie.
Pani popełniła totalny błąd. Nie leczyła się prywatnie. W takiej sytuacji lekarz przyjmuje pacjentkę do szpitala a bokiem kase ciągnie. I to cała tajemnica szczecińskiej medycyny. Z chorego się lepiej żyje niż ze zdrowego. Szpital na Pomorzanach słynie z tych praktyk, które przywieźli lekarze z innych miast. Takich przypadków w Szczecinie na pęczki by można przytaczać. Popieram w walce o odszkodowanie i współczuję choroby.
2016-01-19 10:33:10
Lekarz
Torbiel i onkologiczna poradnia genetyczna to bzdura. Prawidlowa droga to lekarz chirurg lub ginekolog a tych dobrych na szczescie mamy jeszcze w Szczecinie ,no i Pomorski Uniwersytet Medyczny.
2016-01-19 10:09:58
Agnieszka
Jak zgłosiłam się do Poradni Onkologicznej w tym szpitalu lekarz (wnerwiony że musiał zejść z oddziału) pyta co sądzę o skierowaniu do tej przychodni i jaki mam pomysł na leczenie? To mu grzecznie odpowiedziałam, że nie kończyłam studiów medycznych i następnym razem przyniosę skierowanie od kowala lub młynarza, bo pewnie pani ginekolog nie wie po co kieruje do takiej przychodni pacjentkę.
2016-01-19 09:37:14
kibyc
oby wygrała!
2016-01-19 09:23:25
czytelniczka
No proszę, i takie rzeczy się dzieją w poradni genetycznej..koszmar. Czy tam naprawdę są lekarze? Wątpię.
2016-01-19 08:54:38
Gargamel
i prawidłowo, może się w końcu konowały wezmą do pracy a nie picie kawy i flirtowanie z pielęgniarkami.
2016-01-18 23:25:48

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską