poniedziałek, 23 października 2017.
Strona główna > Wiadomości > W KURIERZE. Kwiaty dla ulic

W KURIERZE. Kwiaty dla ulic

W KURIERZE. Kwiaty dla ulic
Data publikacji: 2016-06-27 15:52
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-09 23:48
Wywietleń: 1535 141165

Jeszcze kilka lat temu wzdłuż „Złotego Szlaku" aż po Zamek Książąt Pomorskich, na Starym Mieście i w innych reprezentacyjnych punktach miasta - wszędzie tam na przyulicznych lampach wisiały donice z kwiatami. Nad głowami przechodniów uwagę zwracały krwiste pelargonie z komarzycami, zachwycały. Czemu zniknęły?

Ponad dekadę temu (czerwiec 2005 r.) Zakład Usług Komunalnych wprowadził kwiaty na na przyuliczne latarnie. Wzorem Europy oraz innych miast w naszym kraju dbających o estetykę i jakość przestrzeni publicznej. Także Szczecin miał swoje namiastki ogrodów pod chmurami: wzdłuż al. Papieża Jana Pawła II (wówczas jeszcze al. Jedności Narodowej), aż po pl. Żołnierza Polskiego i Zamek Książąt Pomorskich, a dalej ulicami: Staromłyńską i Grodzką, aż po ul. Wyszyńskiego.

- Najefektowniej prezentowały się owe kwitnące ample na tle stylizowanych lamp retro, jakie spotkać można choćby na pl. Orła Białego, wzdłuż ul. Grodzkiej, przy katedrze i zamku - wspomina pan Marek, nasz Czytelnik. - Pamiętam, jak zachwycaliśmy się nimi rodzinnie, gdy bliscy przyjeżdziali z Lublina. Widziałem, jak obfotografowują je turyści. Bo kwiaty w donicach, na lampach w starym stylu, a w tle katedry, zamku czy fontanny orła wyglądały pocztówkowo. Pamiętam, jak wtedy serce rosło: duma Szczecina się budziła we mnie. A teraz... ©℗

Więcej we wtorkowym Kurierze Szczecińskim i e-wydaniu z 28 czerwca 2016r.

Arleta NALEWAJKO

Fot. Robert STACHNIK

Na zdj.: Kwiaty w amplach zdobią ulice wielu europejskich i polskich miast. Przed dekadą także Szczecina. Teraz po nich pozostały tylko wspomnienia i... stalowe mocowania - przez niektórych zwane szubienicami - na przyulicznych lampach reprezentacyjnych miejskich szlaków.

W KURIERZE. Kwiaty dla ulic

Komentarze

zielony
Zwykle zieleń to zbyt mała rzecz.Zawsze jest coś ważniejszego.Ale pamiętajmy ,że wielkie sprawy składają się z tych małych.Jeśli o tym zapomnimy nasz świat nie przetrwa.Jeśli zamiast kwiatów poustawiamy betonowe skrzynie(jak na al.kwiatowej) ,które są przecież praktyczne - nie trzeba ich podlewać , nasze miasto nie będzie miastem pływających ogrodów a betonowych skrzynek.
2016-06-28 23:30:28
Kwiaty
Teraz Prezydent ma inne rzeczy na głowie, a nie jakieś kwiaty. Owszem, kwiaty powinny zostać przywrócone tzw. alei kwiatowej, tak jak powinien zostać przywrócony ruch obustronny na Jagiellońskiej, czy miejsca parkingowe na Niepodległości i budowa spalarni. Kwiaty to zbyt mała rzecz.
2016-06-28 08:07:30
zielony
Drogi Mieszkańcu I wtedy i dzisiaj zielenią zarządzał Zuk (czytaj dbał). Organizuje przetargi,określa ich zakres,wybiera wykonawców , nadzoruje ich pracę i ją rozlicza.Firmy wybierane w przetargach przez ZUK świadczą takie usługi jakie zostaną im zlecone .Co do jakości tych usług ,jest ona taka jakie wymagania stawia odbierający je ZUK. Nie ma kwiatów na latarniach - nie ma problemu.Tylko dziennikarze szukają dziury w całym.Co do stanu estetycznego latarni i ich estetyki to już zupełnie inna para kaloszy i inny adresat.
2016-06-27 23:37:50
Mieszkaniec
Wszystko się zgadza.Tylko wówczas o to dbał ZUK. Dzisiaj jakieś firmy krzak które niby wygrały przetargi i miały dbać o naszą zieleń.Niestety efekty ich pracy widać na co dzień na naszych skwerach.Nie skoszona trawa a nawet pożółkła bo nikt nie podlewa.Więdnące kwiaty i tym podobne.Fakt tych ozdobnych ampli brak ale kto odpowiada za te ładne lampy skoro one nie pamiętają czy ktoś je mył i czy ktoś na bieżąco wymienia spalone żarówki??Pora chyba panie prezydencie po otrzymaniu absolutorium przewietrzyć magistrat.
2016-06-27 19:07:39

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Marsz różowej wstążki 2017
Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Poprzedni Następny

Nekrologi